postępowanie pojednawcze z żądaniem zapłaty wymaga 40 zł ( słownie czterdzieści zł ) opłaty.Sąd nie wymaga dowodów na poparcie żądań.Wezwanie do ugody służy przerwaniu biegu przedawnienia roszczeń .Energa jeśli by miała pewność pozwu powinna wezwać do zapłaty po upływie umownego terminu.Ale tu trzeba wnieśc 10% wadium pozwu. Pomyślcie przy WK 8,33 zł
obie strony przesunęły na maj temat ugody.Sąd określił ten termin jako ostateczny. Przypuszczam , że sa po ostatecznym słowie i rozprawy pojednawczej nie będzie.Dzisiaj na giełdzie tsunami , a Arcus tylko lekko ranny. Tylko kiedy giełdy wrócą do normalności.?
Sąd nie dał sie nabrać na te sztuczki formalno, prawne .Sens tego wniosku Energi opisałem w pierwszym wpisie. Do Tanga ( ugody pojednawczej ) trzeba dwojga.
Prawdopodobnie Energa zgłaszała jakieś reklamacje lub może chodziło o terminy i chciała postraszyć Arcusa. Ale nic z tego nie wyszło.
Arcus mógłby dalej skupować akcje to pomału kurs ruszyłby w górę.
Też bym wolał aby zamiast marnej dywidendy był skup bo, kurs wydaje mi się nader atrakcyjny.
Obawiam się jednak, że są jakieś przeszkody np skup spowodowałby przekroczenie jakiejś granicy posiadania (tzn. jakieś fundusz musiałby ujawnić stan posiadania lub główny akcjonariusz byłby zmuszony do ogłoszenia wezwania).
Poza tym na spółce jest widoczna, stabilność głównego akcjonariatu - nie zależy nikomu, aby kurs szedł w górę bo i tak nie chce go sprzedać.
PS. Co do sporu to mam teorie, że Energa chciała się pochwalić lepszymi wynikami za 2013 - aby móc wypłacić lepszą dywidendę i chciała w jakiś sposób przenieść płatność w czasie.
jak pisałem Energa wzywała do ugody , a nie do zapłaty. Ugody nie ma więc trzeba płacić.Chyba , że Arcus bez sądu na "coś" się zgodzi. Słabośc naszej giełdy poraża. Zdołowana giełda w Moskwie zyskała w ostatnim miesiącu już około 25%. Rudy ( ufarbowany ostatnio )czego nie dotknie to NISZCZY .