RVU120 wspiera działanie istniejącego na rynku leku produkowanego przez big farme. Skuteczność rvu120 na małej próbie wyniosła 43%. Przy czym, wynik powyżej 30% uznaję się za godny rozwoju.
Faktycznie kiepskie perspektywy.
Spieszcie się szortować, tak szybko odejdziecie.
Pisanie 'pokerzysta ma racje' to jest nieśmieszny żart. Ta racja to 8 zł do końca 2025 roku, czy jakiś inny jego wpis niezgodny z prawdą i logiką (każdy taki jest).
Nie ma to najmniejszego znaczenia jak rynek zareaguje dzisiaj, bo rynek czeka na informacje o partneringu.
A po tej kluczowej informacji znów cię czeka kompromitacja, tak jak wtedy gdy pisałeś o 8 zł. Warto tak za pieniądze nie mieć do siebie szacunku?
Ma więcej odwagi niż Ty, bo on pisze niezależnie od wzrostów i spadków, ty pojawiasz się tylko przy spadkach a gdy są wzrosty znikasz. On jest konsekwentny a ty nie. Pozdrawiam
Panowie, buy & hold.
To, czy sprzedamy z zyskiem za tydzień czy za miesiąc, w praktyce niewiele zmienia. Jasne — każdy z nas wolałby już teraz mieć +20% i spokojnie czekać na dalsze wzrosty, ale na to przyjdzie jeszcze czas. Sprzedawanie po dzisiejszym spadku zwyczajnie mija się z celem.
Oczywiście — kurs może jeszcze spaść, nawet o kilka procent. Tego nie da się wykluczyć. Natomiast moim zdaniem jesteśmy w strefie, gdzie rynek zaczyna dostrzegać „tani papier” i prędzej czy później pojawi się popyt.
Dodatkowo: w piątek Przewięźlikowski osobiście występuje w Krakowie, mówiąc o lokalnych firmach walczących o globalny rynek. I teraz pytanie — czy ktoś wychodziłby na scenę w takiej roli, gdyby miał się tłumaczyć z porażki? Czy raczej wysłałby kogoś z PR? Każdy niech sobie sam odpowie.
Jest nerwowo. Jest tanio.
Ale każdy wzrost zaczyna się od dołka.
A co do „pokerzysty” — to jego gra i jego decyzje. Ja osobiście mam inne podejście do zarabiania pieniędzy, ale to już kwestia indywidualnej etyki.
Pozdrawiam i życzę wszystkim trafnych decyzji.
Dzięki.
Przekopałem główne media społecznościowe, rozmawiałem z traderami i inwestorami, sprawdziłem też, co dzieje się na LinkedIn — i szczerze mówiąc, pesymistyczne nastroje widzę tylko tutaj.
Poza tym miejscem nie ma tej paniki, którą obserwujemy na forum. Podejście jest dużo bardziej wyważone, momentami wręcz spokojne. To daje do myślenia.
Często jest tak, że największy strach pojawia się lokalnie — w naszej „bańce” — podczas gdy szerszy rynek zaczyna już patrzeć kilka kroków do przodu.
A historia pokazuje jedno: kiedy większość widzi tylko ryzyko i spadki, bardzo często jesteśmy bliżej dołka niż szczytu.
Nie twierdzę, że to dokładnie ten moment — ale jeśli sentyment jest tak jednostronny jak teraz, to statystycznie jesteśmy w strefie, gdzie bardziej opłaca się szukać okazji niż panikować.
Zrobiłem dokladnie taką samą robotę jak Ty. Przeanalizowałem zalecenia FDA w porównaniu z podobnymi przypadkami. Wywierciłem dziurę w brzuchu znajomemu onkologowi w kwestii romacyklibu i jego ewentualnego potencjału. Przeanalizowałem skład kohorty badamia II fazy klicznej. Wszystkie sygnały są ponadprzeciętne. Podobna cząsteczka jest opracowywana z podobnymi wynikami przez włoską spółkę. I tu niespodzianka: cząsteczka została wynaleziona przez Ryvu i Włochom odsprzedana we wczesnej fazie, w której romacyklib paralelnie rokował jeszcze lepiej. Jasne, zawse zostaje procent szansy na niepowodzenie komercyjne flagowego projektu, ale spółka ma inne potencjalne asy w różnych fazach rozwoju. Kasa na ikze ma czas.
Ja tu widzę biotech z potencjałem regionalnego dużego gracza w przyszłości z wielokrotnością dzisiejszej kapitalizacji. Szkoda rzucać błotem kiedy Ryvu jest a najważniejszym momencie rozwoju.