Przez ostatnie miesiące od wyników za 3Q25 powoli powiększałem pozycję. Od około miesiąca cashowałem wszystko co miałem w portfelu: JSW z zyskiem, ETF na złoto z zyskiem, dolary i SFD oraz Answear ze stratą i już właziłem tu na grubo. Nawet jeśli papier spadnie do 5zł nie dobiorę już ani jednej akcji.
Ehhh gdybym posłuchał wtedy Bretona, to dziś miałbym dużo więcej papiera, ale kto normalny słucha ludzi na forum....
Na wyniki 3Q miałem 18002 akcji ze średnią 14,98zł na dziś prawie potroiłem swój stan posiadania ze średnia 10,28zł
Teraz pozostaje mi tylko czekać aż sypacz/sypacze się wysypią i branża VFX, CGI i gamingowa zacznie odbijać od dna, aż NC zacznie odbijać...
screen a z mbanku: https://zapodaj.net/plik-27cCyXwd3b
Ze zdarzeń pozytywnych, które mogą diametralnie odwrócić trendy w wymienionych branżach liczę osobiście na pęknięcie bańki AI. Bo o ile sama technologia nie zniknie i będzie się rozwijać to aktualny stan bezmyślnego przyklaskiwania wszelkim nowinkom, które nie mają żadnego praktycznego przełożenia na VFX, gry czy animację, musi się skończyć spektakularną implozją. Wtedy czeka nas kilka lat spokoju kiedy ludzie na powrót przerzucą uwagę na "normalne" produkcje. Albo będzie dokładnie odwrotnie XD.
założyciel Juice (ta firma kiedyś była w strukturach Platiża) Adam Tunikowski w Forbes miał niedawno wywiad, bardzo merytoryczny i obiektywny i poniżej fragment artykułu, jego opinia odnośnie AI: cyt ''Poza tym widać ożywienie na rynku i jest nadzieja na powrót do wzrostów w branży. Tym bardziej że moim zdaniem długoterminowo sztuczna inteligencja będzie naszym sprzymierzeńcem. Dla postprodukcji to nie jest narzędzie zagłady, tylko Prometeusz. Coś, dzięki czemu będziemy w stanie lepiej wykonywać naszą pracę w dziedzinie animacji, dźwięku czy efektów specjalnych. Świat z grubsza dzieli się na tych, którzy uważają, że sztuczna inteligencja zniszczy większość znanych nam branż, oraz tych, według których uzbroi specjalistów we wspaniałe narzędzia. Zdecydowanie zaliczam się do drugiej grupy. Są ludzie, którzy zawsze będą woleli pójść do stolarza, niż kupić meble z Ikei. I tacy, którzy zadzwonią po hydraulika, zamiast samodzielnie podłączyć syfon do zlewu. Tak samo jest w designie, brandingu, reklamach czy efektach specjalnych. Ludzie dalej będą się zgłaszać do firm, które są ekspertami w tych dziedzinach i które biorą odpowiedzialność za swoją pracę. To się nie zmieni z powodu tej czy innej technologii. Przekonuję swoich ludzi, że za sprawą AI przyszłość nie będzie dużo lepsza, ale będzie lepsza. Właśnie dostaliśmy do rąk narzędzie, dzięki któremu nie będziemy musieli płacić za naszą pracę krwią, czyli przemęczeniem i weekendami. I dzięki któremu będziemy pracować bardziej ludzko. Jestem tego pewien.''
Dokładnie tak będzie, jak pisze Tunikowski, ale to ma też drugą stronę medalu, o czym on nie pisze. Zespoły będą musiały się skurczyć diametralnie. To, co kiedyś robiła chmara ludzi, zrobiło kilku generalistów i tacy też zostaną. Dla firm to dobrze, dla ludzi gorzej. Spadną też marze, już skończyły się czasy płacenia setek tysięcy za produkcję reklam, milionów za cinematiki. Niech ktoś prześledzi, ile widział wypasionych cienmatików w ostatnim półroku na świecie? Trzeba będzie się mocno optymalizować i to już widać na rynku. Zrobienie 100 mln przychodu będzie bardzo bardzo ciężkie, ale zobaczymy. Co do pęknięcia bańki, to pisze to ktoś, kto nie ma pojęcia, o czym pisze i tego nie używa. To będzie tylko przyspieszać. Widac to po kodowaniu. Robieniu rzeczy do weba, graficznych rzeczach. W aniamcje i VFX to już się zaczęło
Ja akurat 20+ lat przy CGI od reklamy po gamedev, od grafiki po kodowanie, więc jak czytam że ty widzisz że do "weba" się robi szybciej, to tylko mnie uspokaja xD Platige jest na dobrej drodze, bo mają ludzi z oczami i mózgami, którzy działają na obrazie przez pół życia, więc będzie okazja na usprawnienie produkcji (a że pokaźny procent wyląduje na bruku to na forum giełdowym akurat zaleta). Natomiast bańka dotyczy: 1) przychodów/zysków tzw. branży AI, które jak na razie się nie pojawiają, 2) praw autorskich; bo to że w Chinach powstał cały film AI to w normalnym cywilizowanym świecie nic nie znaczy 2b) a przy okazji skoro można nielegalnie trenować modele na cudzym IP i zarabiać kasę to znaczy że za Netflixy i inne Amazony też nie trzeba płacić więc wracamy do oglądania za darmo 3) zwykłego znudzenia masy, bo ile można generować 15sek. głupot, które co najwyżej zarabiają na kliknięciach... To wszystko się stanie tak czy inaczej, twierdzę tylko, że skoro każda bańka pęka, to kwestia ile zajmie czasu od pęknięcia do stabilizacji i czy Platige wykorzysta ten czas żeby dać zarobić akcjonariuszom.
podoba mi się to że AI sprawiło trzeźwego klapsa wybujałym planistom z tej "pierwszoligowej" firemki co nigdy dużego vfx nie zrobiła do światowych kin. Jakościowo AI już robi lepsze VFX-y niż największe wypociny z tej stajni, nie mówiąc o kosztach które ci sekciarze nie wiedzieli ile już sobie mieli liczyć. Dylemat -nie to ile technologia się przyda tylko ile platisz dorówna AI i nowym trendom.
No, jak tak uważasz, że AI nic nie zrobi, to powodzenia. Ja uważam, że to mocno zdemokratyzuje produkcję kontentu. Więcej będzie mogło robić lepiej, za taniej.
Prawa autorskie to jest jakiś wybujany problem, przecież nikt nie będzie generował Marvelów czy Star Warsów. Chodzi o produkcję składowych, ograniczenie pipelinu, optymalizację procesu, a co się z tym wiąże, kosztów. Nikt rozsądny nie zakłada, że promptowaniem zrobi się cały film
Studia N/A/ inne będą w pierwszej kolejności tym zainteresowane, tak jak były zainteresowane ścinaniem budżetów na VFX. Kryzys w branży zaczął się dużo wcześniej niż COVID. Studia wielkości 100–500 osób będą miały ciężko i czeka nas gwałtowna optymalizacja.