Wiadomo ,ze nikt nie za free tym sie na poważni nie zajmie Może warto nawiązać kontakt z biurem prawniczym w us i ustalić z akcjonariuszami w pl że w zamian za wygrana sprawe oddamy im częśc np 10% wartości swojego kapitału akcji tylko i wyłacznie w przypadku wygranej ryzyko jest ale zysk moze byc obopulny a prawnicy będa mieć prawdziwa motywacjędo działania bo walczyć jest o co!
Po co się męczyć w USA, proces się należ naszym instytucjom nadzoru nad rynkiem a jest ich kilka i żadna nic nie zrobiła tylko wypisują gnioty w stylu "spółka się spodziewa" a spodziewać to się można dziecka a nie anulowania akcji w Polsce gdzie taki wynalazek nie istnieje