Jaki będzie ewentualny zysk banku BOS w II kwartale, skoro cytat:
"1. Liczba sztuk Obligacji objętych wcześniejszym (przedterminowym) wykupem: 120 (słownie: sto dwadzieścia) sztuk obligacji; 2. Łączna wartość nominalna Obligacji objętych wcześniejszym (przedterminowym) wykupem: 120.000.000 (słownie: sto dwadzieścia milionów) złotych; 3. Dzień ustalenia prawa do świadczeń z Obligacji 2 maja 2018 r. 4. Dzień wcześniejszego wykupu 3 maja 2018 roku.
Czyli znowu na minusie. Teraz wiecie, dlaczego nie ma popytu ? Ukelele... dotarło do pustej bańki ?
Niestety, nie wiem ile jeszcze serii obligacji zostało przez bank wyemitowane na rynek. To są potencjalne trupy w szafie. Boś wykupuje obligacje przed terminem, bo gdyby termin został dotrzymany, to musiałby za nie zapłacić znacznie więcej. Obligacje stanowią ogromne obciążenie dla tego banku i to nie prawda, że wygrzebał się już z kłopotów. Można powiedzieć, że kłopoty, to jego specjalność.
Dzięki za miłe słowa, ale ja wolałbym aby akcje Bosia rosły, a one spadają. W sumie ciekawe, gdzie to się zatrzyma ? Macie jakieś swoje typy ? Jeden z Was napisał 5 zeta, a może nie będzie aż tak tragicznie ?
GUŚLARZ Zamknijcie drzwi od kaplicy I stańcie dokoła truny; Żadnej lampy, żadnej świécy, W oknach zawieście całuny. Niech księżyca jasność blada Szczelinami tu nie wpada. Tylko żwawo, tylko śmiało. STARZEC Jak kazałeś, tak się stało.CHÓR Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Co to będzie, co to będzie?
Tomuś, a prosiłem, abyś się zabrał za harmonię. Nie zajmuj się rzeczami, których nie rozumiesz. Tu będzie piękna rana, nie cięta lecz szarpana.
Powiedz Tomuś, czy tobie naprawdę ten wykres nic nie mówi ? Przecież tu nie trzeba mieć nie wiadomo jakich umiejętności i wiedzy, aby przewidzieć, że mocny spadek przed nami. Zaczniecie sprzedawać aż miło, a ci co się ze mnie śmiali, krokodylowymi łzami się zaleją... i dobrze, wszak nie ma nic przyjemniejszego od strzyżenia baranów i owiec.
Dałem ci szansę, nie skorzystałeś, twoja wola i skrzypce z tym tylko, że do skrzypcami, to jakoś mi nie pasujesz, z harmonią i owszem.
poloneziku, czas pokaże ,bez niepokojów, ja widzę b.ładną formację.Czy się zrealizuje - to będzie wiadomo niestety po, a nie przed, ale mam odwagę napisać ,że będzie wyżej na zamknięciu tygodnia .Podtrzymuję co napisałem powyżej i nie twierdzę ,że jestem nieomylny , niestety nie ja "rozdaję karty". pozdro
No wiesz Tomasz, nie lepiej było by napisać po prostu, że chodzi ci o klina, tylko ściemniasz ? Obyś się tylko na tym nie przejechał. Powiem więcej jak nic się przejedziesz.
Restrukturyzacja polega na cięciu zbędnych kosztów, zamykaniu nierentownych oddziałów, zwalnuaniu zbędnych lub mało wydajnych pracowników. Nie wiem czego doszukujesz się w archiwum komunikatów o wcześniejszym wykupie obligacji czyli mówiąc wprost o splacie zobowiązań. Nie wiem jaki rzekomy bankrut splacalby taki dług.
Kilka osób tu nagania na spadki. Widać to gołym okiem. I brednie w stylu że mam akcje i chcę żeby rosły przy jednoczesnym twierdzeniu że spadnie do 7 albo niżej jest nielogiczne. Chodzik skoro wiesz że spadnie to dlaczego nie sprzedasz?
BOS tnie koszty gdzie może i to jest bardzo dobre działanie z punktu widzenia ekonomicznego. Zamknął kilka nierentownych oddziałów i to się powinno przełożyć pozytywnie na koszty.
Wykup obligacji oznacza że boś ma. dostęp do tańszego pieniądza albo wolne środki. Po co generować zbędne koszty?
Informacja o zwolnieniu z obowiązkowych rezerw też pozwoli zmniejszyć koszty działalności.
"I brednie w stylu że mam akcje i chcę żeby rosły przy jednoczesnym twierdzeniu że spadnie do 7 albo niżej jest nielogiczne."
