Fajnie, ale ile to trwało.
Optymistycznie, to rok, dwa + użeranie się i nerwy, żeby odzyskać całość kasy.
A w pesymistycznym scenariuszu, to może trwać latami, mogą się zmieniać administratorzy zastawów, chcieć kasę za odzyskanie (bywały takie sytuacje w historii), żeby po długiej batalii odzyskać tylko część(!) kasy - bo tylko na tyle starczyło z zabezpieczenia.