• "Tworzyły żyłę złota" Autor: ~anty [83.26.190.*]
    Stanowią żyłę złota dla Putina. "Najpotężniejsze zagrożenie od początku wojny"
    Ukraińskie ataki stanowią "najpoważniejsze zagrożenie" dla zdolności Kremla do eksportu rosyjskiej ropy naftowej - podaje "The Telegraph". Według dziennika taka sytuacja ma miejsce pierwszy raz od początku trwającej cztery lata wojny w Ukrainie. Jak czytamy, sektor naftowo-gazowy stanowił około 30 proc. budżetu Rosji w 2024 roku.

    https://wydarzenia.interia.pl/ukraina-rosja/news-stanowia-zyle-zlota-dla-putina-najpotezniejsze-zagrozenie-od,nId,23320291
    a tu mamy kolejną "powtórkę z rozrywki"
    Drony wykańczają strategiczny rosyjski port naftowy w Ust-Łudze.
    Pożar wybuchł tam już po raz trzeci w ciągu tygodnia po potężnym ataku dronów.Piątą noc z rzędu obwód leningradzki w Rosji był celem ataków dronów, w wyniku których wybuchł pożar w porcie Ust-Ługa.
    https://from-ua.org/upload/articles/2026/03/29/mainlarge/1774762624_ust-luga-kosmos.webp
    W nocy 29 marca Siły Obronne Ukrainy po raz trzeci w ciągu ostatniego tygodnia zaatakowały port Ust-Ługa w obwodzie leningradzkim. W porcie wybuchł nowy pożar, który nie został jeszcze ugaszony po poprzednich atakach.
    Na szczególną uwagę zasługuje dynamika „zwycięstw” rosyjskiej obrony powietrznej w oficjalnych raportach. O czwartej rano Drozdenko radośnie doniósł o zniszczeniu siedmiu dronów, ale w ciągu kilku godzin liczba ta w dziwny sposób wzrosła do 27. Port, będący „portfelem” Kremla nad Bałtykiem, po raz kolejny doznał uszkodzeń, które podważają jego normalne funkcjonowanie.
    Pomimo głośnych zapewnień o braku ofiar, szkody gospodarcze spowodowane takimi systemowymi atakami nie są już pomijalne. Ciągłe ataki na Ust-Ługę unieruchamiają terminale, z których Federacja Rosyjska korzysta w celu eksportu paliwa i finansowania wojny.
    Sytuacja w obwodzie leningradzkim wyraźnie pokazuje, że wojna ostatecznie wróciła na terytorium agresora i żadne odcięcia Internetu nie pomogą ukryć świateł nad strategicznymi portami.
    http
    s://cd
    n.me
    mbra
    na.vid
    eo/obz/f5f3c2a8-mo
    bile.mp4

    Praca jubilerska Middle Strike: ukraińskie siły specjalne „niszczą” rosyjskie bazy od Doniecka do Sewastopola.
    W ostatnich dniach ukraińskie siły specjalne weszły w fazę aktywnego blokowania wrogiej logistyki, doskonale współpracując z ruchem oporu na tymczasowo okupowanych terytoriach. Seria skoordynowanych ataków uderzyła w kluczowe rosyjskie obiekty wojskowe, paraliżując zarządzanie i transport rezerw w kilku kierunkach.
    Najpotężniejszy cios spadł na rejon Wielkiej Nowosełki w obwodzie donieckim, gdzie SSO „unieruchomiła” jednocześnie cztery ważne cele: duży węzeł logistyczny, miejsce gromadzenia siły roboczej, stanowisko dowodzenia i ważny punkt logistyczny. Okupanci stracili nie tylko zaopatrzenie, ale także łączność ze swoimi jednostkami, co już teraz miało zauważalny wpływ na tempo ofensywy.
    Niespodzianki zdarzyły się również na dalekim tyłach – w tymczasowo okupowanym Sewastopolu. Tam baza operatorów bezzałogowych łodzi podwodnych została zaatakowana. Pomimo wszystkich wychwalanych barier najeźdźców, kilka ukraińskich dronów osiągnęło swoje cele, zamieniając bazę w stertę gruzu i pozbawiając wroga możliwości bezpiecznego manewrowania na morzu. Podczas gdy Kreml próbuje zrobić z kiepskiej gry dobrą minę, jego flota i infrastruktura nadbrzeżna są systematycznie redukowane.
    Kierunek zaporoski również ucierpiał z powodu precyzyjnych uderzeń. W pobliżu miejscowości Nowopietriwka, Siły Operacji Specjalnych zaatakowały rosyjski poligon „Wschód”. W momencie ataku stacjonowały tam nowe jednostki, sprzęt i wyposażenie wojskowe.
    W rzeczywistości wróg stracił znaczną liczbę odwodów, które przygotowywały się do wysłania na „mięsne szturmy”. SSO jasno pokazało: niezależnie od tego, gdzie ukrywa się okupant – w bazie szkoleniowej czy w tajnej kwaterze głównej – kara za zajęcie ukraińskiej ziemi go dosięgnie.
    Skuteczność tych operacji wynika nie tylko z nowoczesnej broni, ale także z nieustraszoności ludzi pod okupacją, którzy przekazują sobie współrzędne w czasie rzeczywistym. Współpraca sił specjalnych i podziemia sprawia, że ​​każdy metr kwadratowy zdobytego terytorium staje się pułapką dla Rosjan.

