Płynność to główny problem, ale przy założeniu, że bankructwo jest odległe, można sobie ulokować kasę i czekać na dywidendę;
przypominam Wam, że kilka razy w historii NTT rosło po 50% tygodniowo, do tego jeszcze wisi skup własny...nie naganiam, ale co tam, kiedyś te 9 PLN zobaczymy...