przez ostatni miesiąc poszło bodajże 36 tys akcji w zeszły piątek 4 tysiące a dziś 6. mam nadzieje ze ten co kupował jak kurs oscylował w granicach 0,30 zł za akcje już się wyprzedał i teraz spokojnie ukontentowany pozwoli nam rosnąć
Dnia 2019-12-16 o godz. 12:12 ~robi napisał(a): > przez ostatni miesiąc poszło bodajże 36 tys akcji w zeszły piątek 4 tysiące a dziś 6. mam nadzieje ze ten co kupował jak kurs oscylował w granicach 0,30 zł za akcje już się wyprzedał i teraz spokojnie ukontentowany pozwoli nam rosnąć
Dzis to mamy ponad 8 tys akcji na pierwszym fiksie, Robi. FF - zakładam, że spólka ma rację - a podaje 366 tys. akcji. Czyli tak ponad 2 proc. FF się zmieliło.
Lawyer - ja już kiedys chyba wspominałem w kontekście tego urządzenia, że to fajna strategia: stworzyc popyt i potem go zaspokajać :-) Osser dobrze wie, że część (niewielka) lekarzy - tych najbardziej doświadczonych- mogłaby stawiac pewien opór przed stosowaniem naszego Compuflo. Nasze urządzenie daje w zasadzie 100-procentową pewnośc sukcesu za pierwszą próbą - to zwalnia ze stresu lekarzy, ale tez wyrównuje szanse między nimi. Ktoś z 2-letnim stażem zrobi to równie dobrze jak ten z 20-letnim. A dziś - przy klasycznej metodzie- pewna ręka i długie doświadczenie na pewno liczą się w złotówkach czy dolarach bardziej :-)
Dla dyrektorów szpitali- Compuflo to wybawienie. Młodsi anestezjolodzy na pewno pójdą w to chętnie, bo zniesie ich ryzyko. Zwłaszcza jak sobie wczesniej poćwicza na naszym symulatorze Starsi - będą musieli się pogodzic z tym, że młodsi zrobią zabieg równie dobrze jak oni.
Tak tylko przypomnę - taki symulator - na różnych stronach widziałem - około 9000 USD
Masz rację, zawsze jest opór jak ktoś ma stracić przewagę i profity z tego tytułu, tutaj jednak nieubłagana jest ekonomia i to ona zawsze decyduje czy coś zostanie wdrożone czy pozostanie tylko kolejnym świetnym pomysłem.
Dnia 2019-12-16 o godz. 13:53 lawyer_mz napisał(a): > Masz rację, zawsze jest opór jak ktoś ma stracić przewagę i profity z tego tytułu, tutaj jednak nieubłagana jest ekonomia i to ona zawsze decyduje czy coś zostanie wdrożone czy pozostanie tylko kolejnym świetnym pomysłem.
Pełna zgoda Lawyer - na to przecież wszyscy liczymy :-) Nie bez powodu Osser powtarza, że Compuflo to rewolucja - od 150 lat uzywania igieł i strzykawek....
Wygląda na to, że perła została dostrzeżona i zaczyna być odpowiednio doceniana. Miałem zamiar dobrać dziś troszkę po 8 zl na drugim fixie ale nie dali, zazdroszczę wam chłopaki tak potężnych pakietow ;)
Obroty dziś- prawie 70 tys. zł. Jakis postęp jest. Przemielili raptem 8 tys akcji z hakiem , czyli powiedzmy 2,5 proc. FF. Myślę, że będą dni z większymi obrotami, a takie jak dziś to powinny być codziennie. Zwłaszcza wartościowo, bo kurs powinien przeciez rosnąć.
Tak zawsze narzekalismy (i slusznie) na te obroty,a tu dziś my 70 tys, a taki Infoscan - 44 tys zł. Od Nestmedic mamy dziś 10 razy większe obroty. Ba, mamy nawet trochę większe niż Medicalgorithmics :-)
I 2 fixy nam w tym nie przeszkodziły.....
No - Braster- to inna liga obrotów. Ale cos mi się wydaje, że nikt z nas nie chciałby być na miejscu akcjonariuszy Brastera.....Zresztą - akcjonariuszami tych wyżej wymienionych spółek chyba tez byśmy nie chcieli być.
