Z tego co wiem, to ta zaliczka będzie podzielona na transze i raczej nie będzie okazji do kupna po odcięciu, tak jak to miało miejsce przy wypłacie wysokiej dywidendy.
Kacper - ja ci powiem jak ja robie tylko nie mów nikomu . Sprzedaje zaraz po odcieciu dywidendy i odkupuje po chwili - w ten sposób mam dywidende a odciecie jest traktowane jako strata do PIT u
No chyba sobie robisz jaja z Kacpra. Żeby wygenerowac stratę, wystarczy w ciągu dnia kupowac i sprzedawac ze stratą.
Myślę że te transze robia własnie po to, żeby nie było takiej sytuacji jak ostatnio, że inwestorzy wycofywali sie aby nie płacic podatku - wtedy wzrost musiałby byc ponad 18 % żeby odbic sobie podatek . Teraz, przy małych transzach , wystarczy niewielki wzrost zeby pokryc podatek, a i wykres bedzie wygladac dla nieobeznanych w temacie "normalnie"
Mysliciel sobie żarty robi, nie wyczuliście sarkazmu? Tym gorzej kolego Mysliciel, na gpw dużo pustaków jest, a decyzje podejmują na pdst forum, przyczyniasz się do ludzkich dramatów...
Bravo Ty - Bravo Ja (myslalem ze szybciej załapią co poniekturzy ) rzeczywiscie przepraszam tych ktorzy potraktowali ten wpis powaznie ! Mysliciel prostuje
Myśliciel nie robi sobie żartów - dla US nie jest ważny stan rachunku maklerskiego, tylko rozliczenie par FIFO. Czasami (nie zawsze) faktycznie jest lepiej odsprzedać od razu po dywi PCR, odkupić na spadku podywidendowym (prawie zawsze jest, kilka do kilkudziesięciu dni później), i mieć jednocześnie stratę do US, akcje na rachunku i kasę na koncie. Zarobek praktycznie żaden, ale jeśli ktoś ma duże zyski do wykazania w roku fiskalnym, to każde 5zł takiej "straty" (w "", bo tylko fiskalnej) to 1zł oszczędności.
Zachu - bardzo dobrze ! Jestem pełen podziwu ! Dodam tylko ze ma to sens jesli wygenerowałes spore zyski a jest prawie końcowka roku wiec łatwo obliczyc ! Dla tych co sie martwia prowizjami - nie komentuje nawet . Pozdrawiam Myslacych - Mysliciel
Trzeba precyzyjnie pisac. Bo jest powiedziane ze po odcięciu dywidendy bedzie jeszcze dodatkowa zniżka kursu. W takim wypadku oczywiście ze ma to sens ale to zwykla spekulacja. Równie dobrze można napisać ze warto sprzedać akcje drożej niż sie kupilo i odkupić taniej niż sie sprzedalo. Truizm...
Jeśli spodziewasz się spadków po dywidendzie, to sprzedajesz, żeby ich uniknąć; jeśli natomiast spodziewasz się wzrostów, to stawiasz po prostu parę S/K po tej samej cenie - prowizja od pary to ok. 1% (w niektórych DM mniej, w innych więcej; u mnie 0.8%), a zysk na wykazaniu straty fiskalnej i uniknięciu opodatkowania może Ci sięgnąć nawet około 20% wartości dywidendy tak "przerzuconych" akcji *jeśli* masz w tym roku zysk na innych akcjach. Podam przykład.
Jasio miał w 1410 roku tysiąc dziesięć złotych zysku na kręceniu kółeczek na akcjach Bajlandii, i kupił sobie na początku 1410 roku tysiąc akcji Shrek Deratyzacja po 2zł, a dywidenda w 1410 na SRK wyniosła 1zł. Odcięcie na SRK to również 1zł wobec tego, i kurs po odcięciu to też 1zł. Od tej dywidendy jego DM zapłacił automatycznie 190zł zryczałtowanego podatku. Ma więc teraz wybór: albo trzyma akcje SRK do końca 1410-ego, i płaci za 1410 do fiskusa jeszcze 191zł za zysk na Bajlandii, i Zabajkowy Urząd Skarbowy wydymał go za 1410 na 381zł, a co będzie potem, nie wiadomo - albo robi S/K na SRaKach, płaci 1% prowizji od pary S/K 1000x SRK po 1zł, czyli 10zł, wykazuje stratę na wartości akcji SRK 1000zł, stratę na prowizji DM 10zł, zysk na BAJ 1010zł, 0 dochodu razem, 0 zł podatku, US wydymał go tylko na 190zł w tym roku, Jasio ma w kieszeni w dniu 1.V.1411 o 191zł więcej (bo nie płaci podatku za zysk z akcji za zeszły rok), za co kupuje sobie tanią dziwkę i butelkę jabola, a potem łapie syfa i umiera w przytułku dla bezdomnych. Jaki z tego morał?