  • Re: "Tworzyły mit II armii" Autor: ~anty [83.26.190.*]
    Ukraińscy piloci zniszczyli na Krymie trzy wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe Smiercz/Tornado-S
    Fakt wideo.
    https://i.c97.org/ai/673224/aux-head-1770754248-241025_tornado_36.jpg
    Operatorzy 1. Samodzielnego Centrum Sił Systemów Bezzałogowych przeprowadzili ataki na bazę wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych BM-30 Smiercz/Tornado-S wojsk rosyjskich na tymczasowo okupowanym terytorium Krymu, a także na wrogie bazy paliwowe w obwodzie ługańskim.
    Jak podaje Ce....Net , ataki przeprowadzono we współpracy z wywiadem SBU i pod nadzorem SBS Deep Impact Center.
    htt
    ps://vid
    eos.cn
    scdn.co
    m/a/b/d/d/abdd7240132dd24bbc9e616531347629/o
    riginal.mp4
    Według dostępnych informacji, w wyniku ataku zniszczono trzy wyrzutnie rakietowe MLRS i pojazd transportowo-ładunkowy, które wcześniej uważano za cele trudno dostępne ze względu na zasięg wynoszący do 120 kilometrów.
    Ponadto w pobliżu wsi Nowoswitłowka, na tymczasowo okupowanym terytorium obwodu ługańskiego, ukraińscy operatorzy zniszczyli zbiorniki z paliwem, które stanowiły zaplecze logistyczne dla wroga.
    Materiał filmowy przedstawiający działania bojowe został opublikowany przez dowódcę SBS, Roberta Brovdiego .

  • Re: "Tworzyły mit II armii" Autor: ~anty [83.26.190.*]
    Z-propagandysta: Rosja u progu nowego lutego 1917 r.

    Rosja stoi w obliczu serii masowych strajków i zamieszek.

    Kryzys gospodarczy, niepowodzenia na froncie i problemy geopolityczne zbiegają się w „doskonałą burzę” dla Rosji. Rosja stoi na krawędzi wydarzeń przypominających luty 1917 roku, kiedy Imperium Rosyjskie przestało istnieć.
    Popularny rosyjski bloger Z i „wściekły patriota” Maksim Kałasznikow napisał o tym na swoim blogu 29 marca.
    https://i.c97.org/ai/311995/aux-head-1541658504-20181108_okt_rew_t.jpg
    „Rekiny branży surowcowej są przerażone, że rząd wezwał je do dobrowolnych wpłat na rzecz SVO, podczas gdy ich przemysł podupada… Wojna pochłania ich zasoby… Innymi słowy, najwyższa baza społeczna władzy zanika. Społeczeństwo jest zmęczone wojną i rozwścieczone ograniczeniami Telegramu i internetu” – napisał Kałasznikow.
    Zauważył również geopolityczną porażkę Kremla – prawdopodobną porażkę sojusznika Viktora Orbána na Węgrzech . Jego notowania wyborcze gwałtownie spadają.
    Na froncie, jak zauważył Kałasznikow, sytuacja Rosji również jest zła. Rozmowy pokojowe, prowadzone przez USA, utknęły w martwym punkcie i nie ma perspektyw na odwrócenie losów bitwy. Nowa fala mobilizacji nie pomoże, Z-Patriot jest przekonany.
    „Jesteśmy u progu dramatycznych wydarzeń” – napisał Kałasznikow.
    Spodziewa się masowych strajków w hutach i kopalniach węgla, które znajdują się w opłakanym stanie z powodu kryzysu. Protesty mogłyby szybko przerodzić się w zamieszki, co ostatecznie doprowadziłoby do upadku Federacji Rosyjskiej w jej obecnej formie, tak jak upadło Imperium Rosyjskie w 1917 roku.

    „Żołnierze zaczynają myśleć”: Kreml został ostrzeżony przed poważnym buntem w armii.
    Rosję znów uderzono butem z gwoździami.

    W piątym roku wojny na szeroką skalę rosyjscy żołnierze i społeczeństwo Z zaczęli wątpić w siłę reżimu i jego zdolność do osiągnięcia zwycięstwa.
    29 marca szczery wpis na ten temat opublikował jeden z najsłynniejszych rosyjskich korespondentów wojny Z, Aleksander Sladkow.
    Komentując ostatni udany atak Ukrainy na port w Ust-Łudze, propagandysta narzekał, że Ukraina po raz kolejny „uderzyła Rosję w brzuch butem z gwoździami”. Takie incydenty, jak stwierdził, podważają wiarę żołnierzy na froncie w to, że stoi za nimi prawdziwie silny kraj. „Jestem zmuszony donieść o narastającej irytacji wśród zwykłych ludzi, a zwłaszcza wśród wojskowych… Żołnierze zaczynają się zastanawiać, czy maszerujemy zgodnie” – napisał Sladkov.
    Wątpił również, by to, co się dzieje, było jakimś „chytrym planem” Kremla. „Co to za chytry plan, który miażdży nasze przedsiębiorstwa jak muchy packą na muchy… Skoro mamy jakiś plan, musimy jakoś utrzymać zaufanie opinii publicznej” – nalegał korespondent z Z-war.

    Brytyjscy naukowcy stworzyli akumulator do samochodów elektrycznych o rekordowej pojemności.
    Naukowcy z Uniwersytetu w Surrey opracowali nową konstrukcję baterii litowo-jonowej, która może znacząco zwiększyć zasięg pojazdów elektrycznych i czas działania gadżetów. Technologia VISiCNT łączy nanorurki węglowe z powłoką krzemową, co pozwala osiągnąć gęstość energii zbliżoną do teoretycznej granicy krzemu i wielokrotnie wyższą niż wydajność tradycyjnych anod grafitowych.
    Główny problem baterii krzemowych – niszczenie materiału podczas ładowania z powodu rozszerzania – został rozwiązany dzięki specjalnej architekturze. Naukowcy wyhodowali gęstą sieć nanorurek bezpośrednio na folii miedzianej, która jest wykorzystywana w produkcji przemysłowej, i nałożyli na nią cienką warstwę krzemu. Ta elastyczna struktura absorbuje obciążenia mechaniczne i pozostaje stabilna po setkach cykli ładowania i rozładowania.
    W testach laboratoryjnych nowa anoda wykazała pojemność właściwą ponad 3500 miliamperogodzin na gram. Dr Muhammad Ahmad zauważył, że rozwój ten odpowiada na rosnące zapotrzebowanie na energochłonne rozwiązania, pozwalające wykorzystać potencjał krzemu bez utraty trwałości. Profesor Ravi Silva dodał, że technologia jest kompatybilna z istniejącymi liniami produkcyjnymi, co upraszcza jej wdrożenie do produkcji masowej.
    Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie „ACS Applied Energy Materials” i są one wspierane przez Brytyjską Agencję Innowacji (British Innovation Agency). Naukowcy widzą zastosowanie tej technologii nie tylko w pojazdach elektrycznych, ale także w sieciowych magazynach energii, a także w kompaktowej elektronice. Nowe rozwiązanie może przyspieszyć przejście do neutralności węglowej dzięki bardziej wydajnym i trwałym systemom magazynowania energii.
    drony ukraińskie dalej będą latać.

