• Stan spraw na dziś Autor: ~ssss [79.162.30.*]
    Trole atakują niemiłosiernie. Jeśli ich narracja nie ma ani odrobiny sensu, a nie ma sensu, to oznacza to, że w ogóle nie trzeba się nią przejmować, tylko trzeba pamiętać, że to ich gra, żeby wyrwać trochę taniej akcje od przestraszonych. Gra, która się toczy od zawsze.

    Tu tak naprawdę każda złotówka uwalona w dół się liczy, a jeśli zbiją kurs o 5 zł, to na każdym tysiącu akcji zarabiają na wejściu 5000 zł. Z ich punktu widzenia jest to gra warta świeczki.

    Trolle próbują narzucić narrację, w której żyjemy w jakimś głupim świecie wirtualnym, w którym jak skończy się jakiś arbitralny termin, to kurs spadnie o 30%.

    Mówią o odliczaniu 8 dni, do 23 kwietnia, czyli do końca okresu obowiązywania listu intencyjnego podpisanego z potencjalnym kupcem CoolCryo.
    I co wtedy, jeśli do tego czasu nie będzie podpisanej komercjalizacji? Świat się zawali? Jednego dnia jest dobrze, a drugiego katastrofa?

    Nie. W zasadzie już 3 miesiące temu dla każdego, kto zna realia Medtechu, było oczywiste, że takiej umowy nie podpisuje się w ciągu 3 miesięcy.

    "Due dilligence" projektu musi trwać, gdy w grę wchodzą takie kwoty. W końcu co znaczy "due dilligence"? Należyta staranność. Z taką należytą starannością musi być wykonane sprawdzenie wszystkich szczegółów projektu CoolCryo. A to musi trwać.

    6 miesięcy to minimum, jakiego potrzebuje partner, żeby wszystko sprawdzić, przeprowadzić badania popytu, przeprowadzić ankiety u lekarzy i wykonać całą masę innych kroków. Może to równie dobrze trwać 18 miesięcy (ale to raczej w przypadku projektów, które nie uzyskały FDA - i tutaj widać doskonale, dlaczego łatwiej dla wszystkich zainteresowanych, tzn. partnera i spółek, uzyskać FDA i prowadzić due dilligence przez 6 miesięcy, niż nie uzyskać FDA i prowadzić due dilligence przez 18 miesięcy i nadal nie mieć całkowitej pewności, jaką daje FDA). 

    Dlaczego tak długo to trwa? Co oni tam robią?

    W zasadzie parnter musi sprawdzić każde słowo, które Medi napisało w dokumentacji, w umowach, w patentach, nawet we wniosku do FDA, bo to partner bierze na siebie całą odpowiedzialność.
    1. Badanie własności intelektualnej - patentów. Partner musi sprawdzić, czy np. jakaś jedna śrubka nie została wcześniej przez kogoś opatentowana i ten ktoś nie będzie wnosił później roszczeń. To trwa, bo to żmudna robota, w której trzeba doszukiwać się najmniejszych szczegółów, sprawdzać wiele innych różnych patentów i konfrontować je z obecnymi patentami i obecną konstrukcja CoolCryo.

    2. Badanie możliwości sprzedaży urządzenia. To jest absolutnie kluczowe dla stwierdzenia, ile można zapłacić za urządzenie. Trzeba przeprowadzić wywiady z liderami opinii w środowisku (dlatego tutaj Medi jeździło po konferencjach, a prof. Suwalski produkował publikacje, żeby liderzy opinii wiedzieli, o czym jest mowa i znali zalety urządzenia). Trzeba sprawdzić, co z kodami refundacyjnymi urządzenia - czy obecne kody pokrywają koszty (oczywiście dla CC pokrywają).

    3. Wewnętrzne potwierdzenie skuteczności urządzenia. I tutaj czekamy właśnie na zakończenie badania, czyli koniec obserwacji tego 16-tego pacjenta. Ale partner może brać i na pewno bierze pod uwagę nie tylko oficjalne badanie kliniczne, ale również historię wielu wcześniej wyleczonych pacjentów, w tym tego z migotaniem komór. Wiadomo, że działa, ale ważne są szczegóły, poznanie całej procedury. Żeby potem nie było niespodzianek, gdyby np. okazało się, że obsługa urządzenia wymaga jakichś szalonych szkoleń, bo w przeciwnym razie urządzenie nie jest skuteczne. Oczywiście CC nie wymaga takich szkoleń, mówię tu tylko hipotetycznie, żeby pokazać, że partner będzie doszukiwać się różnych szczegółów, a to jest bardzo czasochłonne.

