Ooooo! Już nawet skończył się czas malowania trawy - wreszcie ktoś zaczyna mówić o problemach spółki - jeszcze trochę korporacyjną nowomową ale już jesteśmy na dobrej drodze do realizmu.
Kapitału na zmianę spółka nie pozyska bo w branży masakra.
O "uwolnieniu" środków przez zamknięcie placówek nie ma mowy bo dawno co było do uwolnienia już zostało uwolnione z nawiązką :).
W ramach odchudzania - można jeszcze odchudzić kościec spółki, bo tłuszczu ani mięśni nie ma tam od lat - uległy samostrawieniu.
F jest raczej na krótkiej liście do odstrzału : obok AD (to już czas najwyższy na tą spółkę - w końcu ile lat można umierać na leżąco) i innych rachitycznych tworów rodem z Bydgoszczy czy dworskich firm ze stolycy o bardzo informatycznej nazwie "IT", opartej na nepotyzmie rodziny i znajomych królika i pieniądzach zagranicznego inwestora.
I bardzo dobrze - oczyszczenie rynku z takich prymitywnych tworów pozwoli reszcie zrobić krok naprzód.
Kolejny plan gówno wart
Zamkną pewnie kolejnych 30 oddziałów, spadnie sprzedaż o kolejne kilkadziesiąt procent, zwolnią kolejnych kilkudziesiąt osób - pozorne oszczędności
Zysków brak, a kredyte trzeba płacić
Ciekawe co powiedzą bank, które kredytują tą firmę
lepszy nepotyzm rodziny niż republika kolesi jak w F, każdy "nowy" ściąga kolegów, a co z bankami to się pewnie przekonamy w niedługim czasie, ciekawe któremu znajomemu sprzedadzą expom za 1000zł
Wreszcie jest szansa, że dowiedzą się coś więcej o realnej sytuacji Firmy.
Wreszcie ktoś przyznał, że jest problem.
Nawet złe informacje ale realne świadczą o tym, że coś się zmienia.
Jest jakaś szansa, że na dobre.
Kluczowe pytanie to INTENCJE?
Czy jest to przejaw ozdrowieńczego realizmu, twardego dna, na którego fundamencie ktoś chce coś w sposób otwarty i prawdziwy cokolwiek realnie zmieniać, poprawiać, odbudowywać,
czy może taktyczna zmyłka informacyjna ?
lub co gorsza - informacyjne przygotowywanie inwestorów na jeszcze gorsze informacje po pierwszym kwartale (aby wyszło, że przecież uprzedzali, że to zaplanowane)?
Niestety, wyniki w branży za XII, I, II uprawdopodobniają najbardziej wersję ostatnią, pesymistyczną.
Do wersji optymistycznej brakuje mi kogoś w firmie o uznanej uczciwości , branżowej charyzmie, szerokiej wiedzy i doświadczeniu - a takiej osoby tam nie ma.
zarząd to się martwi tylko tym żeby 10-go wpłynęła pensja na konto,a pracowników to mają głęboko w du.........,oni mają tylko zapier.....ć.na ich pensje i najważniejsze jest to że w CV dobrze wygląda
Pierwsze dwa miesiące jak nic na minusie jakieś 30%
Kolejne miesiące też nie będą lepsze, problemy z płatnościami, braki w towarze
Nie mają czym handlować, klient nie chce czekać na części a konkurencja jest jaka jest i ma towar na magazynie
Do zamknięcia ok 20 oddziałów,liczą to sobie tak-20x średnio po 1 000 000 na magazynie,więc mają jakiś pomysł,tylko ciekawe ile z tego towaru trafi na inne oddziały i w jakim będzie to stanie.Pomysł dobry ale na krótką metę i szkoda że tak pózno.Lepiej pózno niż wcale.Wciąż wierzę że dadzą radę
Mało kto o tym wie, ale ta firma ma bardzo dużo starego towaru, który praktycznie jest już niesprzedawalny. Część tego towaru jest już strach zamontować do swojego pojazdu. Niestety są to błędy przeszłości z przed wielu lat, cały czas zamiatali wszystko pod dywan a magazyny są zawalone totalnym złomem. Próbują wyprzedać od dłuższego czasu ten towar ale nie ma chętnych na ten złom. Zamykając kolejne oddziały, stary złom rozrzucają po inny oddziałach. Niestety pewnie nikt w centrali nie ma odwagi przyznać się do tego problemu i coś z tym wreszcie zrobić.