Myśliciel nie robi sobie żartów - dla US nie jest ważny stan rachunku maklerskiego, tylko rozliczenie par FIFO. Czasami (nie zawsze) faktycznie jest lepiej odsprzedać od razu po dywi PCR, odkupić na spadku podywidendowym (prawie zawsze jest, kilka do kilkudziesięciu dni później), i mieć jednocześnie stratę do US, akcje na rachunku i kasę na koncie. Zarobek praktycznie żaden, ale jeśli ktoś ma duże zyski do wykazania w roku fiskalnym, to każde 5zł takiej "straty" (w "", bo tylko fiskalnej) to 1zł oszczędności.