    Europa przygotowuje się do ataku na szahidów: Polska i Estonia zmieniają zasady gry.
    Era bezkarności tanich dronów kamikaze dobiega końca.

    Polska planuje uruchomienie seryjnej produkcji miniaturowych pocisków przeciwlotniczych Mark 1 przeznaczonych do zwalczania dronów.
    Poinformował o tym polski gigant zbrojeniowy PGZ w H.
    W ten sposób Polska rozwija prawdziwą „antyszahedinowską linię montażową”, zdolną do produkcji do 10 000 pocisków rakietowych rocznie. Projekt ten będzie radykalną odpowiedzią Europy na masowe ataki dronów, którymi Rosja terroryzuje Ukrainę i zagraża granicom NATO.
    Polski gigant zbrojeniowy PGZ i estońska firma technologiczna Frankenburg Technologies ogłosiły, że podpisały strategiczną umowę na masową produkcję pocisków przeciwdronowych Mark 1.
    Dlaczego Mark 1 zmieni zasady gry
    Dlaczego Mark 1 zmieni zasady gry
    Do tej pory głównym problemem obrony powietrznej były koszty: zestrzelenie drona wartego 20 000 dolarów pociskiem rakietowym wartym 200 000 dolarów to przepis na uszczuplenie budżetu. Estoński projekt Mark 1 ma na celu przełamanie tej logiki. To pierwsze na świecie masowo produkowane i niedrogie rozwiązanie typu „wystrzel i zapomnij”.
    Po pierwsze, Mark 1 będzie wyposażony w inteligentne naprowadzanie. Elektrooptyczna głowica naprowadzająca pozwala pociskowi autonomicznie „polować” na cel bez ingerencji operatora.
    Po drugie, innowacyjna, 500-gramowa głowica bojowa wykorzystuje odłamki szkła. Są one znacznie skuteczniejsze w walce z jasną powłoką dronów klasy 3 (takich jak Shahed) niż tradycyjne głowice metalowe.
    Charakterystyka wydajnościowa:
    niszczenie celów w odległości do 2 km i na wysokości do 1,5 km;
    Silnik na paliwo stałe zapewnia natychmiastowe przechwycenie.
    Ukraina jest pierwszym poligonem doświadczalnym.
    Już w kwietniu-czerwcu 2026 roku Mark 1 przejdzie chrzest bojowy na Ukrainie. Wyniki testów z prawdziwymi rosyjskimi „ptakami” staną się podstawą do produkcji seryjnej w Polsce.
    Partnerstwo obejmuje również opracowanie kolejnej wersji systemu Mark II, o zasięgu rażenia do 5-8 km, która wzmocni możliwości wielowarstwowej obrony powietrznej. Pozwoli to na stworzenie gęstej „żelaznej kopuły” nad strategicznymi celami i miastami, dzięki czemu masowe ataki dronów staną się bezcelowe.
    Uruchomienie w Polsce produkcji o takiej mocy oznacza w praktyce stworzenie europejskiego centrum bezpieczeństwa antydronowego, w którym ilość i przystępność cenowa pocisków wreszcie przewyższy liczbę wrogich dronów.

    co rosja i putin może - nic prócz kradzieży patentów , ale one wybuchną zanim je zobaczycie.
  • Re: "Tworzyły mit II armii" Autor: ~anty [83.26.188.*]
    Jedyna gruzińska rafineria ropy naftowej całkowicie rezygnuje z rosyjskiej ropy.
    Rafineria ropy naftowej w Kulewiu, należąca do gruzińskiej spółki Black Sea Petroleum (BSP), całkowicie zrezygnuje z rosyjskiej ropy.
    Informację tę podaje Busi...s M.
    „Całkowicie zastąpimy rosyjską ropę ropą z Turkmenistanu, a następnie także z Kazachstanu, co pozwoli nam eksportować produkty do UE” – powiedział dyrektor generalny BSP Dawid Pocchweria .
    Zauważył, że UE obecnie zakazuje importu produktów naftowych pochodzących z rosyjskiej ropy naftowej. Jednocześnie Pocchweria wyjaśniła, że ​​strategicznym celem firmy jest eksport na rynek europejski.
    Dyrektor generalny BSP zauważył, że opóźnienie w rozpoczęciu tranzytu turkmeńskiej ropy z Azerbejdżanu do Gruzji jest przeszkodą na drodze do całkowitego odrzucenia ropy agresora.
    „Mam szczerą nadzieję, że ta sprawa zostanie wkrótce rozwiązana i będziemy mogli uruchomić to połączenie kolejowe, a następnie transportować kazachską ropę itd.”, powiedział.
    W tym miesiącu UE dodała BSP do wstępnej listy przedsiębiorstw objętych sankcjami za import i rafinację rosyjskiej ropy.

    Ukraińskie Siły Zbrojne przełamały rosyjską obronę i wyzwoliły dziewięć osad.
    https://i.c97.org/ai/634669/aux-head-1743079459-20250327_VSU_360.jpg
    Sukces odniesiono na kierunku aleksandrowskim.