Nielogiczne jest to, że napisałeś w tym miejscu kłamstwo. Albo jest to celowa manipulacja, albo czytasz po łebkach moje teksty. Niczego takiego nigdy nie napisałem.
Tak Tomie, zgadzam się z Tobą w całości, ci co kupili akcje Banku Ochrony Środowiska są w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Twój klin, na który tak czekałeś, niedługo zostanie totalnie rozjechany. Tak to jest, jak nie słucha się tych co mają większe doświadczenie. Niestety, czasami jest coś prościej zbudować od podstaw, niż naprawiać zepsuty mechanizm. Takim właśnie zepsutym mechanizmem jest BOS. Można by w skrócie wymienić kilka czynników, które mu przeszkadzają w naprawie i nie będą to moje słowa, ale słowa pracowników tego banku. Po przeczytaniu ich żalów, dochodzę do wniosku, że mamy tu coś takiego jak:
1. Kolesiostwo 2. Brak szkoleń uczących pracowników mających bezpośredni kontakt z klientem, jak należy do tegoż klienta podchodzić 3. Brak programu motywującego pracowników i wadliwy system nagradzania 4. Produkty jak z epoki kamienia łupanego 5. Fatalne pomysły kadry kierowniczej 6. Nadmierne zadłużenie
a co jest najgorsze ? Najgorsze moim zdaniem jest to, że pracownicy po tych wszystkich próbach wyjścia z kłopotów, sami przestali już wierzyć w to, że kiedyś to może nastąpić. Z punktu zaś analizy technicznej, żaden klin, na kaca tu nie pomoże. Na kaca pomoże tylko ciężka praca, a chęci do pracy brak, niczym w drużynie Nawałki. Popyt, którego tu brakuje, może wywołać tylko jeden jedyny czynnik, a wiesz jaki TOMIE ? Tym czynnikiem jest potężna zwała, tylko drastyczna przecena, może zachęcić popyt do zaryzykowania i wejścia w BOSIA. Jest to bowiem faza tz. "Słabej Podaży", charakteryzująca się powolnym spadkiem z małymi obrotami. Problem w tym, że może ona trwać długo a spadek może być dewastujący.
Fryderyku, ale sam fakt że bank spłaca przed terminem swoje zadłużenie żeby mieć mniejsze koszty, i drugi fakt że bez problemu ma te 120 mln na spłatę, to akurat bardzo dobra wiadomość. Dlatego nie sprzedaję BOŚ-a, bo sam wiesz że tam jedno zlecenie Kupi PKC 10.000 szt zmieni cenę o 1 zł do góry... Jak padnie sygnał K, to na 90% nie zdąży się kupić,wiele osób obserwuje tę spółkę. Mam zamiar jeszcze przy jakiejś większej luce w dół dokupić, ale to jak się trafi bo rzadko kiedy obserwuję sesję, a jeszcze na taką zakałę portfela jak BOŚ to nawet żal patrzeć :-) Fakt że na razie spada bez obrotów, co jest bardzo złym wskaźnikiem, nikomu na tym parabanku nie zależy, nawet dużym udziałowcom :-) Bo co to jest postawić na fix 10.000 szt PKC, co wygeneruje sygnał kupna, i podniesie wycenę posiadanych pakietów o dziesiątki mln zł?
Masz moją analizę, więc wiesz czego się spodziewam. Ktoś chce wykończyć malutkich i to zrobi. Będzie drążył temat do skutku. Poza tym, oczywiście BOS może wykupić obligacje, bo został dofinansowany, ale jeśli to zrobi, to będzie musiał wykazać stratę w II kwartale. Jeśli uważasz inaczej, to napisz. Poza tym, bessa na rynku ma ogromne znaczenie.
Jakbym nie znał, to bym już dawno wywalił, niedużo zostało.
Natomiast jak patrzę na końce fal spadkowych, to po kilkudziesięciu spadkowych świecznikach pojawia się jedną na plus kilkanaście %, a potem zmiana trendu.
Więc szkoda sprzedawać.
Fryderyku, nie jestem księgowym, ale na logikę: mam kredyt, i go spłacam w terminie. I git. Więc jeśli mam kredyt i go nie spłacę, to co, mam mieć z tego powodu lepszy wynik? Nie sądzę :-)
Gdyby nie spłacili obligacji, toby im wisiały jako niezapłacone należności, i uważam że fakt ich spłaty nie ma żadnego wpływu na bilans spółki - natomiast spadek zadłużenia jest OK.
Na szczęście nie mam tego banku dużo żeby się przejmować gdzie zaleci, grunt że kończy się zasięg spadków i powinna się rozpocząć korekta wzrostową, więc spokojnie na plus wyjdziemy :-)