Nie rozumiem tych roszczeń frankowiczów... Wzięli kredyt w obcej walucie i mają pretensje, że kurs waluty wzrósł? To się nazywa ryzyko walutowe, które podejmuje każdy inwestor inwestujący na rynkach zagranicznych przewalutowując złotówki na waluty obce. Przewalutujesz tanio to zarabiasz podwójnie jak kurs akcji i waluty wzrośnie, przewalutujesz drogo to tracisz, proste.
Nigdy nie bierze się kredytu w walucie, w której się nie zarabia, bo zawsze jest ryzyko że kurs się zmieni. Ciekawe czy by tak płakali, gdyby kurs spadł i mieliby do spłaty mniej niż wzięli? Moim zdaniem sami są sobie winni, że naiwnie zaufali "ekspertom" i innym doradcom finansowym.