Zastanawiam się po co ktoś kupuje akcje gdy złożono wniosek do sądu? Jak czytam te wypowiedzi na forum to bardziej mnie martwi ich merytoryczna wypowiedź.Ja tu widzę więcej chętnych na kupnie niż na sprzedaży.Od dłuższego czasu kurs jest blokowany po prawej.Wieksza panika panuje na forum niż obroty na sprzedaży.Albo się pomyle w całości i zostaniemy z papierem albo cierpliwi dostaną co ich.Poczekajmy bo chętnych na sprzedaż jest nie wielu.
A tylko niektóre groszołapy wystawiają o grosz wyżej. Reszta papierków jest zbierana , bo te infa to wał i tyle. Sąd odrzuci wniosek a obligi zrolują , mają majątek i mają z czego spłacać. !!!!!!!!!!!!!!
Chlopaki czas pokaze, ale tez cos mi tu smierdzi jakas ustawka dlatego nie wywalilem papiera a moze jeszcze dokupie we wt bo pojawily sie wolne srodki :-)
Dnia 2017-04-28 o godz. 17:27 ~Johny napisał(a): > Chlopaki czas pokaze, ale tez cos mi tu smierdzi jakas ustawka dlatego nie wywalilem papiera a moze jeszcze dokupie we wt bo pojawily sie wolne srodki :-)
ja dzis zaryzykowalem kupilem po 3gr albo bede bankrut albo spolka odbije
Dnia 2017-04-28 o godz. 17:31 ~konrad napisał(a): > Dnia 2017-04-28 o godz. 17:27 ~Johny napisał(a): > > Chlopaki czas pokaze, ale tez cos mi tu smierdzi jakas ustawka dlatego nie wywalilem papiera a moze jeszcze dokupie we wt bo pojawily sie wolne srodki :-) > > ja dzis zaryzykowalem kupilem po 3gr albo bede bankrut albo spolka odbije
Ja stąd dziś uciekłem i nie z powodu wniosku o upadłość ale z tego że oni totalnie olali spółkę i już nawet im sie nie chce raportów robić , a to niestety grozi szybkim wywaleniem z notowań niestety
Dnia 2017-04-28 o godz. 20:20 ~jojo napisał(a): > Dnia 2017-04-28 o godz. 17:31 ~konrad napisał(a): > > Dnia 2017-04-28 o godz. 17:27 ~Johny napisał(a): > > > Chlopaki czas pokaze, ale tez cos mi tu smierdzi jakas ustawka dlatego nie wywalilem papiera a moze jeszcze dokupie we wt bo pojawily sie wolne srodki :-) > > > > ja dzis zaryzykowalem kupilem po 3gr albo bede bankrut albo spolka odbije > > Ja stąd dziś uciekłem i nie z powodu wniosku o upadłość ale z tego że oni totalnie olali spółkę i już nawet im sie nie chce raportów robić , a to niestety grozi szybkim wywaleniem z notowań niestety
tu naprawde wszystko mozliwe jojo kto wie 3gr niby tanio zobaczymy mtransa tez chapnelem 17gr dzis i trzymam bo widze tez tam jestes jojo
Dnia 2017-04-28 o godz. 20:30 ~konrad napisał(a): > Dnia 2017-04-28 o godz. 20:20 ~jojo napisał(a): > > Dnia 2017-04-28 o godz. 17:31 ~konrad napisał(a): > > > Dnia 2017-04-28 o godz. 17:27 ~Johny napisał(a): > > > > Chlopaki czas pokaze, ale tez cos mi tu smierdzi jakas ustawka dlatego nie wywalilem papiera a moze jeszcze dokupie we wt bo pojawily sie wolne srodki :-) > > > > > > ja dzis zaryzykowalem kupilem po 3gr albo bede bankrut albo spolka odbije > > > > Ja stąd dziś uciekłem i nie z powodu wniosku o upadłość ale z tego że oni totalnie olali spółkę i już nawet im sie nie chce raportów robić , a to niestety grozi szybkim wywaleniem z notowań niestety > > tu naprawde wszystko mozliwe jojo kto wie 3gr niby tanio zobaczymy mtransa tez chapnelem 17 gr dzis i trzymam bo widze tez tam jestes jojo
3 grosze niby tanio bo wczoraj jeszcze po 6 kupowali , przy samej upadłości to by jeszcze mogło poskakać do góry z pół roku, ale teraz to tu moze byc koniec juz w maju. A na Mtrans większych zagrożeń nie widzę skoro sie wyjaśniło dlaczego mieliśmy taką gravitacje :-)
Dnia 2017-04-28 o godz. 15:12 ~Arek napisał(a): > ...chętnych na sprzedaż jest nie wielu.
To chyba nie do końca jest tak. Już od paru dni obrót był słaby zarówno po prawej jak i po lewej stronie. Co zresztą nie dziwi, bo kupujący zdają sobie sprawę z bardzo wysokiego ryzyka i wcale nie ustawiają się w kolejce po zakupy, z kolei większość posiadających jeszcze akcje ma pewnie tak wysokie straty, że w zasadzie faktycznie liczenie na cud może w tej sytuacji być jakimś rozwiązaniem.
Osobiście kupiłem trochę akcji na początku kwietnia, zaraz po zjeździe kursu, licząc na jakieś odbicie. Ale po kilku dniach jak nie było najmniejszych prób ratowania sytuacji przez to nieudolne kierownictwo spółki, to zaakceptowałem stratę (dziś byłaby dwukrotnie większa) i pozbyłem się wszystkich akcji.
