Rezygnacja Przemysława Piotrowskiego jest dość tajemnicza jak się wydaje. Bo przecież bardzo ładnie prowadzi firmę poprzez zawirowania związane z "dobrą zmianą". Hejterki mogą sobie pluć ale póki co firma jest na wskroś bezpieczna i przygotowana na, jak się wydaje, nieuzasadnione roszczenia i zarzuty US. Póki co, nie zapadła żadna decyzja nakazująca zapłatę za rzekomy podatek vat. Cała kasa nadal jest na kontach spółki i gdyby nie odpisy/rezerwy, to ITM, pomimo przejściowych problemów z handlem surowcami, pewnie odnotowałaby zyski. Może nie gigantyczne ale jednak. Następnie, dotychczasowy prezes, "montuje" akcję z Kirgistanem, w to wpisuje się także pożyczka 30 baniek - info z koñca października br. oraz info o założeniu bodaj w Luksemburgu spółki, która docelowo ma zająć się handlem kruszcami z pominięciem idiotycznego ale przede wszystkim niestabilnego polskiego prawa, bo tak ten manewr należy rozumieć. I teraz, jak już wszystko niemal gotowe, gość rezygnuje. Albo ma zostać prezesem nowo kupowanej spółki z Kirgistanu, albo już wie, że skarbówka wydała stosowne decyzje i będą druzgocące baty, albo ma akcji po korek i nie chce informować o przekroczeniu, albo sam nie wiem co. Wasze sugestie?
Ja myślę, że dostał kolejną decyzję pokontrolną z UCS i spadł z krzesła,
ona zapewne już leży na biurku tylko rynek jeszcze o tym nie wie. Info w drodze
Jest to opcja. Ale zapewne w tym przypadku pójdzie takie samo pismo jak w każdym poprzednim przypadku. Ja to sprawdziłem - są czyści. I każdy prawnik ci to powie. A dobry prawnik zrobi z ITM ofiarę i będzie się domagał uzasadnionych roszczeń. Jak myślisz, dlaczego skarbówka wciąż nie wydaje żadnych decyzji pokontrolnych? Bo wie, że sobie może palcem w bucie pomerdać i jeśli nawet nie sąd pierwszej instancji, to sądy wyższych instancji a już na pewno Strasburg oczyszczą spółkę z absurdalnych zarzutów. Miałeś kiedyś kontrolę z US? Ja tak - szybko idą.
Jest ryzyko. Ale bez ryzyka nie ma zabawy. Jak wznowią handel kruszcem, to śmiem twierdzić, że 20 zł będzie jedynie przystankiem., oczywiście to nie potrwa tydzień. Dlaczego? Bo marka Briju moim zdaniem już okrzepła i zakorzeniła się w świadomości Polaków jako stały element "wystroju" galerii handlowych, bo US niczego nie udowodni a jeżeli, to sądy wszystko oddalą i cała kasa wróci do spółki, gdzie tym czasem w tle możliwe, że rysują się zmiany polityczne, gdzie partia polityczna, która jak dotychczas w historii Polski jest największym wrogiem przedsiębiorców, przejdzie z powrotem do opozycji - i jeśli na to wszystko nałoży się jeszcze udanie wypracowany i zastosowany w praktyce schemat handlu kruszcem, to po kłopotach.
Bez ryzyka nie ma zabawy. Prawdopodobnie jest to jedna z większych okazji inwestycyjnych ostatniego czasu. Taktyk, o moją kasę się nie martw.