Nie, ale wiem o jakim poście piszesz. Koleś w sumie dobrze zidentyfikował początek akumulacji (bzdurne patrząc na wolumen), ale totalnie wtopil próbując wyczaić fazę akumulacji i złapać spadający nóż. Naiwność, że da się wyczaić dołek... albo wyszedł szybko z zyskiem, bo urosło natychmiast po poście.
I ja też mogę się mylić!!! Możemy ruszyć jutro i dołek zaliczony, a możemy się bujać, zaliczając niższe poziomy jeszcze parę miesięcy. Oglądałeś "Big Short"? Rynek może byc nieracjonalny znacznie dłużej niż wy będziecie wypłacalni. It's not timing the market, it's time in the market... i inne bon moty.
ALE twoja frustracja (nie zaglądasz tu po sprzedaniu z zyskiem rok temu) to esencja tego o czym piszę, sentyment z pogrzebu. Więcej łez proszę.
Nie męcz się, wróć za rok, sprawdź kurs. Watch and learn.