Sprzedał o wiele więcej, przecież w raportowanym okresie poszło ponad milion akcji. Poinformował tylko o transakcji, która spowodowała, że zszedł poniżej 10%. Wyjaśnienie powodów, dla których jeden z głównych akcjonariuszy pozbywa się akcji należy do zarządu, czyli prezesa. Milczenie z jego strony na temat Kosińskiego, a nadto na temat realizacji projektów rodzi obawy, że nic z tego nie będzie, że biznes po prostu nie wypalił, tak jak ten słynny pokaz demonstratora we Włoszech. Prezes na ten temat wił się jak piskorz. Pisał coś o Ottaviano, że tam stoi demonstrator u ogrodnika, że ewentualni kontrahenci mogą go tam oglądać. Że Włosi nie opracowali automatycznego uruchamiania spalarki (cumbustora?). Teraz urządzenie gdzieś przeniesiono - chyba do Mediolanu, i T2P miało we własnym zakresie opracować cumbustor. Minęły już prawie cztery miesiące i nadal cisza. Kolejna rzecz, to rzekome przeniesienie produkcji (czego?) do Piaseczna (powinni tam być już od prawie trzech miesięcy). A czy prezes choć zająknął się o ABB, nie mówiąc już o umowach na 100 mln euro. Zero merytorycznych komunikatów. Jako ochłap prezes wrzucił informację o umowie z Chińczykami. Czy w ramach tej umowy spółka podjęła jakiekolwiek działania ???? Czy spółka prowadzi jakąkolwiek działalność????? Może LEO odpowie. On jest w kontakcie z prezesem,któremu jest podobno przykro, który rozumie i obiecuje... Masakra.