Wygląda, że jednak chętni na akcje się znaleźli i te 75 mln pojawi się na koncie Polnordu. To powinno wystarczyć na spłatę obligacji detalicznych przynajmniej tych grudniowych.
Nie było w historii Catalyst sytuacji, w której wierzycielowi udało się odzyskać kasę z zabezpieczenia obligacji. Zazwyczaj, nie udało się nic odzyskać. Być może uda im się spłacić je w późniejszym terminie, ale to dosyć mało prawdopodobne.
Spółka nie ma kasy, żeby spłacić obligi. Emisja nowych obligacji się nie udała. Nie ma info o udanej emisji akcji (a w szczególności o zapłacie za nowe akcje), to z czego ma spłacić obligacje? Z powietrza?
Optymistycznie, to rok, dwa + użeranie się i nerwy, żeby odzyskać całość kasy.
A w pesymistycznym scenariuszu, to może trwać latami, mogą się zmieniać administratorzy zastawów, chcieć kasę za odzyskanie (bywały takie sytuacje w historii), żeby po długiej batalii odzyskać tylko część(!) kasy - bo tylko na tyle starczyło z zabezpieczenia.
Zabezpieczenie na 165 % wartości wyceniane przez biegłego w 2016 r ceny były ziemi dużo niższe i są w miarę położone. Z getbecku zabezpieczone tez dostałem razem z odsetkami.
Raczej będzie wykup, dostali kasę z emisji akcji 75 mln. Ale ta kasa się szybko skończy. Dlatego nie rozumiem ludzi kupujących serie zapadające w 2020 po np. 97%. Za duże ryzyko, dla za małej premii. Tak jak ty teraz się wyraźnie denerwujesz i obawiasz czy wykupią. Gdyby rynkowa cena była na poziomie 60-80% to prędzej - a tak, to imo nie warto.
W poniedziałek mam nadzieje że tez nie będzie problemu z wpłata za obligacje, czekam troche bardziej spokojnie i życzę tego wszystkim ,którzy maja obligi.