    Ukraińskie siły zbrojne wyparły wojska rosyjskie z ufortyfikowanej linii obronnej i wyzwoliły kilka miejscowości w kierunku Aleksandrowskim.
    O tym mówił na antenie stacji dowódca kompanii systemów bezzałogowych 95 Poleskiej Brygady Desantowo-Szturmowej Artem Klap .
    Według niego, wyparcie wroga z zajmowanych pozycji było niezwykle trudne, ponieważ wojska rosyjskie utworzyły wcześniej silną linię obronną z rozległym systemem okopów, ziemianek i schronów.
    Mimo to, umocnienia obronne zostały ostatecznie przełamane. Sukces operacji wyzwolenia terytorium był możliwy dzięki szeregowi powiązanych ze sobą czynników.
    „Użycie naszych bezzałogowych statków powietrznych i szybki postęp naszych grup szturmowych. Wróg był zdezorientowany i nie miał czasu na sprowadzenie rezerw. Przez pierwsze kilka dni. Ale teraz udało im się sprowadzić rezerwy. Rezerwy poruszają się głównie w małych grupach, na pojazdach zmotoryzowanych, ale jesteśmy w stanie je zidentyfikować i zniszczyć. To nie jest teraz duży problem” – powiedział żołnierz.

    Pytanie do Rosjan
    Igor Łucenko 30 marca 2026, 16:42
    Czy Kreml myślał o tym w 2022 roku?

    W ciągu ostatniej dekady Ukraina i Rosja zgłosiły mniej więcej taką samą liczbę wystrzelonych bezzałogowych statków powietrznych dalekiego zasięgu: 2992 Ukraina i 2810 Rosja. Jednak wynik był druzgocący dla Moskwy. Na naszych tyłach nie odnotowano jednak porównywalnych strat, chyba że weźmiemy pod uwagę bezcenny obiekt dziedzictwa UNESCO we Lwowie.
    I każdej nocy widzimy (a raczej słyszymy w ciemności) masowe odpalenia naszych urządzeń w europejskiej części Rosji. Kto wie, może dziś po południu dostaniemy kolejną porcję zdjęć dymu i płomieni znad bagien.
    Prawie połowa rosyjskiego eksportu ropy została „odcięta” w wyniku strajków w Ust-Łudze i Primorsku. Załadunek ropy w Ust-Łudze jest wstrzymany od 25 marca, a firmy naftowe ostrzegają klientów przed możliwością wystąpienia siły wyższej.
    Według agencji Reuters, około 40 procent rosyjskich mocy eksportowych ropy naftowej zostało wyłączonych. Powtarzające się strajki uniemożliwiają szybką odbudowę uszkodzonych mocy, co wywołuje efekt domina – spadek zysków walutowych oraz wzrost kosztów logistyki i ubezpieczeń.
    A co najważniejsze, wysłaliśmy sygnał całemu światu, który teraz spieszy się z poszukiwaniem dodatkowych ilości ropy: nie liczcie na rosyjskie surowce, Rosja jest tu słabym partnerem.
    Rosja po prostu nie reaguje. Liczba dronów niekoniecznie przekłada się na jakość ataku. Atak z 24 marca z udziałem 980 rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych (BSP) był symboliczny, ponieważ lwia część z nich została po prostu zestrzelona w ciągu dnia – a w ciągu dnia łatwiej je zestrzelić. Najwyraźniej rozkaz po prostu przyszedł z góry – wystrzelić tysiąc i to wszystko!
    Czy Kreml, w październiku 2022 roku, gdy wystrzelił przeciwko nam pierwsze rakiety Shahed, myślał, że jego gra obróci się przeciwko niemu, że znalazł się w tak słabej pozycji w „długiej” wojnie dronów?
    Rosja, posiadająca liczne rafinerie ropy naftowej, ogromne terytorium i mało elastyczną obronę powietrzną, ma duże trudności z ochroną nawet kluczowych regionów. Co się stanie, gdy Ukraińcy zaczną uparcie zajmować się tą kwestią?
    Obecnie produkujemy dziennie kilkaset dronów dalekiego zasięgu. Prawdopodobnie więcej niż kraj agresora. Dzięki naszym partnerom mamy czym pracować każdej nocy.

    Pytanie dla Rosjan jest teraz następujące: dla kogo w tej wojnie pracuje czas?

  • Re: "Tworzyły mit II armii" Autor: ~anty [83.26.190.*]
    Szef Pentagonu, jego broker i miliony na akcje zbrojeniowe przed wojną z Iranem
    W tygodniach poprzedzających ataki USA i Izraela na Iran broker szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha próbował dokonać dużej inwestycji w akcje firm zbrojeniowych - poinformował we wtorek dziennik "Financial Times", powołując się na trzy bliskie sprawie źródła. 

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Szef-Pentagonu-jego-broker-i-miliony-na-akcje-zbrojeniowe-przed-wojna-z-Iranem-9106955.html

    Irański urzędnik radzi inwestorom: gdy Trump pompuje akcje, lepiej sprzedawajcie
    Przewodniczący irańskiego parlamentu napisał na platformie X, że komunikaty wydawane przez USA, służą realizacji zysków na giełdzie i inwestorzy powinni traktować je jako odwrotny indykator. "Jeśli pompują cenę - otwieraj krótką pozycję. Jeśli ją zrzucają - otwieraj długą” - stwierdził urzędnik. Iran podał w poniedziałek, że nie prowadzi żadnych rozmów ze Stanami Zjednoczonymi od ataku z 28 lutego.
    Dobrze radzi popieram go bo drobni jak zawsze zostaną "ubrani"

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Iranski-urzednik-radzi-inwestorom-gdy-Trump-pompuje-akcje-lepiej-sprzedawajcie-9106914.html

