Wszystkie komentarze to płacz i zgrzytanie zębów. Muzyka dla uszu doświadczonych giełdziarzy. Spojrzcie jak wszyscy tu wieszczyli 300zł przed każdą kolejną falą spadków, przez ostatni rok. Teraz inni geniusze już dosłownie mówią, że wzrosty będą dopiero PO wydaniu nastepnej gry (sic! Bo tak to działa w spółkach gamingowych, oczywiście).
To jest książkowy sentyment przed zmianą trendu, już chyba żaden desperat na haku się nie utrzymał. Piszą już tylko ci co sprzedali i chcą się upewnić że jeszcze choć trochę spadnie, żeby nie wyszli na frajrów (mimo, że wcale nie chcą odkupić). Nie ma już komu sprzedawać, więc i nie będzie po co dużo dalej ciągnąć akumulacji. Byle się ta desperacja utrzymała do oficjalnego ogłoszenia kolejnej gry w styczniu i odpalą rakietę pod ten pseudoevent (absurdalnie, ale klasycznie dla każdego z WIG-Gry).
Render to nie CD project. Tutaj nie ma pewności, że gra to będzie sukces. Bliżej do premiery ma 11bit i CRJ a jakoś wzrostów yam nie ma. Jaki sens inwestować w spółkę jeżeli nie wiemy jaka to gra, ile czasu będzie trwać produkcja i kto będzie wydawcą. Dużo pytań, mało odpowiedzi. Największe ryzyko ze spółek średniego gamingu.
Definitywnie Render to nie CD Projekt. Chyba, że CDR w 2009, kiedy byli małym lokalnym studiem, po wydaniu iwydojeniu Wieśka 1, ich pierwszej gry w miarę udanej w swojej niszy (u nich nisza - Polacy) i tuż przed zapowiedzią Wieśka 2. Zobacz ich all time low, dołek nieodwiedzony fo dziś i wzrosty po zapowiedzi W2. Które się skończyły przy jego premierze, bo wtedy to jest już realizacja zysków.
Jak mówię wycenia się grę długo przed premierą stopniowo od zapowiedzi.
I oczywiście masz rację, Renderzy mogą być geniuszami jak CreepJarJar i mogą zrobić drugą grę w zupełnie innym gatunku i jeszcze w zupełnie innej tematyce, żeby przypadkiem nie mieć reusingu żadnego assetów.
Tylko, że według przebąkiwań jednak Renderzy myślą i chcą wykorzystać bazę wiernych graczy. Ja np. liczę na marginalne modyfikacje ich "gatunku" i mechanik, a bujnięcie tematyki w stronę popularniejszego soft fantasy, najlepiej słowiańskiego, żeby za free podpiąć się pod hype Wieśka 4. Ale zobaczymy.
11bit też rósł, aż nie przesunął premiery dając ludziom flashbacki CDR 2020
Więc wszystkie twoje wyjątki dosłownie potwierdzają regułę.
Podsumowując, rozpoczęte wzrosty WiG i WiG-Gry, i ogólnie bańkowej fazy globhossy oraz to, że w gamedevie dołki kursu są w okolicy zapowiedzi nowej gry.. do tego ten sentyment na dnie ... cóż nie da się wyznaczyć dołka na kursie akcji, ale jakoś wygląda żeśmy blisko.
Ale Ty czekaj na swoje 48zł albo kup coś z WIG20, bo duzi mają większy potencjał wzrostu x3 lub choć x2, prawda? Prawda...?
Dużo znaków zapytania. Ciągle piszesz o przebąkiwaniach i nadziejach. Zero konkretów. Żadnych dat, nic. Nie wspomniałeś też o wydawcy krwiopijcy. Nie widzę w tej spółce nic ciekawego. Chciałem poznać jakie są argumenty dla wzrostów tutaj, nie przekonały mnie poza tym, że wig-gry odbije bo jest na dołkach. Oczywiście odbije, ale moim zdaniem nie na wszystkich spółkach. Niektóre z nich będą omijane.
Odpowiedziałem na twoje wątpliwości, tu rzucasz podobne zaadresowane wątpliwoś, ale ok, po kolei:
"Żadnych dat" - powiedzieli, że na początku roku będą ogłaszać szczegóły nowego tytułu. Ponieważ jak wyjaśniłem, w okolicach takich ogłoszeń wypadają większe lub największe dołki, jesteśmy ich blisko.
