Raport na obecnym etapie rozwoju spółki nalezy uznac za dobry.Nie maja racji Ci którzy pisza tutaj o zysku netto za 4 kwartał ani że była strata.No chyba ,ze za strate uznamy te 3000 zł.4 kwartał w gastronomii nie nalezy do szczególnie dobrych a zestawiając wartoscie tegoroczne z tymi z 4 kwartału wyglada to dobrze.Nie brałbym pod uwage skokowo rosnacych przychodów bo to głownie efekt połaczenia z ko-operatorem lecz perspektywy i odejście w duzej mierze od mało rentownego biznesu jakim sa w tym momencie własne restauracje.Franczyza to dobry pomysł a wejscie w segment wytwórczy i zwiazki z takimi partnerami jak Lotos a przedewszystkim Wawel powinno przynieśc naprawde duze korzysci.Dlatego wydaje mi sie że poszerzenie oferty poprzez przejęcie małego zakładu produkcyjnego i zaopatrywanie Lotosu nie tylkow pierogi to dobra strategia a jezeli chwyca tez konfitury sprzedawane wespól z Wawelem to kierunek ruchu kursu jest prosty do odgadnięcia .Zreszta jakie inwestycje robi Wawel to spójrzcie sobie na jego wykres i zyski.Konfitury sa juz po testach a zyski z zatowarowania sklepów powinny sie pojawic w niedługim czasie.Pozatym w tej chwili juz testuja je hale Makro.Ja tam potencjału spadkowego to raczej nie widze tym bardziej że technicznie wykreslił nam niezły spodek...TRZYMCIE SIE
Dnia 2012-02-29 o godz. 00:37 ~trent napisał(a):
>
Raport na obecnym etapie rozwoju spółki nalezy uznac
> za dobry.Nie maja racji Ci którzy pisza tutaj o zysku netto
> za 4 kwartał ani że była strata.No chyba ,ze za strate
> uznamy te 3000 zł.4 kwartał w gastronomii nie nalezy do
> szczególnie dobrych a zestawiając wartoscie tegoroczne z
> tymi z 4 kwartału wyglada to dobrze.Nie brałbym pod uwage
> skokowo rosnacych przychodów bo to głownie efekt połaczenia
> z ko-operatorem lecz perspektywy i odejście w duzej mierze
> od mało rentownego biznesu jakim sa w tym momencie własne
> restauracje.Franczyza to dobry pomysł a wejscie w segment
> wytwórczy i zwiazki z takimi partnerami jak Lotos a
> przedewszystkim Wawel powinno przynieśc naprawde duze
> korzysci.Dlatego wydaje mi sie że poszerzenie oferty
> poprzez przejęcie małego zakładu produkcyjnego i
> zaopatrywanie Lotosu nie tylkow pierogi to dobra strategia
> a jezeli chwyca tez konfitury sprzedawane wespól z Wawelem
> to kierunek ruchu kursu jest prosty do odgadnięcia .Zreszta
> jakie inwestycje robi Wawel to spójrzcie sobie na jego
> wykres i zyski.Konfitury sa juz po testach a zyski z
> zatowarowania sklepów powinny sie pojawic w niedługim
> czasie.Pozatym w tej chwili juz testuja je hale Makro.Ja
> tam potencjału spadkowego to raczej nie widze tym bardziej
> że technicznie wykreslił nam niezły spodek...TRZYMCIE SIE
Dzieki za odpowiedź, tylko :
- skąd strata w 4 kwartale ?????
- w co oprócz nie tylko w pierogi ma zaopatrywać Lotos ??
- jakie wnioski po testach sprzedaży konfitur, no i kiedy trafią na szeroki rynek ??
- czy info o testach w makro jest potwierdzona, a jeśli tak o proszę o źródło ??
- no i na koniec najważniesze: jakieś info na temat Pit Stop Barów ???
wyniki a raczej brak wynikow. Naciagniety IVQ do granic wytrzymalosci spolki. W calym 2011r. mialo byuc 3 mln zl zysku netto o czym Prezes mowil jeszczce niedawno - to chyba o czyms swiadczy ze Przezes chyba nie wie o czym mowi zatem wnioski sami sobie wysnujcie i wizje na 2012 rok. Ja swoje wnioski i przemyslenia juz mam.
Mowa o 3 milinach zysku w 2011 to bardziej naciągniecie na potrzeby artykuły bo o ile pamiętam to grubas wspominał jedynie o porównywalnych przychodach w odniesieniu do 3 kwartału a o zysku nie wypowiadał sie jednoznacznie.No a jeżeli Wawel dopiero w styczniu tego roku skończył-zreszta pozytywnie sondowanie konfitur poljadła to niby kiedy mieliby sprzedac na duża skale.W takich biznesach przesunięcia to sprawa normalna.Pozostaje kwestia wiary w ten cały biznes a póki co nie ma przesłanek żeby jej nie mieć..No a pozatym przecież można sprzedać i przesiąść sie na innego konia jesli ma sie inne przemyslenia.Jezeli w tym roku nie będzie wyników to lipa ale jesli zacznie sie kręcić to można tu skosoć niezłe siano
Polskie Jadło odbija się od dna
KMK 29-02-2012, ostatnia aktualizacja 29-02-2012 06:41
Prześlij e-mailem
Dodaj do:
Wydrukuj
Wielkość tekstu: A A A
autor: Małgorzata Pstrągowska
źródło: PARKIET
Jan Kościuszko, prezes spółki Polskie Jadło
+zobacz więcej zdjęć
Gastronomiczna spółka wreszcie wychodzi na prostą. Cały 2011 rok zakończyła zyskiem wynoszącym ponad 1 mln zł, wobec 2,2 mln zł straty rok wcześniej
W samym czwartym kwartale Polskie Jadło miało 2,9 mln zł przychodów i 4 tys. złotych straty netto. Na poziomie operacyjnym widać jednak ok. 0,6 mln zł zysku.
Z kolei w całym 2011 r. obroty Polskiego Jadła przekroczyły 10 mln zł i były ponad dwa razy wyższe niż w 2010 r. Natomiast zysk netto wyniósł nieco ponad 1 mln zł, wobec 2,2 mln zł straty rok wcześniej.
Spółka uzyskuje przychody z dwóch źródeł - z działalności gastronomicznej i opłat operatorskich. Ten pierwszy segment w IV kwartale 2011 r. odpowiadał za 86,2 proc. przychodów, natomiast drugi za pozostałe 13,8 proc. Widać, że rola franczyzy operatorskiej w wynikach spółki rośnie. W IV kwartale 2010 r. opłaty operatorskie stanowiły zaledwie 0,9 proc. przychodów, a segment gastronomiczny pozostałe 99,1 proc.
Jan Kościuszko, prezes i akcjonariusz Polskiego Jadła zapowiada, że spółka będzie dalej stawiać na franczyzę operatorską. Z tym właśnie związane są plany dotyczące nabywania i sprzedawania przedsiębiorstw, które to plany w sobotę zatwierdziło NWZA. Polskie Jadło chce kupić od jednego do trzech zakładów produkcyjnych, jak również rozważa przejęcia restauracji. Po ich modernizacji spółka mogłaby je odsprzedać wraz z umowami franczyzowymi i podbierać opłatę.
W przeszłości Polskie Jadło już działało w tym modelu i – jak przypomina zarząd – w 2008 r. wypracowało ponad 12 mln zł zysku.
parkiet.com