    4. Testy wytrzymałościowe i product liability
    Czyli prawna odpowiedzialność producenta za szkody wyrządzone użytkownikowi (pacjentowi) przez wadliwy wyrób. To też jest obszar, który partner sprawdza w szczególnie dokładny sposób - wiadomo, jak wysokie są odszkodowania w USA w takich przypadkach. Partner musi sprawdzić, czy np. cewnik zamrożony do tak niskiej temperatury nie pęknie i nie uszkodzi pacjenta, jeśli zostanie np. niepoprawnie zgięty.
    A więc prowadzi się badania wytrzymałościowe połączone z oceną, czy ewentualna awaria  nie narazi partnera na wypłatę odszkodowań.

    5. Możliwości produkcji i jej skalowania
    Co prawda produkcja zarówno konsoli jak i cewników nie powinna być problemem, ale to tylko tak się mówi. Partner musi do ostatniej śrubki sprawdzić, czy jest łańcuch dostaw, który tę śrubkę dostarczy. Nie mówiąc już o wyszukaniu producenta dla bardziej skomplikowanej części urządzenia, czyli elektroniki w konsoli. Czy da się obniżyć koszt produkcji, bo przy tylu sztukach każdy dolar kosztu niżej to jest spory zysk.

    Więc chyba widać, że 3 miesiące to jest jeszcze mało. Prezes mówił, że Medi rozmawiało z parnterami wcześniej niż był podpisany ten list intencyjny, więc wstępne informacje zostały przekazane, ale ta szczegółowa procedura due dilligence zaczęła się raczej w momencie podpisania listu intencyjnego.

    A więc w optymistycznym, chociaż realnym przypadku komercjalizacja CC może nastąpić najwcześniej w lipcu, sierpniu, ponieważ wtedy mija 6 miesięcy. Pisanie o ośmiu dniach do końca jest po prostu śmieszne.

    Trole dobrze o tym wiedzą, jednak próbują zbałamucić niektórych akcjonariuszy. Przynajmniej ci, którzy trzymają długo, powinni wiedzieć, że jeszcze te 3-6 miesięcy trzeba potrzymać do wielkiego finału. A najlepiej do komercjalizacji AtriClampa.

    Podobnie rzeczy mają się z PacePress - też trzeba wszystko posprawdzać, mimo że to jest proste urządzenie, które raczej nie może nikomu zaszkodzić. Ale tutaj problem jest trochę innej natury. Podobnego urządzenia nie ma na rynku, więc sprawdzanie nie skoncentruje się na samym urządzeniu czy problemach podczas jego stosowania, tylko na badaniu rynku i odpowiedzi na pytanie, czy szpitale są gotowe używać urządzenia za kilkadziesiąt dolarów zamiast worka piasku za 2 dolary. Oczywiście wiemy, że to się powinno szpitalom opłacić, ale to jeszcze trzeba udowodnić. A więc znowu mamy przynajmniej parę miesięcy wymagane na due dilligence ze strony parntera.

    ***
    Trochę więc to wszystko jeszcze potrwa, ale w międzyczasie będzie ciekawie, bo ja wiem, że się wszystkim trochę zaczyna nudzić, mnie zresztą też. Ale zaraz przestanie się nudzić, bo ten miesiąc czy dwa to wysyp dość cenotwórczych informacji ze strony spółki.

    Krótko w punktach:

    1. Okolice 29  kwietnia - zakończenie okresu obserwacji pacjentów do certyfikatu CE dla CoolCryo, o czym wyżej wspominałem (16-ty pacjent), a Espi z oficjalnym opracowaniem  wyników może po jakimś miesiącu od tej daty. To najważniejsza informacja, ale wszystkie one są ważne. Zapewne stąd wynika przesunięcie daty raportu za 1 kwartał, ale o tym sobie jeszcze porozmawiamy. Nawet jeśli spółka nie ma na celu zamieszczenia tych informacji w raporcie, to po prostu ma tyle rzeczy do zrobienia, że nie ma co się teraz bawić w pisanie raportu, bo to pewnie z tydzień czasu zabiera. Cennego czasu, którego nie ma.

    2. Info o podpisaniu umowy o badaniu biozgodności AtriClamp:
    bazakonkurencyjnosci.funduszeeuropejskie.gov.pl/ogloszenia/272117?sekcja=ogloszenie

    Zapewne przedłuży się to do końca maja, mimo że wykonujący jest pewnie tylko jeden i ten sam co kiedyś. Znowu spółka będzie mieć kolejne nagromadzenie zdarzeń w jednym czasie.

    3. Info o wyznaczeniu przez FDA terminu spotkania w sprawie AtriClampa. I tutaj też trzeba się powoli przygotowywać na spotkanie z nimi, a więc znowu równolegle do powyższych trzeba wykonać trochę pracy.

