Ja też właściwie jestem że spółką od początku. Miałem akcje po 0,46 zł. Pamiętam ten wzlot pod 1,5 zł. To wtedy Kosiński zaczął sypać. Potem jeszcze umowy na 100 mln euro, pokazy we Włoszech i świetlana przyszłość. A potem wyszło szydło z worka. Zawieszenia, jedno, drugie i fixy. Cisza z umowami, pokazami itd. Kosiński nadal sprzedaje, a spółka w czarnej d. Obecnie trzymam akcje trochę z sentymentu i pewnie z naiwności. Wkurzam się, ale też mam nadzieję. Tylko na co? A nadzieja umiera ostatnia...
Widzę, że sporo tu pogubionych, do których zresztą należę, firma podobno pracowała nad projektem, który miał spalać śmiecie i przy okazji wytwarzać prąd, a więc idealny produkt na obecna czasy, walka ze smogiem i ociepleniem klimatu oraz brakiem energii odnawialnej. Teoretycznie strzał w dziesiątkę, a wygląda,że może byś strzał w stopę, oby nie, chociaż przesłanek,że się uda coraz mniej. Ciągle trzymam akcje, prawdę mówiąc jednak, nie wiem dlaczego, pocieszające, że nie jestem sam i może są mądrzejsi, którzy też to robią.
Rozwiązanie jest proste. Trzeba wycofać oferty kupna i ewentualnie poczekać na konkrety. Wtedy Kosiński nie będzie sprzedawał za bezcen, choć dla niego, cena powyżej 0,1 to zysk. Ponadto, wydaje mi się, że do momentu, w którym Kosiński się nie wyprzeda, nie ma szans na jakiekolwiek newsy. Każdy wzrost wykorzysta do sypania. Poza tym wydaje mi się, że w przyszłym roku pozostaniemy na fiksach - żałosne obroty i takiż kurs... Ps. Spółka postarała się, żeby akcjonariusze mieli fajne święta. Merry Christmas.
Zastanawiam się dlaczego On to zrobił. sprzedał 20 tys to tylko 3 tys zł. nie ma na prezenty na Swięta? ps. jak można tak uwalić spółkę mając produkt, który przy sukcesie miał ogromny potencjał/ spalanie śmieci i wytwarzanie przy tym energii/ mistrzostwo świata!
Sprzedał o wiele więcej, przecież w raportowanym okresie poszło ponad milion akcji. Poinformował tylko o transakcji, która spowodowała, że zszedł poniżej 10%. Wyjaśnienie powodów, dla których jeden z głównych akcjonariuszy pozbywa się akcji należy do zarządu, czyli prezesa. Milczenie z jego strony na temat Kosińskiego, a nadto na temat realizacji projektów rodzi obawy, że nic z tego nie będzie, że biznes po prostu nie wypalił, tak jak ten słynny pokaz demonstratora we Włoszech. Prezes na ten temat wił się jak piskorz. Pisał coś o Ottaviano, że tam stoi demonstrator u ogrodnika, że ewentualni kontrahenci mogą go tam oglądać. Że Włosi nie opracowali automatycznego uruchamiania spalarki (cumbustora?). Teraz urządzenie gdzieś przeniesiono - chyba do Mediolanu, i T2P miało we własnym zakresie opracować cumbustor. Minęły już prawie cztery miesiące i nadal cisza. Kolejna rzecz, to rzekome przeniesienie produkcji (czego?) do Piaseczna (powinni tam być już od prawie trzech miesięcy). A czy prezes choć zająknął się o ABB, nie mówiąc już o umowach na 100 mln euro. Zero merytorycznych komunikatów. Jako ochłap prezes wrzucił informację o umowie z Chińczykami. Czy w ramach tej umowy spółka podjęła jakiekolwiek działania ???? Czy spółka prowadzi jakąkolwiek działalność????? Może LEO odpowie. On jest w kontakcie z prezesem,któremu jest podobno przykro, który rozumie i obiecuje... Masakra.
A jak pisałem, że jest zero konkretów to mnie tu wyzywali. A kurs koło 1 PLN się bujał. Śmiali się i wysylali mnie na softblue i plgroup i o ile softblue słabiutko to plgroup pokazuje pazury. Pisałem też że t2p z plg będzie robić mijanke. I mamy t2p 14gr a plg 68. Gdzie są Ci którzy tak wychwalali wtedy t2p?