Dnia 2025-10-03 o godz. 12:55 ~moja napisał(a):
> Z tą jakąś częścią ratowanego zysku masz rację. Takie mikrusy jak my przepłyną pomiędy zębami rekina giełdowego, w dowolną stronę resztą, a on i tak tego nie zauważy. W tym jest jeden szkopuł, trzeba przepłynąć we właściwą stronę, a z tym bywa różnie. Strata boli to fakt ale utracone zyski jeszcze bardziej.
Chyba odwrotnie z tym szkopułem... bolą 'zyski', ktore uciekły, ale jeszcze bardziej bolą straty (własnych już pieniedzy)...
FOMO to jeden z powodów odchudzania własnych zasobów.