    4. Realizacja obiecanej przez prezesa niespodzianki w zakresie PacePress - być może nawet jakaś wstępna umowa z partnerem, ale raczej list intencyjny, bo jak napisałem wyżej - to musi potrwać. W dalszym okresie uzyskanie certyfikatu CE na PP z BT (dużo skrótów, ale to tak w skrócie). 

    5. Informacja o spłacie przez spółki pożyczki udzielonej przez prezesa lub o ew. przełożeniu terminu spłaty - pieniądze z emisji są na koncie, więc to jest możliwe, ale czy właściwe, to się zastanawiam.

    Widzicie, ile tego...

    I przed takim ważnym okresem w życiu spółki trole śmią twierdzić, że za 8 dni wszystko się zawali? Nieźle to sobie wymyślili, co? Próbują wyleszczyć dokładnie przed najważniejszym momentem. To jest naprawdę sprytnie i perfidnie przemyślane.

    ***
    A tymczasem w akcjonariacie objawiło się TFI Uniqa. I po co oni kupują po takich wzrostach? Tutaj założenie jest trochę inne niż natychmiastowy zysk. Dzięki dywidendzie akcje będą mieć za półdarmo, a zysk pojawi się po komercjalizacji AtriClampa i gdy Medi stanie się spółką dowożącą komercjalizację średnio co 2 lata, a więc takim kombajnem, jakim miał być Scope Discovery. Oczywiście jak na TFI są to małe ilości akcji, ale pierwsze koty za płoty. Ale nie mieszajmy do tego kotów, bo koty to BCX, a BCX nas nie interesuje :).

    Podsumowując: od emisji dla PZU w zeszłym roku wszystko idzie jak po sznurku, a spółka nie próżnuje i cały czas pracuje na najwyższych obrotach. Po prostu dajmy im pracować w spokoju i będzie dobrze. To musi potrwać.

    ***
    I na koniec mała teoria spiskowa, która, gdyby się spełniła, byłaby mega byczym sygnałem.

    Widzicie, teorie spiskowe mogą być tworzone nie tylko w celu uwalenia kursu, ale też jego podniesienia, więc spróbujmy.

    Tak naprawdę to terminy publikacji raportu przekłada się zazwyczaj tylko i wyłącznie z jednego powodu: ktoś nie zdążył się obkupić przed terminem publikacji raportu. Mogą to być znajomi królika, ale przede wszystkim może to być zarząd, któremu wolno kupować na miesiąc przed publikacją raportu, a więc tu by jak najbardziej pasowało - to przełożenie raportu z 8 maja na 29 maja przywraca możliwość kupowania przez zarząd, przez prezesa. Można kupować nawet dzisiaj.

    Gdyby więc prezes był małostkowy i nie mógł odpuścić tych akcji, które ostatnio sprzedał (a ludzie przez to bardzo marudzili), i chciał je sobie odkupić, to po przełożeniu publikacji raportu ma możliwość i termin. I to by się nawet nieźle składało, bo może mu wpaść 450 tys. zwrotu pożyczki ze spółki. Zwrot ma być nie później niż do 31 maja 2026 roku, a więc może być nawet dzisiaj.

    Tak więc teraz wystarczy nawet dzisiaj dostać zwrot pożyczki ze spółki, kupić akcje i opublikować w Espi, że nastąpił zwrot pożyczki i kupiono akcje. I mamy mega byczy sygnał.

    Co wy na to, trolle?

  • Re: Stan spraw na dziś Autor: ~Sowa [89.228.234.*]
    Co za poświęcenie dla dobra ogółu są dobrzy ludzie
  • Re: Stan spraw na dziś Autor: alicja1992 [37.31.47.*]
    No dziś jest zmasowany atak na spadki, zobaczymy co o 17:00 ale minus i minus, czyżby chcieli wykresowo pokazać że jednak w kierunku 50zł, powoli ale systematycznie ?
  • Re: Stan spraw na dziś Autor: ~Sonia [83.175.184.*]
    Taki uporządkowany, mądry wpis Alicja komentujesz jakimś "atakiem na minus"... Prawdziwym atakiem i pewnie nie trolli tylko kumatych, ale cwanych hien są posty właśnie o tych "8 dni do końca, etc" Niby bycze, bo "zaraz deal", ale wiadomo że tu się tworzy narrację pod spadki, zawód, "Prezes znowu nie dowiózł" etc. Jesteśmy w fazie prób wyszarpania akcji.

    p.s. ciekawe czy jakieś kolejne fundy zawitają, INC też lajkuje posty medinice. Te lajki na tym parszywym LinkedIn to ciekawe żródło wiedzy, widać że są na radarze wielu instytucji.
  • Re: Stan spraw na dziś Autor: ~Iceberg901 [213.76.133.*]
    Uwala jak nic do 50..oby nie nizej..ciekawe gdzie maja punkt odkupu
  • Re: Stan spraw na dziś Autor: ~Pezet [37.30.46.*]
    Ooo Panie Kochany :) Prawie się udusiłem bo czytałem praktycznie na bezdechu tak mnie wciągnęło :D

    Szacun wielki za wypracowanie..

