muszą tym ciężkim sprzętem poniżej 30 groszaków
porozjeżdżają nas
nie myślałem ze tak nisko padniemy
miało być fajnie a jest jak zwykle....
no ale ktoś ma w tym swój cel
trzeba skubać,wiecznie spadać nie bedzie
Prawdziwy trupek tu nikt nie broni nawet kursu nikomu nie zależy .Jest info że następna lokalizacja się otwiera czyli firma żyje rozwija się a papier ostro w dół . Na giełdzie kupuje się przyszłość czyżby tu jej nie było
Z tym czasem to radzę uważać, bo hurtek pokazał i pokazuje nadal, że tego czasu tutaj aż nad to, do jasnej ciasnej.
Wygląda jakby był to papier bez zupełnej przyszłości:
- zero zainteresowania
- zero obrotów
- wykres też taki, że wzrostów należy upatrywać w bardzo odległej przyszlości, i to bardzo bardzo powolnych, biorąc pod uwagę linie wsparcia, po której się porusza kurs
I to mimo takich niby perspektyw i nadzieji na wzrost wartości w ramach ciągłego rozwoju firmy_to normalnie jest nienormalne.
chłopaki nie popadajcie w depresję... A tak a propos, ten papier nazwałbym raczej uśpionym a nie martwym. Jaka różnica? Spójrzcie jeszcze raz w raport to się dowiecie. W naszym goniącym za własnym ogonem świecie, różnica między śpiącym a martwym może wydawać się żadna, ale zapewniam was, że jednak ona istnieje :-))))
Różnica nie żadna, ale zasadnicza. Chyba zgodzimy się, że czym innym jest brak obrotów na spółce bankrutującej albo o szemranej reputacji, a czym innym w przypadku firmy jak Hurtimex. Różnica to żadna dla spekuły, która chce zarobić z dnia na dzień. Dla inwestora, dla którego rok to nie wieczność, dzisiejsze wątłe zainteresowanie to akurat nie jest największy problem. Zasadnicza sprawa to, co się dzieje w spółce. A tutaj są podstawy, by sądzić, że optymizm nie jest nieuzasadniony. Przyjdzie moment, gdy funkcjonowanie spółki spotka się z zainteresowaniem rynku. Że to jeszcze nie dziś? Dla mnie żaden problem.
Takiej pewności nie ma w każdej inwestycji chyba że wiesz coś o czym inni nie wiedzą Dla mnie choć jestem nadal w to zaangażowany do niedawna odczyt informacji był podobny do tego co piszesz ale to jest newconnect więc wszystko jest spotęgowane powielokroć a tu mimo wydawałoby się dobrych informacji jest dół czyli może trup gnije w szafie skoro rynek nie wierzy w przyszłość spółki co przekłada się na wartość bieżącą kursu
ja nie jestem bynajmniej bezkrytycznym wielbicielem Hurtimexu, ale tak sugestie o trupach w szafie jak i zupełnie pewnym wejściu Kanza do akcjonariatu traktuję jednak z dużym dystansem. "Rynek wie coś, więc nie kupuje" - jakoś to do mnie nie przemawia. Ja za najsłabszą stronę spółki uważam politykę informacyjną. I z tego biorą się spekulacje, które trudno racjonalnie ocenić. Generalnie jestem optymistą w temacie Hurtka i uważam, że rozbudowa sieci sklepów i eksportu we współpracy z Kanzem przełoży się na dostrzeżenie spółki na rynku. Nie kierowałbym się tym, że to New connect. Jak się niestety przekonałem na własnych pieniądzach, trzeba oceniać konkretną spółkę i konkretnych zarządzających. A tutaj poziom na tle NC jest bez porównania wyższy niż przeciętny. Tak własciwie trudno w przypadku New Connect mówić o przeciętnym poziomie. Są tutaj po prostu spółki dobrze rokujące, które zjawiły się by pozyskać kapitał na faktyczny swój rozwój i są kierowane przez poważnych ludzi. A cała reszta to ... Myślę, że na podstawie działań spółki można domniemywać, że Hurtimex znajduje się w tej pierwszej grupie. Nie ma oczywiście żadnej gwarancji sukcesu, ale myślę, że w tym przypadku mozemy mówić o poważnym prawdopodobieństwie. Pozostaje sobie życzyć, by się ono zrealizowało. Najlepiej wkrótce :-)))
Kiedyś już na ten temat pisałem. Jesli się dobrze wczytać w wyniki finansowe, to niepokoi zbyt duży udział zobowiązań krótkoterminowych w pokryciu kapitałów. Myślę, że skoro taki żuczek jak ja to widzi, to poważny inwestor tym bardziej. Dopiero po pierwszym półroczu będzie mozliwy odczyt w którą stronę spółka idzie - w dobrym, czy w złym. Do tego I kwartał w spółkach odzieżowych zawsze jest słaby i wyniki nie muszą być wcale dobre. Część akcjonariuszy może je odczytać jako sygnał do ewakuacji. Mnie osobiście przekonuje fakt, że Spółka istnieje już ponad 10 lat i ciągle się rozwija. Raz lepiej, raz gorzej, ale jednak. Oby tylko Zarząd nie przeszarżował w krótkoterminowym kredycie (czy to bankowym, czy to kupieckim), bo może się łatwo wykopyrtnąć. Fakt też jest taki, że jesli nie wejdą do galerii handlowych, to takie upychanie towaru po małych sklepach w małych miastach wiele kasy nie przyniesie.
Oczywiście fakt ewakuacji jest jak najbardziej zrozumiały, kiedy widzi się dookoła pełno spekulacyjnych okazji, na których można spróbować odrobić i jeszcze zarobić.