jest świadomy odpowiedzialności za wprowadzanie inwestorów w błąd - czyli jedynym sposobem byłoby przemilczenie, ale w pewnych sytuacjach nie da się nic nie mówić... ;)
dobrze, że to potwierdził, najważniejsze, żeby nic tam nie schrzandolili teraz z tym z przejęciem Ponaru, to powinno się trrochę ożywić na kursie, bo tak ziiiiiiiimujemy
i tak powinno być - grube ryby, jak się najedzą, powinny pozwolić maluteńkim też trochę się potem pożywić, bo inaczej te ostatnie pomrą z głodu... a lepiej mieć spokojny sen, niż koszmary nocne do końca życia (nie mówiąc o tym, co po życiu ziemskim...) z powodu wyd...manych drobnych akcjonariuszy...
To może od Nowego Roku media ogłoszą Cię Panie Zbigniewie "Panem Mikołasem" :)
I wtedy drobni inwestorzy zaczną inaczej postrzegać Pana, chętniej będą wchodzili w emisje i inne takie... bo teraz, to niektórzy, jak to się mówi na mieście, wolą trzymać się z dala od jakubasowych spółek...
Trwa totalna hipnoza: ADIN, DWA, TRI ... niczym w seansie Kaszpirowskiego. Transakcje zawierane są z częstotliwością co 4 godziny.
Najpóźniej za 3 dni poznamy (mam nadzieję, że poznamy) ostateczny wynik negocjacji z Ponarem. Jeżeli ogłoszą fiasko rozmów, to od razu powinni podać inny wariant akwizycyjny, a nawet konkretny komunikat, że już rozpoczęto w tej sprawie rozmowy z nowym podmiotem. W innym przypadku będziemy dalej tkwić w tym marazmie - rynek nie lubi próżni.
na długo by to nie starczyło, jakby chcieli, to i tak po tym ściągnęliby kurs; tutaj potrzebny jest dużo większy i trwalszy, niż jednorazowy popyt; jak pójdzie info, to ten popyt będzie zaraz po tym; a jak nie, to wtedy, kiedy rynek dostrzeże Polną i uzna, że warto w zainwestować w niedoszacowaną spółkę, co nastąpi tak, czy inaczej, prędzej, czy później, tylko kwestia czasu... kto go nie ma, to do widzenia ;)