Ja miałem akcje Infoscanu ponad rok licząc na zgodę FDA, co niestety nie nastąpiło ale za to dzięki wpisowi o Milestone na tamtym forum zajrzałem tutaj i kupiłem akcje, żal jedynie, że nie miałem odwagi kupić poważniejszego pakietu.
Myślę,że w tym momencie nie ma znaczenia, czy kupiłeś akcje po 4-5 zł, czy kupisz je teraz po 8-9 zł bo jest duże prawdopodobieństwo, że za rok,dwa, gdy pozytywny scenariusz wprowadzenia CompuFlo do szpitali, się spełni, akcje Milestone będą na poziomach o których nawet nam się nie śniło. Przy obecnym ff, kupić je to będzie sztuka i wydaje się,że jakaś emisja jest " must be". Mój scenariusz na 2020, ciągłe, emisja i rynek główny. Pozdrawiam tych, co mają akcje i tych którym uda się szybko kupić.
W Stanach spółka matka, czyli Milestone Scientific zaliczyła dziś sesję z gatunku " I chciałaby, i boi się". Mimo tych wszystkich zahamowań - jakieś 430 tys. akcji, bagatela - ponad 1,5 mln zł obrotu :-) I to jest wynik jeden z gorszych w ostatnim miesiącu :-)
Ja się nie dziwię, że oni tam tacy troszkę wystraszeni - jutro walne , na którym akcjonariusze przegłosują zwiększenie puli akcji w tamtym Milestone z obecnych 50 mln do 75 mln. Niby wszyscy wiedzą, że dzięki naszemu Compuflo epidural całe Milestone jako grupa jest dziś w supersytuacji, robi ogromny krok na biznesowej drodze, ale jednak - zwiększenie liczby akcji o 1/3 robi wrażenie. Zwłaszcza, że nie ma pewności, jaka będzie cena. Tylko, że pewnie rację mają ci na Stocktwits, którzy przewidują, że na razie emisji nie będzie. Przegłosują prawo do przeprowadzenia emisji i - ja tez tak myslę - troszkę poczekają. Może tydzień czy dwa, może cztery. Na mocny wzrost kursu. Bo zazwyczaj robili emisje bliskie ceny rynkowej. Ta ofensywa z umowami pod koniec roku jest pewnie nieprzypadkowa. I pewnie to nie jest jej koniec. Może się przesunie na początek roku. Powinna wywindować cenę spółki matki.
Pytanie, jak się zachowa kurs naszej spółki? Emisja w spółce matce - moim zdaniem - jest nam na rękę - oni emitują akcje, my dostaniemy pieniądze potrzebne do ekspansji. A akcji nam nie przybędzie. Oczywiście ze strony spółki matki to nic specjalnie dziwnego - skoro ma 98,5 proc. akcji naszego Milestone Medical. I stawia wszystkie pieniądze na nasze urządzenia, nie na stomatologię - co podkreślają prezesi.
Dlatego wszystko wskazuje na to, że - tym razem niezależnie od kursu Milestone Scientific - my będziemy po prostu dalej rosnąc - szybciej albo wolniej, w rytm kolejnych komunikatów o umowach.
Ale jest jedna rzecz intrygująca - pomyślmy - mając taką spółkę córkę jak nasza, Milestone Scientific jest- jakby to powiedziec - mocno uzależniony od naszego biznesu. I naszej wyceny - kapitalizacji- w sumie też. Wątpię by było to jakoś pomijane w rozważaniach prezesów. Albo w rozmowach prezesów z chętnymi np. do zakupu akcji spółki matki w nowej emisji.... Im większa nasza kapitalizacja tym - teoretycznie- więcej warta spółka matka.
I fakt, że my mamy cały FF 366 tys akcji może mieć jeszcze znaczenie....I odegrać jakąś interesującą rolę.