"Wydawcy krwiopijcy" - Dynasty, to była dosłownie ich marka, gra, pomysl itp. i tworząc na ich zlecenie, za ich hajs MD, Render przekrztałcił się z podwykonawcy modeli w poważny gamedev, wszystko dawno przed myśleniem o giełdzie. Nie dziwota że mieli umowę na 50% przychodu (ale nie jak piszecie "bez kosztów" bo oni zaczynali promocję gry, oni crosspromują nadal jako wydawca i jak pisałem wrzucili hajs z góry w produkcję oczywiście kupując udziały w RND).
Nie ma żadnych przesłanek, że jeśli w ogóle Toplitz będzie nadal wydawcą (możliwe dla optymalizacji i niepłacenie 2x za ludzi od tego samego, gdyby RND poszli w samowydawanie) to że dostaną więcej niż 20%, hdy teraz RND będzie sam finansował grę od początku. Tak, mogliby hipotetycznie zmusić RND, tzn, mając większościiwy żeby nawet 90% przychodów było ich... tylko jaki sens? Akcje RND poleciałyby na ry.. a stanowią tak samo wartość JUŻ TERAZ a nie za 3 lata Toplitza, dają im pośrednio proporcjonalną do swej wartości zdolność pozlżyczkową (ogólnie pozyskiwania kapitału). Następnie mniejszościowi natychmiast pozwaliby po takiej niekorzystnej umowie (Toplitz z RND, czyli w zarzadzie duża cześć też Toplitz) wydawniczej, np. choć 30% dla nich za "nic" jako o działanie na szkodę spółki, za co zapłaciliby kary i wylecieliby z zarządu (sam profit). Nawet gdyby byli aż tak głupi, to nie byliby aż na tyle głupi, żeby do roku po premierze się do takiej umowy przyznać, więc pod kątem kursu przez najbliższe lata nie miałoby to wpływu. Prędzej spodziewam się odwrotności, tj podpiszą z specjalnie z innym wydawcą, albo samowydadzą, albo podpiszą z Toplitz wydanie, za "jedyne" 20% a wy się ze szczęścia poszczacie i będzie kolejny "argument" czemu rosło.
"Niektóre z nich [spółek WiG-Gry] będą omijane" - zapewne! Ale raczej te już przewartościowane C/Z, albo te które niedawno czymś wtopiły ostro (przehypeowany Frostbunk2) i kurz nie opadł. Te które są po długich spadkach i akumulacji jak CDR czy właśnie RND, mają bazę do rajdu. The longer the base, the higher the space.
Nie założę się oczywiście, tj. nie wezmę kredytu i dokupuję tylko po troszku (to nie ja wrypałem zlecenie ma 1000 akcji) i większość nadal trzymam w srebrze, potem CDR, a RND to nadal naście procent portfela, ale WSZYSTKO sigeruje, że będziw odwrotnie niż gdybasz i RND bedzie w czołówce wzrostów WIG-Gry.
Nie, ale wiem o jakim poście piszesz. Koleś w sumie dobrze zidentyfikował początek akumulacji (bzdurne patrząc na wolumen), ale totalnie wtopil próbując wyczaić fazę akumulacji i złapać spadający nóż. Naiwność, że da się wyczaić dołek... albo wyszedł szybko z zyskiem, bo urosło natychmiast po poście.
I ja też mogę się mylić!!! Możemy ruszyć jutro i dołek zaliczony, a możemy się bujać, zaliczając niższe poziomy jeszcze parę miesięcy. Oglądałeś "Big Short"? Rynek może byc nieracjonalny znacznie dłużej niż wy będziecie wypłacalni. It's not timing the market, it's time in the market... i inne bon moty.
ALE twoja frustracja (nie zaglądasz tu po sprzedaniu z zyskiem rok temu) to esencja tego o czym piszę, sentyment z pogrzebu. Więcej łez proszę.
Nie męcz się, wróć za rok, sprawdź kurs. Watch and learn.
I kolejne posty malkontentów. Jakoś do stycznia desperacja się chyba bez eventów utrzyma. Najlepiej jakby marudy wpadły na pomysł, że można sprzedać dla optymalizacji podatkowej póki wiszą na stracie Już pewnie to robią. Ale odkupią w 2025 drożej, goniąc odbicie. Kocham psychologię.
...Mam nadzieję, że to realny sentyment, a nie próbujecie jęczeć, żeby odkupić w cenie w jakiej sprzedaliście w zeszłym tygodniu :P
PS: Bo tak serio, jak udowodniłem w zeszłym tygodniu, dało się sprzedać i odkupić bez strat (a nawet z dyskontej) dla takiej optymalizacji podatkowej, jak nie masz prowizji u Szczura na X.
Oczywiście jeśli marudzący, czy parodiujący Kamilka mają co optymalizować...