Witaj Mar, a jakie jest Twoje zdanie, czy będziemy mieć za tydzień powody do radości? Bo ja osobiście liczę z pewnych powodów na jakąś niespodziankę od kuratora...
ja niestety nie znam tych pewnych powodów:-) a więc trudno jest mi przewidywać. Fakt, że długo tu nic się nie działo a więc pora na jakiś ruch, oby ten pozytywny. Pzdr
kolejny raz broda obrobiła akcjonariuszy najpierw na strzelcu teraz na advadisie, teraz jest wyciąganie jeszcze tego co zostało czyli nieruchomości , a broda swoje już nakradł z rodzinką i żyją za cudze miejmy nadziej że za to odpowie natomiast stary zarząd powinien stanąć przed sądem
niestety wygląda to coraz gorzej, jak dla mnie. Tak jakby ktoś uciekał po 5-6 gr. Zastanawia mnie tylko czemu nie ma tu nawet drobnych ruchów kursu w górę. Cały czas ruch w dół.
Ja tam nie widzę jakiejś ucieczki, raczej czyszczenie portfeli z resztek. Ciekawi mnie natomiast, jaką opcję obiorą teraz obecni obligatariusze? Czy mogą się zaspokoić z nieruchomości po cenie, jaka była przyjęta pod zabezpieczenie? Czy da się je obecnie sprzedać za tyle, skoro rynek nieruchomości mocno siadł? A jeśli nie teraz, to może warto poczekać, żeby i mieć jabłko i zjeść jabłko? Liczę tu na rozsądek kuratora. W końcu jego zadaniem powinna być jak najlepsza reprezentacja interesów posiadaczy obligacji?
Wierzyciele zabezpieczeni hipotecznie mogą dobrowolnie przystąpić do układu ale nie muszą. Mogą też przystąpić do układu tylko w tej części wierzytelności, która nie znajduje pokrycia w możliwej do uzyskania wartości przedmiotu zabezpieczenia. Co prawda wartość nieruchomości przyjęta do hipoteki na podstawie wyceny pokrywała z nawiązką dług, ale operat nie daje gwarancji uzyskania takiej samej ceny transakcyjnej. Stąd więc taka, a nie inna kolejność postępowania. Wierzyciele hipoteczni muszą się najpierw określić czego oczekują, a potem rada wszystkich wierzycieli bez hipotek będzie miała sens.
Poza tym str. 27 ostatniego raportu zdanie pierwsze.
Akcjonariusze żądają 645 mln euro od prezesa spółki giełdowej Vivendi
Pozew sądowy, złożony w Paryżu przez 67 udziałowców Vivendi przeciwko byłemu prezesowi i samej spółce, oskarża ich o wprowadzanie w błąd inwestorów w latach 2000-2002 co do sytuacji finansowej spółki. Wniosek o odszkodowanie w wysokości 644,5 mln euro bazuje na orzeczeniu ławy przysięgłych z 2010 r. potwierdzającym tę tezę. Szkody zostały wycenione przez prawników na 9,3 mld dolarów . – czytamy w informacji Bloomberga.
miejmy nadzieję żę tu też akcjonariusze doczekają się takiego zakończenia jak nie broda to do rodziny tez żyją za akcjonariuszy
trudno powiedzieć co będzie z advadisem, jak dla mnie zbyt dużo niewiadomych a zbyt mało danych. zgadzam się z Zorro, że najpierw czas na decyzje obligatariuszy a potem może coś ruszy z układem. Jedyną dobrą wiadomością co do spółki jest obecnie brak złych informacji a na forum pozytywem jest brak pewnego osobnika, obrażającego wszystkich dookoła, który zaszył się obecnie pod ziemię. I chyba wie co robi.
A więc zmierza chyba ku lepszemu