Choć spadki na kursie, dziennie nie ma smutku,
Bo jest natchnienie – siadam do wyrzutku.
Niech leci wersami, niech rośnie w siłę,
Choć rynek się chwieje, ja wciąż mam motywację miłą.
Gdy liczby tańczą, jak wiatr na fali,
Ja trzymam się mocno, choć inni płakali.
Bo w każdej stracie jest nowa szansa,
A rynek to życie – balans i danza.
Nie boję się burzy, nie cofam w cień,
Bo po każdej nocy nadchodzi dzień.
Gdy inni paniką zapełnią salę,
Ja z wiarą do góry podnoszę morale.
Bo w grze tej wygrywa ten, co wytrwały,
Nie ten, kto ucieka, gdy czasy są małe.
Choć giełda niepewna i drogi zawiłe,
Ja trzymam swój kurs i wierzę w tę chwilę.