    Rosja przyjmuje cios za ciosem. Ukraina przeprowadziła potężny nalot.
    Rosyjski port Ust-Ługa uległ uszkodzeniu w wyniku nocnego ataku Ukraińców. Gubernator obwodu leningradzkiego nie ujawnił skali zniszczeń. Agencja Reutera odnotowała, że to już piąty w ostatnich dniach nalot na kluczowy dla Rosji kompleks, zajmujący się eksportem ropy naftowej. Atak na Ust-Ługę jest elementem nowej strategii strony ukraińskiej.

    https://wydarzenia.interia.pl/ukraina-rosja/news-rosja-przyjmuje-cios-za-ciosem-ukraina-przeprowadzila-potezn,nId,23321155

    Drony ponownie zaatakowały port w Ust-Łudze: to już siódmy z rzędu atak na ten region.
    W nocy 31 marca drony po raz siódmy z rzędu zaatakowały obwód leningradzki w rosji . Odgłosy eksplozji słychać było w obwodzie ust-łuskim, a także w obwodach kirskim, łużskim i tosnońskim. Informują o tym rosyjskie media i lokalne media. 
    Gubernator obwodu Ołeksandr Drozdenko potwierdził atak, informując, że do godziny 6:00 rano nad obwodem zestrzelono 38 dronów. Potwierdził również kolejne trafienia w porcie Ust-Ługa. O godzinie 7:09 poinformował, że atak dronów dobiegł końca. 

    W zakładach chemicznych w Tatarstanie wybuchł potężny pożar po eksplozjach
    Co się wydarzyło 1200 km od linii frontu na Ukrainie?
    https://i.c97.org/ai/678976/aux-head-1774956744-20260331_Nizhnekamsk360.jpg
    Po południu 31 marca Niżniekamsk w Tatarstanie doznał potężnej eksplozji, która wzburzyła miasto kłębami dymu, jak donoszą media społecznościowe. Możliwe jest, że w pobliżu lokalnej strefy przemysłowej i rafinerii ropy naftowej wybuchnie pożar.
    Pierwsze doniesienia o incydencie w Niżniekamsku pojawiły się w internecie około godziny 13:30 czasu kijowskiego, jak donosi kanał Exi..... . Później wyjaśniono, że incydent miał miejsce w zakładach Niżniekamsknieftiechimu. Na terenie zakładu chemicznego wybuchł potężny pożar. Jednak w mieście, położonym 1200 km od Ukrainy, w momencie wybuchu nie ogłoszono alarmu.
    Kanał poinformował, że w Niżniekamsku zawyła syrena alarmowa, ale nastąpiło to o 13:54, a pierwsze eksplozje słyszano o 13:39. Istnieje możliwość ataku dronów: rosyjskie Ministerstwo Obrony nie skomentowało incydentu. Gubernator TatarstanuRustam Minnichanow również nie skomentował incydentu. Tymczasem mer Niżniekamska Radmir Bielajew potwierdził, że eksplozja miała miejsce w zakładach Niżniekamsknieftiechim. Według urzędnika, na miejsce przybyli strażacy, a część pracowników została ewakuowana. Wyjaśnił również, że prowadzone są pomiary jakości powietrza w celu określenia poziomu zanieczyszczenia; jak dotąd nie stwierdzono żadnych problemów. Mer nie ujawnił żadnych informacji o ofiarach.
    htt
    ps://t.
    me/F
    astFo
    cus/116989?s
    ingle
    Nizhnekamskneftekhim to firma z Tatarstanu produkująca gumę, polistyren, polipropylen, tlenek etylenu i inne produkty. Według rosyjskich mediów, zakład jest największym w Rosji producentem kauczuku halobutylowego, wykorzystywanego do produkcji wytrzymałych opon do samochodów ciężarowych. Nizhnekamskneftekhim spłonął w pożarze o nieznanym pochodzeniu w listopadzie 2025 roku. Co więcej, analitycy kanału DB wspomnieli o tej rosyjskiej fabryce chemicznej w kontekście ataków dalekiego zasięgu na strategiczne cele w Rosji.
  • Re: "Tworzyły mit II armii" Autor: ~anty [83.26.190.*]
    „Triumf” głupoty: strat rosyjskich systemów obrony powietrznej nie da się już wytłumaczyć zwykłą logiką wojny.
    https://images.unian.net/photos/2026_03/1774947266-6978.jpg?r=93618
    Ukraińskie drony, kosztujące grosze, systematycznie niszczą superdrogie rosyjskie systemy rakiet przeciwlotniczych, takie jak S-400 „Triumf”. Jeśli sytuacja się nie zmieni, Rosja może zostać kompletnie „wciągnięta” i kompletnie nieprzygotowana do nowej wojny.
    Armia rosyjska ponosi coraz większe straty w systemach obrony powietrznej. 22 marca ujawniono, że pojedynczy atak zniszczył moduł ogniowy 9A317 systemu rakiet przeciwlotniczych Buk-M3, a także moduł startowo-załadowczy 9A316 systemu Buk-M2.
    Ta historia jest dość wymowna. W tym sensie, że po raz kolejny dowodzi „profesjonalizmu” armii rosyjskiej. Oba pojazdy poruszały się niemal obok siebie, więc uderzenie w jeden z nich i późniejsza detonacja wtórna doprowadziły do ​​zniszczenia drugiego.
    24 marca pojawiły się informacje o kolejnych sukcesach Ukraińców – operatorzy systemu „Reid” zaatakowali rosyjski system obrony przeciwlotniczej „Tor-M2”. Łącznie, począwszy od 12 marca, operatorzy 413. pułku SBS zaatakowali cztery systemy obrony przeciwlotniczej tego typu.

