Brakuje pary ... Tak czy tak wolałbym aby nastąpił test np. poziomu około 160 bo to teraz wygląda jakby miało tąpnąć zdrowo i zaskoczenia ... możliwe też szarpniecie na wyższe poziomy, ale to już było - niedawno. Socjologicznie ciekawa rzecz, ale kurs wygląda co najmniej podejrzanie, a wskaźniki rozgrzane. A co do socjologii - nie wiem jak Wy ale dla mnie interesująca jest obserwacja takiej potężnej spółki jak KGHM, gdzie malutki gracz jak ja nie ma nic do powiedzenia i zwykle wchodzi nie w porę i wychodzi nie w porę. Zawsze jednak jakiś tam zysk uratuje ...
Z tą jakąś częścią ratowanego zysku masz rację. Takie mikrusy jak my przepłyną pomiędy zębami rekina giełdowego, w dowolną stronę resztą, a on i tak tego nie zauważy. W tym jest jeden szkopuł, trzeba przepłynąć we właściwą stronę, a z tym bywa różnie. Strata boli to fakt ale utracone zyski jeszcze bardziej.
Bawię się na GPW dość długo ... ale akurat na spółkach typu KGHM czuć dobitnie swój maleńki portfelik. Teraz nie realizuję zysków czekam na wyższy poziom, ale mam gotowy i koszyk na niższym poziomie, dlatego nie obawiam się korekty, są silne przesłanki aby wierzyć we wzrosty. Niemniej coś mi tu śmierdzi i w takim kontekście wielu realizuje zyski, albo ... tnie stratę, bo wyobrażam sobie że są tacy co kupili po 200 zł
Dnia 2025-10-03 o godz. 12:55 ~moja napisał(a): > Z tą jakąś częścią ratowanego zysku masz rację. Takie mikrusy jak my przepłyną pomiędy zębami rekina giełdowego, w dowolną stronę resztą, a on i tak tego nie zauważy. W tym jest jeden szkopuł, trzeba przepłynąć we właściwą stronę, a z tym bywa różnie. Strata boli to fakt ale utracone zyski jeszcze bardziej.
Chyba odwrotnie z tym szkopułem... bolą 'zyski', ktore uciekły, ale jeszcze bardziej bolą straty (własnych już pieniedzy)... FOMO to jeden z powodów odchudzania własnych zasobów.
Dnia 2025-10-03 o godz. 13:24 cognac napisał(a): > Dnia 2025-10-03 o godz. 12:55 ~moja napisał(a): > > Z tą jakąś częścią ratowanego zysku masz rację. Takie mikrusy jak my przepłyną pomiędy zębami rekina giełdowego, w dowolną stronę resztą, a on i tak tego nie zauważy. W tym jest jeden szkopuł, trzeba przepłynąć we właściwą stronę, a z tym bywa różnie. Strata boli to fakt ale utracone zyski jeszcze bardziej. > > Chyba odwrotnie z tym szkopułem... bolą 'zyski', ktore uciekły, ale jeszcze bardziej bolą straty (własnych już pieniedzy)... > FOMO to jeden z powodów odchudzania własnych zasobów.
Stratę zawsze można odrobić a utracone zyski ? No cóż codziennie widisz, że rośnie to co sprzedałeś, a nie masz odwagi żeby odkupić drożej. Nie jest tak ?