Z-propagandysta: Rosja u progu nowego lutego 1917 r.
Rosja stoi w obliczu serii masowych strajków i zamieszek.
Kryzys gospodarczy, niepowodzenia na froncie i problemy geopolityczne zbiegają się w „doskonałą burzę” dla Rosji. Rosja stoi na krawędzi wydarzeń przypominających luty 1917 roku, kiedy Imperium Rosyjskie przestało istnieć.
Popularny rosyjski bloger Z i „wściekły patriota”
Maksim Kałasznikow napisał o tym na swoim blogu 29 marca.
https://i.c97.org/ai/311995/aux-head-1541658504-20181108_okt_rew_t.jpg„Rekiny branży surowcowej są przerażone, że rząd wezwał je do dobrowolnych wpłat na rzecz SVO, podczas gdy ich przemysł podupada… Wojna pochłania ich zasoby… Innymi słowy, najwyższa baza społeczna władzy zanika. Społeczeństwo jest zmęczone wojną i rozwścieczone ograniczeniami Telegramu i internetu” – napisał Kałasznikow.
Zauważył również geopolityczną porażkę Kremla – prawdopodobną porażkę sojusznika
Viktora Orbána na Węgrzech . Jego notowania wyborcze gwałtownie spadają.
Na froncie, jak zauważył Kałasznikow, sytuacja Rosji również jest zła. Rozmowy pokojowe, prowadzone przez USA, utknęły w martwym punkcie i nie ma perspektyw na odwrócenie losów bitwy. Nowa fala mobilizacji nie pomoże, Z-Patriot jest przekonany.
„Jesteśmy u progu dramatycznych wydarzeń” – napisał Kałasznikow.
Spodziewa się masowych strajków w hutach i kopalniach węgla, które znajdują się w opłakanym stanie z powodu kryzysu. Protesty mogłyby szybko przerodzić się w zamieszki, co ostatecznie doprowadziłoby do upadku Federacji Rosyjskiej w jej obecnej formie, tak jak upadło Imperium Rosyjskie w 1917 roku.
„Żołnierze zaczynają myśleć”: Kreml został ostrzeżony przed poważnym buntem w armii.
Rosję znów uderzono butem z gwoździami.
W piątym roku wojny na szeroką skalę rosyjscy żołnierze i społeczeństwo Z zaczęli wątpić w siłę reżimu i jego zdolność do osiągnięcia zwycięstwa.
29 marca szczery wpis na ten temat opublikował jeden z najsłynniejszych rosyjskich korespondentów wojny Z,
Aleksander Sladkow.Komentując ostatni udany atak Ukrainy na port w Ust-Łudze, propagandysta narzekał, że Ukraina po raz kolejny „uderzyła Rosję w brzuch butem z gwoździami”. Takie incydenty, jak stwierdził, podważają wiarę żołnierzy na froncie w to, że stoi za nimi prawdziwie silny kraj. „Jestem zmuszony donieść o narastającej irytacji wśród zwykłych ludzi, a zwłaszcza wśród wojskowych… Żołnierze zaczynają się zastanawiać, czy maszerujemy zgodnie” – napisał Sladkov.
Wątpił również, by to, co się dzieje, było jakimś „chytrym planem” Kremla. „Co to za chytry plan, który miażdży nasze przedsiębiorstwa jak muchy packą na muchy… Skoro mamy jakiś plan, musimy jakoś utrzymać zaufanie opinii publicznej” – nalegał korespondent z Z-war.
Brytyjscy naukowcy stworzyli akumulator do samochodów elektrycznych o rekordowej pojemności.
Naukowcy z Uniwersytetu w Surrey opracowali nową konstrukcję baterii litowo-jonowej, która może znacząco zwiększyć zasięg pojazdów elektrycznych i czas działania gadżetów. Technologia VISiCNT łączy nanorurki węglowe z powłoką krzemową, co pozwala osiągnąć gęstość energii zbliżoną do teoretycznej granicy krzemu i wielokrotnie wyższą niż wydajność tradycyjnych anod grafitowych.
Główny problem baterii krzemowych – niszczenie materiału podczas ładowania z powodu rozszerzania – został rozwiązany dzięki specjalnej architekturze. Naukowcy wyhodowali gęstą sieć nanorurek bezpośrednio na folii miedzianej, która jest wykorzystywana w produkcji przemysłowej, i nałożyli na nią cienką warstwę krzemu. Ta elastyczna struktura absorbuje obciążenia mechaniczne i pozostaje stabilna po setkach cykli ładowania i rozładowania.