    Dlatego bądź co bądź uważam, że to forum pomimo poziomu, które czasem ociera się o patologię relacji czy zachowań, jest warte poświęcenia i swojego cennego czasu Nas wszystkich, właśnie dla takich ludzi jak Ty, wpisów i chęci podzielenia się czymś merytorycznym.

    Dzięki Kolego, to mnie tylko utwierdza w tym że gdzieś tam moje główkowanie na temat takiej komercjalizacji jest słuszne

    Od tygodni próbuje sobie zobrazować jak może wyglądać cała taka procedura i ile trzeba podopinać różnych punktów po drodze żeby na samym końcu tej drogi złożyć podpisy docelowe umowy sprzedaży

    Pozdro i dzięki za Twój poświęcony czas
  • Re: Stan spraw na dziś Autor: ~Buska [31.0.63.*]
    Spokój spokój i tylko spokój... przynajmniej przy tych obrotach z dwóch warzywniaków.
  • Re: Stan spraw na dziś Autor: ~Ice [37.225.51.*]
    W kilku kwestiach wypowiadasz sie jakbys mial wrecz insiderskie informacje ze spółki. Jestem tu długo wiele lat i normalnym jest ze nie sprzedam.akcji poniewaz termin dealu sie wydluzy o kilka miesiecy, nie mniej skoro Prezes ostatnio zaczal dowozic i powsciagac swoje slowo, jesli mowi ze w okolicach Swiat bedzie niespodzianka z PacePress, a deal do konca półrocza, to dobrze jakby szanował swoje słowa. Nikt prócz niego nie ma takich informacji na jakim etapie sa rozmowy etc. Wiec nie dziwie sie ze osoby które chca wykorzystac sytuacje i zagrać na krótko wyczekuja terminów by ewentualnie wykorzystac to do siania niepewnosci. Kilka lat tutaj sie nasluchalem o przełomowych latach i komercjalizacjach, wiec jak jest FDA, itp i CEO mówi otwarcie ze deal do konca połrocza to ja sie pytam jak nie teraz to kiedy
  • Re: Stan spraw na dziś Autor: alicja1992 [37.31.47.*]
    Obroty rzeczywiście małe, chcą wciągnąć w grę ale idzie to słabo
  • Re: Stan spraw na dziś Autor: ~Fiuzi [217.119.68.*]
    Zobaczymy czy sprawdzić sie teoria z odkupem przez Prezesa na dniach. Jak tak to ssss to insider albo nawet sam Prezes :)
  • Re: Stan spraw na dziś Autor: ~Ice [37.225.51.*]
    Nie gadajcie glupot o jakims odkupie paru akcji przez prezesa ktorych on nawet nie odczul
  • Re: Stan spraw na dziś Autor: ~Robin357 [188.146.148.*]
    Dzięki za podsumowanie, za podzielenie się opinią.

    Spółka rzeczywiście na swoja historię a bywała ona różna, tylko zastanawiam się, co w tym dziwnego i czego się tu doszukiwać.
    Wydaje się, że bardziej należy spojrzeć na tu i teraz z możliwą do przyjęcia perspektywą wydarzeń.
    Ktoś kto prowadzi firmę, pracuję nad umowami z nowymi Klientami, w konsekwencji w wybranych przypadkach podpisuje umowy, wie jak to bywa i jak życie różni się od ustaleń na kartce.
     
    Tak czy siak, sądzę, że przed nami sporo wydarzeń na Tak.
    Kwestia odzwierciedlenia w wysokości kursu to insza inszość, ale może właśnie teraz, te kolejne potencjalne zyski z umów (roboty, którą wykonują), mogą się zrealizować a kurs będzie tego odzwierciedleniem.

    A że wiara czyni cuda a wiara oparta na dotychczasowych realizacjach zapowiedzi oraz dostępnych przesłankach może czyni bardziej cuda to już inna sprawa...

    Powodzenia dla nas!
  • Re: Stan spraw na dziś Autor: ~Glina [31.175.22.*]
    Dziękuję Ci za ten merytoryczny wpis i za Twój poświęcony na to czas.
[x]
MEDINICE -2,05% 71,50 2026-05-15 17:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.