Nie ma nic za darmo. Strata na wartości akcji nie może być wtedy wykazana w rozliczeniu za 1411-ty; Jasio jednak wie, że podatku raz definitywnie rozliczonego mu już nikt rok później nie odda, a nie mając gwarancji uzyskania zysku kapitałowego w 1411-tym, stratę lepiej wykazać za rok wcześniej, niż za rok później.
Natomiast to, że bardzo często spółki mają małego "kaca" podywidendowego, to właśnie truizm. Pisze o tym np. http://10-procent-rocznie.blogspot.com/2015/05/jak-zachowuje-sie-kurs-akcji-w.html ; rozmiar "kaca" jest mniej-więcej proporcjonalny do wartości dywidendy i, jak do tej pory, Echo miało go praktycznie każdorazowo (wystarczy sobie wziąć wykres 3M po zaliczkach i dywidendach).
BTW, stratę można wykazać AFAIR najpóźniej w rozliczeniu za rok następujący po jej osiągnięciu, co też nie jest bez znaczenia. Inna rzecz, że w sumie to te 10zł prowizji teoretycznie Jasio musiał zapłacić, żeby te 191zł zaoszczędzić - ale jego dom maklerski jest kochany, i daje mu prezenty proporcjonalnie do obrotów, więc dajmy na to, że mu wyszło na zero (niektórym faktycznie wychodzi, bo im prowizje obniżają).
Przy obrotach powyzej 500 000 zł prowizje symboliczne . Cała reszta to typowe rolowanie - co masz zaplacic teraz lepiej zaplac pozniej a pieniadze wykorzystaj do pomnażania bo słusznie napisałes : " strate lepiej wykazac rok wczesniej niz rok pózniej . Pozdrowienia ,. Przy okazji polecam Celon Pharma - wysokie obroty i duzy potencjał , ale oczywiscie jak kto woli
Wszystko co napisane na tym forum jest znane, publicznie dostępne, niezbyt trudne do wydedukowania samemu, spekulacją, uzewnętrznieniem stanów emocjonalnych. Jest też trochę wpisów niezbyt mądrych.
Wybitnie odkrywczych elaboratów tutaj nie uświadczysz. Tylko co z tego wynika? :)
Dobrze, że są takie wątki jak ten. Kwestia oczywistości jest mocno zróżnicowana osobniczo. I to jest ok. Część się pouzewnętrznia, część dowie czegoś nowego, część pogłębi zrozumienie, część pośmieje :) To też jest jak najbardziej ok.
Profesjonaliści nie czytają takich forów :) bo i po co? wiedzy im nie przybędzie a czują wewnętrzną potrzebą zostania zbluzganym to wystarczy poczekać na tel od rozeźlonego klienta czy innego szefa :)
+1, racja, 5 lat a nie rok (było kiedyś trochę ulg podatkowych, które można było rozliczać albo w roku bieżącym, albo następnym, ale to faktycznie nie dotyczyło straty), co oczywiście nie zmienia faktu, że, jeśli można, lepiej stratę wykazać od razu za bieżący rok (bo można wtedy od razu wliczyć całość do KUPy, zamiast maks po 50% przez dwa lata, bądź dłużej).
A co jeśli ktoś ma kupioną tylko tę spółkę albo już ma stratę w danym roku? Czy wtedy opłaca się robić jakiekolwiek ruchy związane z dywidendą i sprzedażą/odkupowaniem po niej lub przed?
zachu w przytoczonym symbolicznym przykładzie z Jasio nie wiele wskóra. Przy założeniu, że Jasio wykona transakcje parami zyska tylko na czasie. Nie zmieni się jednak poziom sprzedaży nabytych akcji czyli powyżej 2 zł, gdzie właśnie tam zaczyna się realny dla niego zysk. Tym sposobem w przyszłym roku zapłacimy podatek jakby podwójny/ lub 1 od 2 razy wyższej kwoty.
Ominąć tego nie ominiemy - ew. można podatek w ten sposób odroczyć.
Równie dobrze można dane akcje nie sprzedawać w tym roku rozliczeniowym i też podatku nie zapłacimy - tylko od akcji zamkniętych tj. kupionych i sprzedanych.
Partyzant , oczywiscie ze tego nie ominiemy ale jak słusznie zauwazyłes odwleczemy na rok . A to wystarczy bo przez rok mam pieniądze pozyczone na 0% i moge nimi obracac
Nie , wtedy nie ma to sensu ! Wyjasniam tez dokladnie o co mi chodzi . Zysk z portfela / rok 30 000 . Strata na Echo po odcieciu 5000 = 25 000 podatek płacony od 25 000 ale zostaje tez dywidenda 4000 zł . Jezeli nic nie zrobie podatek bedzie od całych 30000 . Jezeli ktos ma tylko straty to z całym szacunkiem niech lepiej zrezygnuje z gieldy ! Chodzi o odpisanie straty od wiekszych zyskow - w zestawieniu nie ma wyszczegolnienia ze na tamtych zarobilem 30 tys a na innych straciłem 5 tys , jest tylko suma od ktorej place podatek czyli 25 tys ! I tylko wtedy rolowanie ma sens jesli zyski sa znaczaco wieksze od strat . To powinno zakonczyc temat .