W testach laboratoryjnych nowa anoda wykazała pojemność właściwą ponad 3500 miliamperogodzin na gram. Dr Muhammad Ahmad zauważył, że rozwój ten odpowiada na rosnące zapotrzebowanie na energochłonne rozwiązania, pozwalające wykorzystać potencjał krzemu bez utraty trwałości. Profesor Ravi Silva dodał, że technologia jest kompatybilna z istniejącymi liniami produkcyjnymi, co upraszcza jej wdrożenie do produkcji masowej.
Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie „ACS Applied Energy Materials” i są one wspierane przez Brytyjską Agencję Innowacji (British Innovation Agency). Naukowcy widzą zastosowanie tej technologii nie tylko w pojazdach elektrycznych, ale także w sieciowych magazynach energii, a także w kompaktowej elektronice. Nowe rozwiązanie może przyspieszyć przejście do neutralności węglowej dzięki bardziej wydajnym i trwałym systemom magazynowania energii.
drony ukraińskie dalej będą latać.
Europa przygotowuje się do ataku na szahidów: Polska i Estonia zmieniają zasady gry.
Era bezkarności tanich dronów kamikaze dobiega końca.
Polska planuje uruchomienie seryjnej produkcji miniaturowych pocisków przeciwlotniczych Mark 1 przeznaczonych do zwalczania dronów.
Poinformował o tym polski gigant zbrojeniowy PGZ w H.
W ten sposób Polska rozwija prawdziwą „antyszahedinowską linię montażową”, zdolną do produkcji do 10 000 pocisków rakietowych rocznie. Projekt ten będzie radykalną odpowiedzią Europy na masowe ataki dronów, którymi Rosja terroryzuje Ukrainę i zagraża granicom NATO.
Polski gigant zbrojeniowy PGZ i estońska firma technologiczna Frankenburg Technologies ogłosiły, że podpisały strategiczną umowę na masową produkcję pocisków przeciwdronowych Mark 1.
Dlaczego Mark 1 zmieni zasady gryDlaczego Mark 1 zmieni zasady gryDo tej pory głównym problemem obrony powietrznej były koszty: zestrzelenie drona wartego 20 000 dolarów pociskiem rakietowym wartym 200 000 dolarów to przepis na uszczuplenie budżetu. Estoński projekt Mark 1 ma na celu przełamanie tej logiki. To pierwsze na świecie masowo produkowane i niedrogie rozwiązanie typu „wystrzel i zapomnij”.
Po pierwsze, Mark 1 będzie wyposażony w inteligentne naprowadzanie. Elektrooptyczna głowica naprowadzająca pozwala pociskowi autonomicznie „polować” na cel bez ingerencji operatora.
Po drugie, innowacyjna, 500-gramowa głowica bojowa wykorzystuje odłamki szkła. Są one znacznie skuteczniejsze w walce z jasną powłoką dronów klasy 3 (takich jak Shahed) niż tradycyjne głowice metalowe.
Charakterystyka wydajnościowa:
niszczenie celów w odległości do 2 km i na wysokości do 1,5 km;
Silnik na paliwo stałe zapewnia natychmiastowe przechwycenie.
Ukraina jest pierwszym poligonem doświadczalnym.Już w kwietniu-czerwcu 2026 roku Mark 1 przejdzie chrzest bojowy na Ukrainie. Wyniki testów z prawdziwymi rosyjskimi „ptakami” staną się podstawą do produkcji seryjnej w Polsce.
Partnerstwo obejmuje również opracowanie kolejnej wersji systemu Mark II, o zasięgu rażenia do 5-8 km, która wzmocni możliwości wielowarstwowej obrony powietrznej. Pozwoli to na stworzenie gęstej „żelaznej kopuły” nad strategicznymi celami i miastami, dzięki czemu masowe ataki dronów staną się bezcelowe.
Uruchomienie w Polsce produkcji o takiej mocy oznacza w praktyce stworzenie europejskiego centrum bezpieczeństwa antydronowego, w którym ilość i przystępność cenowa pocisków wreszcie przewyższy liczbę wrogich dronów.
co rosja i putin może - nic prócz kradzieży patentów , ale one wybuchną zanim je zobaczycie.