Znowu autokorekta - jak spółka matka ma jutro przegłosować prawo do powiększenia puli akcji w tamtym Milestone z obecnych 50 mln do 75 mln, to zwiększa tę liczbę akcji o połowę, a nie jedną trzecią jak napisałem. Jedna trzecia to będzie udział nowych akcji w przyszłej puli co najwyżej - sorry za takie prostackie pomyłki.:-) Z drugiej strony - jak oni jutro mają glosować przyrost akcji w Milestone Scientific o 25 mln akcji a dziś spadli niecałe 5 proc., przy nieznanej cenie nowej emisji- to chyba nienajgorzej świadczy o nastrojach w USA co do MLSS :-)
Przebieg dzisiejszej sesji pewnie nikogo nie zaskoczył, stąd nawet pisać się nikomu nic nie chce. Od razu przepraszam, jak kogoś zanudzę. Obroty spadły, bo pewnie wszyscy zastanawiamy się, czy te 10 zł weźmiemy z marszu, czy po jakiejś korekcie. Nie wiem, nie będę wróżył, a na AT się znam słabo. Z kolei w USA na spółce matce obroty dziś już teraz trochę wyższe niż wczoraj i nadal lekko spada w oczekiwaniu na komunikat po dzisiejszym walnym, na którym przegłosują zgodę na emisję dodatkowych nawet 25 mln akcji, czyli do maks. 75 mln.
Pewnie nie tylko ja się zastanawiam, ile warta jest akcja Milestone Medical? Próby szacowania wartości na podstawie wyników finansowych- przychodów, zysków - nie wchodzą w grę, bo dopiero podpisujemy umowy na sprzedaz Compuflo epidural.
Ale mamy inne narzędzie - spółkę matkę. Nie ma chyba na New Connect spółki o takiej płynności jaką prezentuje w ostatnich miesiącach Milestone Scientific na giełdzie w USA (za naszą sprawą bądź co bądź, dzięki sukcesowi Compuflo epidural). Zastanówmy się, jaką część wartości spółki matki stanowimy my?
50 procent? Trochę za skromnie - tyle to szacowali sami prezesi lata temu, gdy jako czysty startup wchodziliśmy na giełdę - bez wyników badań Compuflo, bez certyfikatu FDA, bez umów na sprzedaż..... Teraz mamy wszystko.
90 procent? No, może niebawem to tak, zważywszy na fakt, że prezesi powtarzają, że liczy się tylko nasze Compuflo epidural, a potem - nasze następne urządzenia. A nie stomatologia. Ale na razie to ta stomatologia daje jakies przychody, a my - jeszcze nie....
No to przyjmijmy ostrożnie, że stanowimy jako Milestone Medical trzy czwarte wartości spółki matki. 75 procent.
To liczmy. Dziś spółka matka ma wyemitowane blisko 49 mln akcji, zaokrąglimy to do 50 mln. Ile wyemituje w nowej emisji? może teoretycznie 25 mln, ale podejrzewam, że więcej niż 10 mln to nie będzie. To mamy 60 mln. Kurs dziś (a on na pewno już dyskontuje tę nową emisję) to powiedzmy 1,3 USD. Mnożymy 60 mln akcjix 1,3 USD i x 3,8 zł. Wychodzi 296 mln zł kapitalizacji spółki matki. 75 procent z tego przypadające według tych naszych założeń na nasz Milestone Medical - 222 mln zł. Czyli mniej więcej- tyle ile mamy dziś w rzeczywistości. Ale przeciez przed nami (i spółką matką, bo ona żyje głównie infami o naszym biznesie) komunikaty o:
1. Wejściu z Compuflo epidural do prywatnych szpitali w USA 2. Początek sprzedaży w Australii (umowa z Paragonem podpisana latem) 3. Wejście do Chin 4. Początek sprzedazy na serio w Europie (na razie mamy jeden pokazowy szpital we Włoszech) 5. Przynajmniej kilka innych umów (Kanada, Ameryka Południowa, Afryka, Bliski Wschód)
No i przeciez nie wiemy, w którym momencie zacznie się gra pod naszą superbroń jądrową, czyli Compuflo intra articular. Przypomnę, bo może ktoś do nas dołączył w ostatnich dniach - urządzenie do iniekcji dostawowych jest GOTOWE. Ma certyfikat Unii Europejskiej (CE). Moglibysmy w zasadzie próbowac sprzedawac to od jutra w Europie. Ale prezesi nauczeni smutnym doświadczeniem uznali, że najpierw trzeba zdobyć certyfikat FDA na to kolejne nasze urządzenie, wejść z tym na rynek amerykański, a dopiero potem- na cały świat. Jak z Compuflo epidural.
I teraz jeszcze tylko zastanówmy się jak na te wszystkie informacje może reagować kurs spółki matki, gdzie już teraz FF to ponad 20 mln akcji ( a po emisji?), a jak nasz, gdy my mamy 366 tys. akcji...