    Zniszczenie dwóch i uszkodzenie dwóch kolejnych systemów rakiet przeciwlotniczych Tor-M2 wskazuje na powstanie „luki” w rosyjskim systemie obrony powietrznej, o długości około 50–100 km wzdłuż frontu. Oczywiście, mogą tam wlecieć dodatkowe ukraińskie drony (i nie tylko).
    To tylko część strat, jakie poniosła ostatnio rosyjska obrona przeciwlotnicza.
    „Siły systemów bezzałogowych, SBU i inne jednostki zniszczyły już rosyjskie systemy obrony powietrznej i radary” – powiedział agencji UNIAN Serhij Zgurec, dyrektor firmy informacyjno-konsultingowej Defense Express. „Wzrost liczby trafionych celów można wytłumaczyć kilkoma czynnikami. Po pierwsze, jakością informacji o rozmieszczeniu systemów obrony powietrznej i radarów. Wysokiej jakości prace rozpoznawcze są zwielokrotnione przez wzrost liczby dronów do głębokich uderzeń”.
    Zdaniem eksperta, rolę odgrywa także złożoność operacji, w trakcie których Ukraina nadmiernie nasyca rosyjską obronę różnego rodzaju środkami rażenia. 
    Nowe i stare: podstawa rosyjskiej obrony powietrznej  
    Rzeczywistą skalę strat rosyjskich i ich konsekwencje można ocenić tylko biorąc pod uwagę liczbę (choć dość przybliżoną) systemów obrony powietrznej, jakimi dysponuje Rosja.
    Co zaskakujące, rosyjska obrona powietrzna pozostaje jedną z najpotężniejszych na świecie. W przeciwieństwie do systemów obrony powietrznej wielu państw NATO, Rosja posiada prawdziwie wielowarstwowy system obrony powietrznej, obejmujący kilka głównych systemów.
    Kluczowe rosyjskie zasoby obrony powietrznej:
    1. „Pantsir-S1” to przeciwlotniczy kompleks artyleryjsko-rakietowy krótkiego zasięgu (ZRPK) przeznaczony do ochrony przed dronami i bronią precyzyjnej.
    2. Tor-M1/M2 – system obrony powietrznej krótkiego zasięgu, zdolny do działań na pierwszej linii frontu (w szczególności przeciwko bezzałogowym statkom powietrznym).
    3. Buk-M2/M3 – system obrony powietrznej średniego zasięgu przeznaczony do zwalczania celów manewrujących, bezzałogowych statków powietrznych i pocisków manewrujących.
    4. S-300 to potężny radziecki system służący do niszczenia samolotów i rakiet na dużych odległościach.
    5. S-400 „Triumf” jest podstawowym współczesnym systemem przechwytującym samoloty, pociski manewrujące i rakiety balistyczne na duże odległości.
    Federacja Rosyjska ma zarówno stosunkowo nowe, jak i stare systemy (szczerze mówiąc, systemy archaiczne nie będą brane pod uwagę, gdyż szybko tracą na znaczeniu).
    Trudniej jest oszacować liczbę uzbrojenia przeciwlotniczego, ponieważ dane dotyczące przynajmniej niektórych zestawów SAM są dość fragmentaryczne. Warto również zauważyć, że współczesny zestaw SAM zazwyczaj nie składa się z pojedynczej maszyny. To dywizjon lub bateria, składająca się z radaru, stanowiska dowodzenia i kilku wyrzutni.
    Mówimy zatem o dużej liczbie systemów naraz. Zniszczenie jednej wyrzutni nie oznacza zniszczenia całego kompleksu.
    W latach 2024–2025 podstawy rosyjskiej obrony powietrznej wyglądały następująco. 
    Kompleks rakietowo-armatni przeciwlotniczy „Pantsir-S1”
    Według Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS) w 2024 r.:
    • Siły Powietrzno-Kosmiczne – 50 jednostek;
    • Flota – 30 jednostek;
    • Siły lądowe – 36 jednostek.
    Taktyczny przeciwlotniczy zestaw rakietowy „Tor”
    Według IISS, w 2024 r. Rosja posiadała ponad 120 jednostek Tor-M1/M2/M2U i około dziesięciu jednostek Tor-M2DT (arktyczna wersja systemu rakiet przeciwlotniczych z pojazdem bojowym zbudowanym na bazie dwuczęściowego transportera gąsienicowego DT-30).
    https://images.unian.net/photos/2026_03/1774182484-7666.jpg?r=479173
    Przeciwlotniczy system rakietowy Buk wojsk lądowych
    Według danych IISS, w 2024 r. rosyjskie wojska lądowe posiadały około 200 dział 9K37M1 (Buk-M1-2), około 90 dział 9K317 (Buk-M2) i około 60 dział 9K317M (Buk-M3).
    System rakiet przeciwlotniczych średniego zasięgu S-300
    W 2025 roku Rosja posiadała 200 wyrzutni (25 dywizjonów) systemu S-300PS i około 210 wyrzutni (26 dywizjonów) systemu S-300PM1/S-300PM2.
    Zestaw rakiet przeciwlotniczych średniego zasięgu S-350 „Witiaz”
    Według stanu na 2024 rok eksperci naliczyli 6 wyrzutni S-350. Niewielka liczba wynika z faktu, że kompleks został przyjęty na uzbrojenie stosunkowo niedawno, bo dopiero w 2020 roku.
    System rakiet przeciwlotniczych dalekiego i średniego zasięgu S-400
    Według IISS, od 2025 r.:
    • Siły Powietrzno-Kosmiczne Rosji – ok. 280 wyrzutni (13 pułków);
    • Lotnictwo morskie Rosji – około 65 wyrzutni (3 pułki).
    System rakiet przeciwlotniczych dalekiego i średniego zasięgu S-500
    Według Newsweeka, w 2024 roku Rosja dysponowała jednym pułkiem S-500. Niewielka liczba systemów wynika z nowości kompleksu, którego masowa produkcja rozpoczęła się dopiero w 2021 roku.
    Straty rosyjskich systemów obrony powietrznej
    Przyjrzyjmy się teraz całkowitym stratom.
    Aby ocenić ten obraz, musimy najpierw przyjrzeć się sytuacji, jaka rozwinęła się w ciągu całego okresu wojny. Według projektu Warspotting, Rosjanie stracili już ponad 450 systemów przeciwlotniczych różnych typów w wojnie z Ukrainą.
    Samych systemów ogniowych 9A310M1-2 z kompleksu Buk-M1-2 zostało utraconych. Rosjanie stracili ponad 40 wozów bojowych 9A331M, wchodzących w skład samobieżnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego Tor-M2.
    Straty wyniosły mniej więcej tyle samo Pancyrów . Można przyjąć, że straty wyniosły od jednej trzeciej do połowy wszystkich Pancyrów-S1, jakie posiadała Rosja.
    Jak już wspomniano, w ostatnich miesiącach nastąpił znaczny wzrost strat w systemach obrony powietrznej. Sytuacja zaczęła się zmieniać w zeszłym roku. Ukraińcy zwrócili szczególną uwagę na niszczenie rosyjskich radarów.
