Bloober udowodnił że potrafi zrobić znakomitą grę na zlecnie, tj. Silent Hill, i że potrtafi zrobić porządną grę własną, tj. Cronos the New Dawn, po koszcie znikomym w porównaniu z konkurencyjną Callisto Protocol (60 mlnz zł do 400 mln zł). Ma stabilny zespół gotowy do kolejnych trudnych wyzwań. Ma małe ale stabilne przychody z dawniejszych gier, które potrafi reanimować, jak Layers of Fear na Switch za kilka dni.
Rynek konsoliduje się mocno, nie ma już od dawna Blizzarda, i Activision, Electronic Arts został zdjęty z kosmiczną wyceną, Ubisoft będzie chyba przejęty w sposób likwidujący markę Ubisoft.
Polscy konkurenci nikną. Gwiazda Playway i People Can Fly (or Dive?) gaśnie. Ktoś wogóle jeszcze pamięta o wydmuszkach takich jak Starward?
W tych okolicznościach Bloober z większością akcji w free float i mocno zakorzenionym w spółce i akcjach zarządem, to atrakcyjny kandydat do przejęcia. To fakt. A wzmożenie game oni którzy tu od kilku tygodni obżydzają spółkę potwierdza ten fakt. Nie ma przypadków, są tylko znaki.
Poniżej link do wpisu, który pokazuje, co dzieje się z wyceną, gdy kilku kandydatów chce przejąć spółkę. Czy gdy kilku kandydatów zechce przejąć Bloober, istotne będzie, czy P/E=10 czy 13? Nie, będzie walka która może zaprowadzić kurs na 50 zł. Po 5 latach konsolidacji ceny jest bardzo prawdopodobne, że wytrwały akcjonariat nie zadowoli się ceną 36 zł w wezwaniu.
Tu link do info o przejęciu https://www.bankier.pl/wiadomosc/Warner-Bros-Discovery-jak-panna-na-wydaniu-Netflix-wyklada-gotowke-a-Paramount-petro-ai-dolary-9049183.html
Bloober deklaruje chęć bycia liderem branży gier typu horrror więc te 50 pln to może być tylko jeden z przystanków jeśli plan będzie realizowany, więc cena docelowa 36 pln Trigona wydaje się być tylko prostym checkpointem którego zdobycie należy się po prostu Blooberowi na obecnym etapie rozwoju. Prezes sam powiedział że spółka jest niedowartościowana i ja się z tym zgadzam.
Żadnej gry pod przejęcie nie będzie póki obecny plan wydawniczy nie zostanie zrealizowany. Wtedy dopiero się wyklaruje wycena. Raczej prezes nie poświęca całego życia spółce, żeby sprzedać wszystko za mniej niż 2 mld.
Wszystko jest kwestią ceny i wizji przyszłości spółki. Patrząc na to, co dotychczas o potencjalnym przejęciu pan Babieno mówił, to bardziej nawet tej wizji. Nie odda swojego dziecka komuś, kto nie poprowadzi je drogą zgodną z przekonaniami prezesa. Wątpię by pozwolił sobie na utratę kontroli nad kierunkiem rozwoju Bloobera. To człowiek zasad wierny swojej wizji, dla którego one są ważniejsze niż pieniądze. Tak przynajmniej mi wychodzi z wywiadów.
Prezes nie zamierza nic sprzedawać. Jedyne co może być w grze to zdjęcie spółki z giełdy za pomocą dużego inwestora ale na zasadach jakie będą prezesowi pasować. On nie odda kontroli nad swoją spółką.