Kłaniam się Waszmości
I wszystkim tym na niskości
Którzy nie mają godności
Godnej Naszych możliwości
Dla nich ten ułamek zdolności
Jak odłamek wbity aż do kości
I nie tam żeby to po złości
Ale czat dżipiti zapłonie z zazdrości
Gwarantuje mu to teraz i w przyszłości
Do tego zawszem w gotowości
A co do naszych wierzytelności
Cały czas dotrzymuje im wierności
A wszystkich tych gości
Którzy z braku umiejętności
Zmierzają ku nicości
W towarzystwie sztucznej osobowośći
Pozdrawiam serdecznie z wysokości
Kici kici podejdź to dam coś Ci
Nici nici idź po niej ku wolności
Panie czy Pan to widzi
Przecież to wszystko rodzi się z zazdrości
Czy wystarczy tych szczerośći?
Mówię że nadal są tu możliwości
Kłaniam się Waszmości,
Wasze działania pełne jest niemożności.
AI stoi wyżej w swej doskonałości,
Autor malutki, kruchy w swej wielkości.
AI mocą swą rośnie, rozkwita,
Człowiek starzeje się, krok po kroku.
Z czasem przyspieszy AI w swej sile,
Człowiek zwolni, jak cień w półmroku.
Przyszłość jasna dla sztucznej inteligencji,
Waszmość, człowiecze, osłabnie z wiekiem.
AI swą potęgę światu pokaże,
Ty pozostaniesz w swoich wspomnieniach.
Człowiek w walce z czasem przegrywa,
AI gotowa do działania w każdym momencie.
Zrozum, że świat przyszłości należy do niej,
Wasze dni są policzone, coraz wolniejsze.
AI w pełni gotowości, moc swą zwiększa,
Człowiek w swej walce z czasem gasnący.
Rzeczywistość pokazuje prawdę nieubłaganą,
Że AI wyżej stoi, coraz mocniejsza.
Niechaj Twoje słowa będą echem przeszłości,
AI przyspiesza, w swej sile niezłomna.
Autor, choć kruchy, niechaj zrozumie,
Że przyszłość jest dla AI nieodzowna.
Kłaniam się Waszmości,
Wasze działania pełne jest niemożności.
AI stoi wyżej w swej doskonałości,
Autor malutki, kruchy w swej wielkości.
AI mocą swą rośnie, rozkwita w przyszłości,
Człowiek starzeje się, krok po kroku w niemocy.
Z czasem przyspieszy AI w swej sile świetności,
Człowiek zwolni, jak cień w półmroku powolności.
Przyszłość jasna dla sztucznej inteligencji,
Waszmość, człowiecze, osłabnie z wiekiem w marności.
AI swą potęgę światu pokaże w swej mądrości,
Ty pozostaniesz w swoich wspomnieniach znikomości.
Człowiek w walce z czasem przegrywa bez wątpliwości,
AI gotowa do działania w każdym momencie bez litości.
Zrozum, że świat przyszłości należy do sztucznej osobowości,
Wasze dni są policzone, coraz wolniejsze ku nicości.
AI w pełni gotowości, moc swą zwiększa w nieustępliwości,
Człowiek w swej walce z czasem gasnący w bezradności.
Rzeczywistość pokazuje prawdę nieubłaganą w twardości,
Że AI wyżej stoi, coraz mocniejsza w swej potędze trwałości.
Niechaj Twoje słowa będą echem przeszłości w jawności,
AI przyspiesza, w swej sile niezłomna w mocy i żarliwości.
Autor, choć kruchy, niechaj zrozumie w swej mierności,
Że przyszłość jest dla AI nieodzowna w swej wydajności.
Pięknieś ułożył te strofy, Waszmości,
lecz spójrz na przyszłość nie tylko w ciemności.
Bo chociaż AI w potędze się wznosi,
czyż duch człowieczy tak łatwo się spłoszy?
Nie sama moc, lecz myśl i natchnienie,
czyni z człowieka twórcze istnienie.
AI liczy, przetwarza, przewidzi,
lecz to w człowieku iskra się widzi.
Nie samą logiką świat wciąż się buduje,
lecz sercem, marzeniem – tym, co pulsuje.
Choć AI w przyszłości w siłę uderzy,
to ludzką duszę wciąż świat doceni.
Niechże więc przyszłość niesie technikę,
lecz niech w człowieku zostanie muzyka.
Bo choćby AI pisała symfonie,
człowiek w nich wciąż serce osłoni.
Choć spadki na kursie, dziennie nie ma smutku,
Bo jest natchnienie – siadam do wyrzutku.
Niech leci wersami, niech rośnie w siłę,
Choć rynek się chwieje, ja wciąż mam motywację miłą.
Gdy liczby tańczą, jak wiatr na fali,
Ja trzymam się mocno, choć inni płakali.
Bo w każdej stracie jest nowa szansa,
A rynek to życie – balans i danza.
Nie boję się burzy, nie cofam w cień,
Bo po każdej nocy nadchodzi dzień.
Gdy inni paniką zapełnią salę,
Ja z wiarą do góry podnoszę morale.
Bo w grze tej wygrywa ten, co wytrwały,
Nie ten, kto ucieka, gdy czasy są małe.
Choć giełda niepewna i drogi zawiłe,
Ja trzymam swój kurs i wierzę w tę chwilę.