Serio od jesieni mam Loyda w obserwowanych, czytam o tej spółce od jakiegoś czasu i już miałem zamiar się ustawić z kupnie po 3 gr a tu info o upadłości. Serio? Upadłość? Z jakiej paki? Jaki powód? trochę tu mi kryminałem śmierdzi.
Dnia 2017-04-29 o godz. 02:53 pajda757 napisał(a): > Serio od jesieni mam Loyda w obserwowanych, czytam o tej spółce od jakiegoś czasu i już miałem zamiar się ustawić z kupnie po 3 gr a tu info o upadłości. Serio? Upadłość? Z jakiej paki? Jaki powód? trochę tu mi kryminałem śmierdzi.
czas pokaze co z loyd ja mam 100tys szt za 3tys zl najwyzej pojdzie w straty::))))
Gdy rynek dowiedział się o problemach finansowych najpewniej pracownicy tymczasowi przestali podpisywać nowe umowy a wręcz zaczęli wypowiadać (czas wypowiedzenia to na ogól 7 dni w przypadku umów tymczasowych) Podpisałbyś umowę na świadczenie pracy z pośrednikiem który nie ma kasy? Co więcej podejrzewam, że zleceniodawcy również zablokowali wypłaty by ewentualnie wypłacić je bezpośrednio osobom wykonującym pracę.
Taki to grząski grunt pracy tymczasowej, że gdy rozejdzie się fama to praktycznie wszystko odcięte Taka sytuacja mogła mieć miejsca a ruchy mogły się odbyć w kilka tygodni. Co oznacza, że z jednej strony należności nie do odzyskania w krótkim terminie a z drugiej wpływy zablokowane. (mniej więcej w ten sam sposób kiedyś zbankrutowała firma transportowa której kierowcy zostali odcięci od kart flotowych i praktycznie zostali na drodze bez środków i paliwa) Nie mam loyda ale w celach doświadczenia rynkowego obserwuję i takie wysunąłem wnioski.
Dnia 2017-04-29 o godz. 15:36 ~fama napisał(a): > Gdy rynek dowiedział się o problemach finansowych....
Ale to przecież 'oczywista oczywistość. Jak rynek (finansowy, gospodarczy, prawniczy, sportowy...) dowiaduje się, albo nawet pojawia się plotka, o problemach jakiejś firmy, to firma zaczyna mieć problemy, czy to z nowymi zamówieniami, czy kredytem handlowym, czy pozyskaniem środków, czy też z 'morale' swoich pracowników itd.
Tyle, że upadłość upadłości nierówna. Osobiście przyglądam się różnym upadłościom i widzę te różnice. W takich przypadkach jak loyd nawet redukcja zadłużenia poprzez układ czy dokapitalizowanie niczego nie wnosi. Czas na reakcje był w I kwartale to wtedy ew. mógł wejść branżowy. Dziś utrata zaufania powoduje, że każdy ruch ratunkowy jest bezcelowy. Odcięcie finansowe dla takich firm jak loyd jest dużo bardziej niszczące niż np. dla firmy produkcyjnej czy handlowej (mają zapasy, kontrahentów przez co syndyk może poprowadzić działalność i ew. po redukcji długu uratować miejsca pracy - wierzyciele i tak najczęściej tracą wszystko) a w tym przypadku aktywem loyda z jednej strony są pracownicy tymczasowi (zleceniobiorcy) i firmy (zleconiodawcy) Odwrót tych dwóch grup oznacza, że firma jest zablokowana praktycznie w kilka tygodni zwłaszcza, że 9 mln kwartalnie to usługi obce co oznacza, że usłóugodawcy też najpewniej odcięli swoje świadczenie usług na rzecz loyda (księgowość, kadry, IT itp) Aktywami są też aktywa niematerialne (prawa, baza itp) ale w tym przypadku nagle one wraz z odejściem pracowników i pracodawców tracą na wartości. Na ten moment myślę (mogę się mylić) zleceniodawcy kontaktują się z pracownikami tymczasowymi i ew. proponują im przejście do innej agencji pracy tymczasowej (w najlepszym razie)
Nie wiem nawet czy loyd ma swoją jakąś nieruchomość czy ruchomość czy wszystko wynajmowane? Bo jak tak to totalne odcięcie. Wracając do pierwszego zdania loyd interesuje mnie wyłącznie od strony charakteru upadłości natomiast nie posiadam akcji i obligacji jak też nie mam zamiaru ich kupować.
Cały schemat loyda to pracownik tymczasowy => zleceniodawca (pracodawca =. platforma finansowana przez instytucje finansowe, rynek obligacji i ew. gdy firma rentowna z zysku Platforma = usługi obce oraz ew. czasami jakieś własne wdrożenia Gdy dochodzi do odcięcia finansowania odcinają się wszyscy w tym usługi obce i zostaje? wynajmowane biuro, kilka komputerów pewnie w leasingu no i jakiś program autorski księgowany jako aktywa niematerialne i prawne
A co jeżeli oglądamy spektal wyprowadzania dochodowych spółek do innego holdingu Loyd-bis? Jeśli Loyd to holding, który poza komputerami nie ma nic, to żeby ratować co zostało przeniosà najlepszych pośredników pod inny szyld z tym samym prezesem? Wtedy nic nie odzyskamy...
znaków zapytania jest więcej ale to już rola wierzycieli, syndyka ew. innych służb Mnie interesuje wyłacznie kontekst charakteru upadłości i z pewnością będę się przyglądał.