Wygląda na to, że trend boczny Spółka ma już za sobą. Jeśli dziś nie skoczy powyżej 24,60 to otworzą się perspektywy na nowe minima. Ciekawie się to ogląda z pozycji komentatora.
Kilka osób ewidentnie gra tu na zmęczenie – dużo wpisów, dużo komentarzy i normalna dyskusja schodzi na dalszy plan. Sam mam momentami ochotę odpowiadać, choć wiem, że nie powinno się karmić trolli. Tylko czy to w ogóle ma znaczenie? Jeśli w przyszłym tygodniu pojawi się dobre ESPI, rynek zrobi swoje i narracja z forum nie będzie miała większego znaczenia dla kursu.
Czy odpisywanie coś zmienia?
Krótko: najczęściej nie.
Algorytm i psychologia tłumu działają tak, że:
odpowiedź = zwiększenie widoczności wpisu,
dyskusja z nimi = przedłużenie wątku,
emocje = większa liczba komentarzy.
W efekcie osiągają dokładnie to, czego chcą. To może lepiej nic nie robić?
Na wpisy pokerzysty Filo xyz yoksi czy drobnego ciulacza nie ma co odpisywać. Chociaż w przyszłym tygodniu pojawią się nowe nicki
Ech dużo położyłeś za dużo teraz cierpisz mówiłem tu się gra nie inwestuje mądry chlop jesteś ale tu się gra jak wygrasz rodzina będzie szczęśliwa a jak nie będą pytania
Kolega XYZ jest bliski prawdy....w czwartek kurs naruszył linię trendu rosnącego, piątek przyniósł ładną popytową świeczkę. Od strony TECHNICZNEJ - jeśli kurs w poniedziałek zdecydowanie nie wzrośnie powyżej linii trendu, możliwe jest testowanie Ostatniego Potwierdzonego Dna (22,4). Brak informacji ze spółki nasila brak mocnego popytu.
Zawsze są otwarte perspektywy na nowe minima i maksima. Np podpisanie umowy i wpłata 150 milionów dolarów upfrontem mogłaby otworzyć jedną z takich perspektyw w najbliższym czasie.
Wizimir a co myślisz o sezonowości na akcjach? Rok temu mniej więcej od 20 marca kurs akcji wzrósł o ponad 70% w przeciągu miesiąca. Dostrzegasz tu jakąś analogię? Historia lubi się rymować
Sławku, nie inwestuję ani nie obstawiam pieniędzy, których nie mogę stracić. Kapitał, którym obecnie gram na Ryvu, zarobiłem i wpłaciłem na konto maklerskie trzy lata temu. Moja rodzina nie odczuje żadnej zmiany, nawet jeśli ta inwestycja zakończy się stratą.
Z drugiej strony, nawet w przypadku zysku w skali i horyzoncie czasowym, które zakładam, nasze życie też raczej się diametralnie nie zmieni. Na podsumowanie przyjdzie czas dopiero po zamknięciu pozycji.
A jeśli chodzi o te „ogromne straty”, o których piszesz — spadek rzędu 3% w skali miesiąca czy 14% w pół roku naprawdę nie robi na mnie większego wrażenia.