poza tym zobaczcie panowie jaki był ruch na forum w ostatnim czasie - jak ktoś coś napisał za cały dzień to było dużo. dzisiaj na jeden post w minutę dwie odpowiedzi.... znaczy się korekta - leszcz odebrał akcje na górce i bedą go parzyć w raczki bo nikt nie odkupi drożej buhahahahahahahaha
idz analityku na anala i nie zatruwaj forum.zawsze bylo malo wpisow na zapomnianym grajewie.pisalem juz dawno od 5.5 zl.a od dzisiaj na watku frajernia bez akcjii-nie przejmujcie sie nimi.zycze wszystkim grajewowcom powodzenia.spolka w hossie kosztowala 85 zl ale frajernia nie patrzy na wykres czy raporty grajewa
Doskonale zdaje sobie sprawę, ze jest opór na 10.40. Może być problem z pokonaniem go. Mam średnią na GRJ około 8zł i jestem spokojny, ze z czasem pokonamy i ten opór;)
I jeszcze jedna uwaga, Panie Analityku;)
"Jesse Livermore - znany inwestor gieldowy z pierwszej polowy XXw - pisal w 1923r tak: Jednym z milionowych kroków na drodze do sukcesu jest oduczenie się prób kupowania dołków czy sprzedawania szczytów – te kilka procent ceny jest nieodmiennie najdroższą częścią całej akcji. Gdyby zliczyć, ile milionów dolarów kosztowały inwestorów próby łapania dołków czy sprzedaży szczytów, to można by za te pieniądze śmiało rozwiązać problem głodu na naszej planecie – i to na kila dekad."
nie ma sensu przytaczac im livermora-szkoda fatygi-ci faceci 3 dni temu zeszli z drzewa-rada dla nich jest inna-''rozbijcie namiot na torach kolejowych''
jak sprzedałeś to wspaniale, jak kupiłeś, jeszcze lepiej, tylko mam jedna prośbę, nie pisz o tym , bo nikogo to nie obchodzi, każdy gra sam i wyśmiewanie się z kogoś świadczy o kompletnym braku klasy. Zrobi się syf na forum, jak na efh lub pronoxie.
jak nie to trudno.... może być i tak że wybijemy się w górę i po jutrze zjedziemy do linii oporu (wtedy już wsparcia). na giełdzie wszystko jest możliwe....
albo w ogóle nie będzie spadków - wzrosty aż do 30 zł...
Przestańcie odpowiadać na posty imbecyli końcących swe wypowiedzi "buhahaha" i sprzedających mądrości typu "teraz to tylko wzrosty, no chyba że spadnie".