    Według projektu Tocznego, od czerwca ubiegłego roku do marca 2026 r. Ukraina opublikowała nagrania 196 (według innych źródeł 209) uderzeń w rosyjskie systemy wykrywania radarowego różnego typu (nie licząc ponad 45 uderzeń w radary systemów S-300P i S-400).
    Zatem ataki na systemy radarowe stanowią około 38% wszystkich zarejestrowanych ataków na obiekty obrony powietrznej w tym okresie. Szczególna uwaga poświęcona radarom wynika przede wszystkim z faktu, że zapewniają one kontrolę nad przestrzenią powietrzną.
    Większość rosyjskich radarów, które zostały zaatakowane, to nowoczesne systemy antenowe z anteną fazowaną. Wśród nich znajdują się najpotężniejsze i najnowsze kompleksy radarowe produkowane w Rosji. Ich koszt waha się od dziesiątek do setek milionów dolarów.
    Jeśli mówimy konkretnie o roku 2026, liczba zaatakowanych rosyjskich systemów obrony powietrznej i radarów prawdopodobnie już przekroczy liczbę zaatakowanych w całym roku 2025.
    Niedawno dowódca Wojsk Obrony Powietrznej Sił Zbrojnych Ukrainy, Robert Browdy, poinformował, że tylko w okresie od 1 do 22 marca „ptaki” Wojsk Bezzałogowych Systemów zniszczyły na głębokości operacyjnej 26 elementów rosyjskiej obrony powietrznej.
    W szczególności przy pomocy ukraińskich dronów FP-2 z głowicą bojową o masie 60-100 kg zniszczono wyrzutnię rakiet przeciwlotniczych S-300W.
    Nie trzeba dodawać, że taka broń jest dosłownie warta swojej wagi w złocie. Według otwartych źródeł, koszt systemu wynosi około 40 milionów dolarów – tyle samo, ile kosztował ostatnio myśliwiec czwartej generacji.
    Przedstawione liczby nie są ostateczne. W rzeczywistości liczba zniszczonych systemów przeciwlotniczych może być albo wyższa (ponieważ uwzględniono jedynie przypadki potwierdzone wizualnie), albo niższa, ponieważ przynajmniej część z nich mogła zostać przywrócona do służby po naprawie.
    Jednym z głównych czynników powodujących wzrost liczby strajków na Ukrainie jest pojawienie się na niej zupełnie nowych środków rażenia.
    „Skuteczność ukraińskiej broni stale rośnie” – powiedział agencji UNIAN ekspert ds. lotnictwa Bohdan Dolince. „Z jednej strony ukraińska broń stale poprawia swoją skuteczność i celność rażenia. Z drugiej strony, sam arsenał się rozrasta. O ile wcześniej tego typu ataki przeprowadzano głównie przy użyciu dronów dalekiego zasięgu, o tyle dziś dołączono do nich latające drony-matki, a także pływające lotniskowce”.
    Te ostatnie, zdaniem specjalisty, pozwalają na dostarczenie małych dronów uderzeniowych np. na brzegi Krymu i zniszczenie tam rosyjskich systemów obrony powietrznej.
    Ukształtowanie terenu sprzyja Ukrainie.
    „To znaczy, że nie ma tam gęstego obszaru leśnego, a lokalizację rosyjskich systemów obrony powietrznej można wykryć z wyprzedzeniem za pomocą rozpoznania satelitarnego” – dodaje Bohdan Dolince.
    „Ludobójstwo” obrony powietrznej: jakie konsekwencje będzie miało dla Rosji
    Z powodu dużych strat w obronie przeciwlotniczej, już teraz można dostrzec oznaki ograniczenia rosyjskiej obrony powietrznej.
    Zamiast ciągłego pasa osłony przestrzeni powietrznej Rosjanie zmuszeni są przejść na obiektową zasadę budowy obrony powietrznej, obejmując nią jedynie ważne środki łączności logistycznej i obiekty strategiczne.
    Otwiera to przed Ukrainą zupełnie nowe możliwości.
    Luka w rosyjskim polu radarowym umożliwi ukraińskim rakietom dalekiego zasięgu i bezzałogowym statkom powietrznym penetrację głębokiego terytorium wroga.
    Przykładem jest niedawny atak ukraińskiego drona na strategiczną fabrykę NOVATEK-Ust-Ługa w obwodzie leningradzkim.
    Jest to jeden z najważniejszych rosyjskich kompleksów przetwórstwa kondensatu gazowego i jednocześnie terminal eksportowy nad Morzem Bałtyckim, który przynosi znaczne dochody dewizowe do budżetu Rosji.
    Z czasem takie ataki będą się nasilać, prowadząc zarówno do nowych strat militarnych, jak i jeszcze poważniejszych konsekwencji gospodarczych. W pewnym momencie prowadzenie wojny dla Moskwy stanie się, jeśli nie niemożliwe, to przynajmniej niezwykle trudne. W końcu nie będzie ani arsenału, ani pieniędzy na prowadzenie pełnowymiarowych operacji ofensywnych.
    Ale głównym problemem Kremla nie jest nawet to. Chodzi o to, że strat rosyjskich systemów obrony powietrznej nie da się nawet hipotetycznie porównać z deklarowanymi celami wojny rosyjsko-ukraińskiej.
    Bo żaden Słowiańsk ani Kramatorsk (ani nawet wszystkie miasta Donbasu razem wzięte) nie zrekompensują Rosji straty setek systemów obrony powietrznej. Straty te po prostu nie wpisują się w logikę obecnego konfliktu.
    Faktem jest, że dla Rosji systemy obrony powietrznej to nie tylko broń, taka jak czołgi, transportery opancerzone czy bojowe wozy piechoty. Są one, bez przesady, zasobem strategicznym, który musi chronić, w szczególności, jej arsenał nuklearny.
    Moskwa po prostu nie ma realnej alternatywy dla tych systemów.
    Na papierze Rosja ma wiele myśliwców, które skutecznie zestrzeliwują cele powietrzne. Jednak ich liczba nie może być nawet warunkowo porównywana z liczbą maszyn latających, którymi dysponuje NATO czy na przykład ChRL. To samo dotyczy jakości: jeśli Rosja wciąż stawia na czwartą generację, to jej sąsiedzi stopniowo przechodzą na piątą.
    Warto przypomnieć, że Zachód i jego sojusznicy dysponują już ponad 1300 myśliwcami stealth F-35. Liczba chińskich myśliwców nowej generacji przekracza już 300. Jednocześnie Rosja dysponuje maksymalnie kilkudziesięcioma Su-57, które można jedynie warunkowo zaliczyć do piątej generacji.
    W ten sposób opóźnienie Moskwy stopniowo zmienia się z krytycznego w katastrofalne.
    W pewnym momencie Rosja, mimo posiadania arsenału nuklearnego, może powtórzyć los Islamskiej Republiki Iranu, która formalnie dysponowała wieloma rodzajami broni, ale nie była w stanie praktycznie nic zrobić przeciwko bardziej zaawansowanemu technicznie wrogowi.

