A mnie się wydaje - jestem tutaj od dwóch lat - że warto mając kasę podbierać; widać niemoc wywalacza, spuszczając więcej towaru po pewnym czasie jest ssanie i tacy mali jak my też pilnują kursu...a potem wystarczy nędzne 1-2 ml i przez dwa tygodnie rośnie do 2 PLN; może jest jeszcze tak, że ktoś wywala cierpliwie pod kilka procent zysku - to znaczy wywala 100 K, skupuje 200 k i jest te kilka k do przodu, ale to nudna zabawa i ryzykowana; jak patrzę na obroty rzędu 100 złotych to śmiech mnie bierze...akurat nie mogłem tego wziąć bo leciałem samolotem (wcześniej kupiłem 30 k po 1.03)...jutro kupię te 80 akcji po 1,02- mam jeszcze trochę kasy po sprzedaży mieszkania, więc grubasy - pilnujcie się:)
z tego co piszecie i co oficjalnie widać wynika, że bankructwo nam nie grozi, wykup przymusowy też nie będzie tragedią, więc spokojnie można (chyba) sobie odkładać; co innego, że cała branża nie za bardzo jest teraz kochana przez inwestorów - trudno tutaj o spektakularny boom...
wolna amerykanka na entku jest....wszyscy sie czaja, kombinuja... trzeba czekac na info co pobudzi wiare do dzialnia sam wole dokupic na wybiciu a teraz to nie wiem wybije czy zwala w dol... sytuacja patowa...
na stronie ntt dalej szukaja pracownikow czyli musi byc ok z tym ozywieniem w sektorze informatycznym... ten ultrabook juz chyba ma ntt pearl...
http://allegro.pl/piekny-smukly-ntt-pearl-13-3-nowy-sklep-i1635911010.html
Misiu Malowany, na tym właśnie zabawa na maluchach polega - jak pójdzie dobrze, to sobie te lata czekania odrobisz w miesiąc - a jak chcesz mieć regularne wyniki to kupuj na wig20; faktycznie małe jest pole do popisu dla sprzedawców komputerów, ale stabilne i dobre zarządzanie daje minimum, które nam jest potrzebne - czyli zysk: wtedy NTT nie ma prawa kosztować poniżej 1,5; jeśli 2q wyjdzie w okolicach 1-2 ml zysku - mamy pewne wzrosty; do wyborów PO nic nie będzie robiło z przetargami, obietnice nic nie dadzą; niestety taki kraj; a jak wygra ktoś inny to możecie się pakować - prezes nie używa komputerów - jakieś ołówki trzeba by wtedy brać...i karmę dla kotów
jak dla mnie do komputerów pierwszaki nie dostaną w tym roku- o ile wg dostaną! jak to ktoś mądrzejszy ode mnie napisał w artykule: "czy dzieci w wieku 6-7 lat powinny dostać te komputery....przecież one myślą tylko o zabawie i nie szanują rzeczy???!!!"
jak dla mnie to lepiej by było żeby dostali to starsi uczniowie - w technikach, liceach o profilach mat-fiz brakuje sprzętu- a przecież tacy ludzie później idą na kierunki inżynierskie! zamiast im dać szanse to nasz rząd woli robić kampanie :( z której i tak będzie "druga Irlandia"
Podsumowując gdyby dzieciaki miały dostać te komputery od 1 września jak zapowiadano to przetargi były by już rozstrzygnięte!
nie wiem w tym tygodniu z dobrych rzeczy to tylko to ze duzy mis makler wzial te 30k ;) bo gdyby drobni wzieliby ten baton to po kilku dniach znudziloby sie czekanie i zaczeliby wywalac a tak blokacz ma teraz maly problem czyli brak 30k...
ponad 4 lata i w sumie lezymy ...:) ale tez nasz stragan nie umie tego uciagnac wszystkiego doszedl new connect , nowe spolki ...i kapital sie porozchodzil i teraz nawet na spekulacje nie ma co liczyc...ten newconnect byl niepotrzebny
panie lee jak pchasz pieniądze na mieszkanie w giełdę to zostaniesz bez chaty nie znam nikogo takiego co z giełdy kupili a znam tylko takich co pozprzedawali chaty i domy i wtopili na giełdzie na dzisiaj są zerami finansowymi chociaż b.wykształceni najwięcej po tyłku dostają matematycy , ekonomiści i lekarze a wygrywają ci co są z bazaru a najlepiej jak grali w trzy karty.z poważaniem egzorcysta malinowy podaj im stronę niech zasięgną porady u mnie ja nie mogę bo to kryptoreklama
Szanowny Egzorcysto, nie za bardzo wiem, dlaczego zostałem "panem lee", ale mniejsza o to; co dziwnego jest w alokacji zasobów? Mieszkać gdzie mam (m.in. dzięki inwestowaniu), a kasę ze sprzedaży, której - omen nomem - nie potrzebuję na bieżąco, spokojnie ulokowałem m.in. w NTT. Siedzę tutaj trochę i liczę na to samo, na co liczą inni, choć pewnie mam więcej czasu i środków. Oczywiście ludzi w innych sytuacjach życiowych również przestrzegam przez nadmiernym ryzykiem związanym z giełdą, ale na tym ta zabawa polega. Człowiek się jednak sporo uczy samemu inwestując, przy okazji pomagamy wszyscy gospodarce i płacąc belkowe także społeczeństwu. Natomiast jak mam zrobiony koszyk i dlaczego mnie na to stać - no, to już wiedza, za którą trzeba by mi słono zapłacić - psychologów na to nie stać...