Tutaj zawsze jest taki ruch. Wrzutka o wartości 10k PLN potrafi zbić kurs o 10%. Jak chcesz kupić pod dywidendę, to uważaj, bo utkniesz tu z tym papierem na zawsze. To dobra spółka, ma stabilne (choć niezbyt imponujące) zyski i dobre perspektywy, ale nikt się nią nigdy nie interesuje.
Płynność to główny problem, ale przy założeniu, że bankructwo jest odległe, można sobie ulokować kasę i czekać na dywidendę; przypominam Wam, że kilka razy w historii NTT rosło po 50% tygodniowo, do tego jeszcze wisi skup własny...nie naganiam, ale co tam, kiedyś te 9 PLN zobaczymy...
Te rajdy 50% to już się raczej nie powtórzą, fala opadająca trwała krótko i autorzy rajdu raczej nie wyszli na swoje. Smutna ta spółka. Trwałe przebicie 3 złotych trochę by ożywiło obroty.
Ostatnie raporty nie zachęcają do takich rajdów ani do rozpoczęcia jakiegoś trwalszego trendu wzrostowego. Co prawda wynik netto notuje wzrost to niestety nie można tego powiedzieć o marży ze sprzedaży, która systematycznie spada. Jeszcze w zeszłym roku była ona powyżej 5% by w pierwszym kwartale spaść do 3,6% a w drugim już do 3%. A był czas kiedy marża była na poziomie 8-9%, ale to już chyba nie wróci. Tendencję spadkową wydać również na zysku ze sprzedaży netto gdzie zanotowaliśmy w tym kwartale 760 tys. straty. Sytuacja na rynku jest nieciekawa co pokazują wyniki między innymi spółki Action. Zobaczymy jak w najbliższym czasie poradzi sobie NTT ale jestem realistą i nie spodziewam się jakiejś znacznej poprawy wyników.
Nie wchodząc w szczegóły, marża jest decydującym czynnikiem zysku, ale nas interesuje ten ostatni, a netto jest on wyższy r/r i przekłada się na wartość księgową akcji - patrzę tylko, ile daje mi % od kapitału włożonego do ceny rynkowej akcji - i ten jest znów lepszy r/r. Ogólnie, trudno mieć złudzenia, że sama sprzedaż gadżetów będzie się jakoś dynamicznie rozwijać, co nie zmienia faktu, że Kurki mogą chcieć wyjść z giełdy poprzez przymusowy wykup (i tutaj ważna jest cena wezwania), ktoś większy może wejść, a przy FF na poziomie 15-25% musi wtedy być poważna świeca, albo po staremu - czyli bez trendu i obrotów. Fakt, spadało szybko, ale i rosło bez obrotów; czyli w sumie o kursie decyduje jakieś 200k, które wchodzi i wychodzi. Na każde 1 PLN mamy 5 gr zysku - dziwi, że ulica się nie garnie.
widzisz drogi przyjacielu, życie jest niesprawiedliwe. choć różnica wieku między nami niejest aż takduża to przepaść jaką zgotowalo to parszywe państwo jest ogromna. najpierw zus mnie wykończył gdy potrzebowałem pomocy to teraz katuję się w pracy, nie dożyję czasu gdy bede mógł oddychać pełną piersią morskim powietrzem. najbardziej wku....ją mnie ci z przywilejami, nie dość ze mają pewne emeryturki w młodym wieku to jeszcze prezentują roszczeniowystosunek do świata. nie piję do ciebie, bo jak mniemam obrotny facet byłeś i samsobie załatwiłeś udaną jesien życia. ps. zjechałem tego roku iświnoujscie i iędzyzdroje alejakoś nie za bardzo wypocząłem. ciągle świry z pracy dzwoniły.
Wydaje się, że poniedziałek 14-tego...swoją drogą, albo ktoś zwariował i wywala akcje jak wyborcy pewnego muzykanta, albo bawią się specjalnie kursem, albo cosik ktosik wie i ucieka..
Zwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy ustaliło iż: - dniem ustalenia prawa do dywidendy jest dzień 14.09.2015 r.; - termin wypłaty dywidendy ustala się na dzień 30.09. 2015 r.
14.09 to jest poniedziałek. Jak sie liczy księgowanie akcji? (trzy dni, a jak łikend to dwa) , czyli jak kupię w piątek to nia załapię sie na dywidendę (akcje w poniedziałek nie będą jeszcze zaksięgowane na moim koncie)
Zarząd nic nie chce, ich to po prostu nie interesuje. Wzięli kasę z emisji i nigdy więcej nie zainteresowali się tym, co się na GPW dzieje. Mieli na koncie gotówkę i wszystkie instrumenty, żeby zrobić skup, to woleli zrobić resplit (a jak tak dalej pójdzie czeka nas kolejny). Szkoda gadać. Może jak pan prezes będzie chciał kupić sobie pałacyk albo jacht, to się zainteresuje kursem zanim odpali część swoich udziałów...
panowie jak weżmiecie kupe grosza z dewidendy to zapraszam na dziewczynki i wódeczkę nad morze do świnoujścia zrobimy tu zjazd nttsystemowców mają lekarze mają prawnicy z łapówek my będziemy mieli bal z dewidendy
Wiele osób zastanawia się nad „niezrozumiałą skłonnością” ludzi bardzo zamożnych do dalszego bogacenia się – pomimo, iż działanie takie często wystawione jest na próbę bankructwa czy też innych, równie kosztownych nieprzyjemności psychicznych. W roku 1990, Laureat Nagrody Nobla William Sharpe opublikował pracę, w której podjął się analizy zależności występujących pomiędzy zmianą poziomu bogactwa a stosunkiem inwestorów do posiadania aktywów obarczonych ryzykiem (Zob. Sharpe 1990). Jak pisze Bernstein: „Według Bernoullego oraz Jevonsa wyższy poziom awersji do ryzyka cechuje ludzi zamożnych, ale Sharpe założył, że same zmiany poziomu bogactwa również wywierają wpływ na stopień awersji inwestora do ryzyka. Wzrost bogactwa pozwala ludziom na łatwiejsze akceptowanie strat, tworząc coś w rodzaju amortyzatora; straty zmniejszają jednak jego siłę. W wyniku tego wzrost bogactwa wzmacnia apetyt na ryzyko, podczas gdy straty go osłabiają. Sharpe zasugerował, że zmiany stopnia awersji do ryzyka wyjaśniają, dlaczego hossa lub bessa zawsze prowadzą do sytuacji ekstremalnych. Wówczas jednak daje o sobie znać zjawisko regresji do wartości średniej, ponieważ niektórzy inwestorzy dochodzą do wniosku, że rynek popadł w skrajność, i korygują zaistniałe błędy w wycenie (Cyt. za Bernstein 2013: 378).” Można nieco z przesadą powiedzieć, iż w powyższym cytacie mamy teoretyczne wyjaśnienie demokratyzacji zachowań irracjonalnych (zarówno wygrani, jak i przegrani mają skłonność do przesady) oraz wytłumaczenie samonapędzającej się chciwości oraz autodestrukcyjnej zapobiegliwości.
Mój autocytat mówił o czym innym (co się dzieje i dlaczego z kursem NTT), ale pozwolę sobie na uwagę: chciwość (cokolwiek będziemy tutaj mieć na myśli) raczej sprzyjała rozwojowi kapitalizmu - gdyby każdy względnie bogaty poprzestawał na swoim majątku zapewne nie byłoby takiego rozwoju i wzrostu; problem - jak twierdzi wielu - w tym, że proces ten przerodził się w globalne i skrajne nierówności rugujące średniaków; a NTT niech sobie spada: można będzie dokupić i mieć więcej na przyszłą dywidendę...mała chciwość