    dzisiaj jeszcze -1 szt.
    Ukraińcy zniszczyli rosyjski system obrony powietrznej Buk-M2 za pomocą drona szturmowego.
    https://i.c97.org/ai/446966/aux-head-1639026483-20211209_buk_360.jpg
    Drogi sprzęt zamienił się w złom.

    W jednym z najgorętszych rejonów frontu, lotnicze pododdziały rozpoznawcze i uderzeniowe 475. samodzielnego pułku szturmowego „KOD 9.2” przeprowadziły skuteczną operację demilitaryzacji przeciwnika.
    Ukraińskim obrońcom udało się zlokalizować i zidentyfikować wyrzutnię rosyjskiego wielofunkcyjnego systemu obrony powietrznej średniego zasięgu (SAM) Buk-M2. System ten jest kluczowym elementem systemu obrony powietrznej okupanta, ponieważ jest zdolny do zwalczania szerokiej gamy celów powietrznych.
    Po potwierdzeniu współrzędnych, przeprowadzono precyzyjny atak na drogi rosyjski sprzęt wojskowy za pomocą bezzałogowego statku powietrznego. Obiektywny monitoring uchwycił uderzenie, które unieruchomiło system.
    htt
    ps://vi
    deos.cn
    scdn.c
    om/f/d/1/a/fd1a75a
    fda569b4a8bc42dd9b37a6587/or
    iginal.
    mp4
  • Re: "Tworzyły mit II armii" Autor: ~anty [83.26.190.*]
    Rosjanie twierdzą, że stracili myśliwiec Su-34: gdzie mógł zostać zestrzelony.
    Sztab Generalny Ukrainy nie potwierdził jeszcze zestrzelenia wrogiego samolotu.
    https://images.unian.net/photos/2026_03/1774982590-2746.jpg?r=369062
    Rosyjskie siły okupacyjne prawdopodobnie straciły kolejny myśliwiec bombardujący Su -34 , istotną informacją podzielił się rosyjski bloger Fight.....
    Rosyjskie kanały telewizyjne Z również podają, że samolot mógł rozbić się podczas odpierania ataków ukraińskich dronów. Pilot prawdopodobnie zginął, ale nawigator przeżył.
    Portal wojskowy "Wojsko" zasugerował, że samolot mógł zostać utracony w trakcie misji bojowej, w trakcie której przenosił bomby kierowane.

    Dokładne okoliczności zdarzenia nie są na razie znane, gdyż ani Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, ani Siły Powietrzne Ukrainy nie potwierdziły tej informacji.

    skoro kacap sam pisze że było bum - to minus jeden Su.

    Ostatni Rosjanin w Kupiańsku: Danyło poddał się po pięciu miesiącach w ruinach
    Okupant obejrzał wywiad z byłymi towarzyszami, skorzystał z programu „Chcę żyć” i dobrowolnie się poddał.
    31 marca 10. Korpus Armijny opublikował nagranie rozmowy z więźniem .
    Daniel poszedł na wojnę, bo chciał zarobić pieniądze. Ale się nie wzbogacił.
    „Obiecali zapłacić osiemset tysięcy, a zapłacili tylko czterysta!” – ubolewa Rosjanin.
    Twierdzi, że rozkaz ten był jedyną metodą utrzymania dyscypliny: jeśli ktoś nie posłuchał, był „wyeliminowany”, czyli unicestwiany.
    Więcej o rosyjskim obliczu wojny możesz przeczytać w filmie:
    htt
    ps://w
    ww.y
    outu
    be.co
    m/wat
    ch?v=SRW
    dyJg8lTk&t=12s
    Siły Zbrojne Ukrainy pojmały sześciu okupantów w rejonie Kupiańska.

    kiedy padnie i wywiesi białą flagę ta II armia świata?
    są już "zerem" czy mogą być niżej - zobaczymy , jak będą klękać przed Ukrainą i Zachodem.