Teraz dopiero zacznie się komedia. Ten gołodupiec ma zapłacić w czterech ratach prawie 4 bańki. On nigdy nie miał, nie ma i mieć nie będzie takiej kasy. Pan Król będzie zwodzony miesiącami, aż doczeka bankructwa, a gołodupiec jak długo się da będzie obiecywał gruszki na wierzbie, w tym Chile, Kubę, Emiraty, itp. W międzyczasie oczywiście będzie doił Spółkę wysoką pensją, leasingami na samochody do użytku własnego i żony, itp. No, chyba że......... Kolejny jeleń kupi Chile, Kubę, a zwłaszcza Emiraty, o tyczkach do chmielu nie wspomnę, podobnie jak o certyfikatach Nato. Skądinąd głupich nie sieją. Będzie komedia! A finał? Jak w Karierze Nikodema Dyzmy.
Może Zbigniew Sz. ma środki finansowe gdzieś w kieszeni... W końcu kilka milionów złotych rocznie kosztów zarządu nie da się przepalić w kominku... Jeszcze niedawno karmił ludzi informacją o spółce niemieckiej. Później była informacja, że zamknął z uwagi na zmianę strategii. A prawda jest taka, że sąd niemiecki wydał wyrok i mu zamknął spółkę. Trzymał trupa w szafie, miał tam manko na kilkadziesiąt tysięcy euro, nie regulował w ogóle płatności i skończyło się rumakowanie.
W Rosji sytuacja bardzo podobna. Do tego bagna dodać można jeszcze to, że pojawiło się kilku miejscowych chętnych do otwarcia drzwi. Dyzma z początku chętnie w to wchodził. Smród pozostał i trzeba było zamykać. Tam jednak sam się zamknął i nie było potrzeby tego, żeby sąd wydawał wyrok o zamknięciu.