Tam zacznie się ból szorciarzy, ponieważ w tych okolicach mają średnią cenę sprzedaży pożyczonych akcji, których użyli do stłuczenia kursu. Takie są w każdym razie moje szacunki, siłą rzeczy obarczone pewnym błędem. Jedno co możemy bardziej dokładnie policzyć, to odsetki, które szorciarze płacą brokerom. Obecnie jest to średnio 14,14% pa., a liczba pożyczonych akcji (wg. ortexu) wynosi 4,71 mln sztuk. Jest to wielkość zgłoszona do rejestru, w rzeczywistości może być ona większa, nawet 2-3- moim zdaniem jest ona większa. Przesłankami do takiej opinii są: - dynamicznie rosnący koszt pożyczek (CTB), - 100% utylizacja - porównanie liczby pożyczonych akcji (wg. ortexu) do liczby akcji znajdujących się poza portfelem MAP (6,4 mln sztuk wobec 50 mln akcji w rękach funduszy i inwestorów indywidualnych) - histeryczna, agresywna i zmasowana akcja propagandowa szorciarzy i ich trabantów w mediach - wymowne milczenie mediów w sprawie szortowania akcji JSW oraz blokowania akcji przez drobnicę
W tym kontekście należy patrzeć na proces odkupu akcji. Według danych ortexowych szorciarze w ciągu ostatnich 3 miesięcy odkupili i oddali ok. 1,7 mln akcji (6,4 mln - 4,71 mln), czyli ok. 26% z oficjalnie raportowanego pakietu. Słabo, czyż nie? Słabo, ponieważ kurs już nie spada, kurs rośnie. Słabo, ponieważ zorganizowana drobnica odebrała z pakietu akcji rzuconych na rynek przez szorciarzy ok. 9 mln akcji. z tego ok. 4 mln zablokowała po cenie 100 złotych. Z arkusza S wynika wprost, że bez pokonania poziomu 100 złotych szorciarze nie odkupią 4,71 mln akcji, tym bardziej, jeśli tych akcji jest - co podejrzewam - faktycznie 2-3x więcej. Widoczna zmiana trendu i sentymentu do akcji JSW została zauważona na rynku, czego namacalnym dowodem jest zwiększający się wolumen obrotów dziennych, które sięgnął już nawet 1,5 mln akcji. Co trzeba podkreślić, z tych całkiem pokaźnych obrotów akcji, szorciarze odkupują poniżej 2% z całego wolumenu, reszta to pusty przemiał oraz akcje kupowane przez drobnicę, d-traderów i longerów. Wolumen dzienny obrotów, spadek odkupu akcji przez szorciarzy (jeszcze przed dwoma tygodniami odbierali oni 7-8% z dziennego wolumenu obrotów, dziś <2%) wskazują, że szorciarze są w defensywie.
Od 20 września, czyli dołka kursowego po przełamaniu poziomu 25 złotych za akcję, kurs urósł o blisko 25%, a dzienny średni wolumen obrotów w okresie wzrostu sięgnął 544k, akcji, gdy wcześniej wynosił 423 k (liczony od początku czerwca). Mamy zatem książkowy przykład zmiany trendu: wzrost kursu potwierdzony wzrostem wolumenu obrotów. Dodatkowo mamy znaczący spadek wolumenu obrotów w trakcie korekcyjnej sesji piątkowej: 414 k na spadku wobec 1,5 mln akcji w czwartek na wzroście kursu. Wygląda na to, że nic nie jest w stanie zmienić już kierunku kursu akcji: na północ. Szorciarzom pozostaje jedynie spowalnianie wzrostu kursu, czyli klasyczne walki w odwrocie. Obecnie jedynymi faktycznymi dostawcami akcji są d-traderzy, stąd niewielka skala odkupu akcji (<2% z dziennego wolumenu) oraz sami szorciarze - drobnica i pozostali inwestorzy akcje kupują. D-traderzy niebawem zaprzestaną sprzedaży, gdy tylko przekonają się o nieodwracalności trendu wzrostowego i coraz większego prawdopodobieństwa szybkiego "wyciśniecia". Wtedy po stronie podaży pozostaną tylko szorciarze, wtedy zapadnie decyzja o "wyciśnięciu". Wtedy kurs w ciągu kilku sesji urośnie o kilkaset % i zakończy się epopeja szorciarzy. Czy wtedy kurs znacząco spadnie i wrócimy do trendu bocznego, jakby wynikało np. z wykresu często prezentowanego przykładu kursu VW? Moim zdaniem tak się nie stanie. Moim zdaniem spadek kursu wprawdzie będzie, bo inwestorzy masowo zrealizują zyski, ale znaczącą cześć tej podaży odbiorą szorciarze oraz inwestorzy długoterminowi, którzy z pewnością obserwują działania zarządu (program naprawczy i jego pozytywne skutki finansowe uwidaczniające się już w kolejnych kwartałach, zwiększające znacząco szanse na wypłatę dywidendy w przyszłym roku) oraz sytuację na globalnym rynku (rosnąca cena i wzrastające zapotrzebowanie na koks na świecie czy uprzywilejowana pozycja JSW na rynku europejskim - by wymienić tylko kilka aspektów).
Spodziewam się przechodzenia kapitału ze spółek branży spożywczej, z banków i gier na spółki surowcowe. Na tym skorzysta nie tylko JSW, ale inne giganty z naszej giełdy.:)
Dnia 2024-10-07 o godz. 09:14 ~Tusk napisał(a): > Tam zacznie się ból szorciarzy, ponieważ w tych okolicach mają średnią cenę sprzedaży pożyczonych akcji, których użyli do stłuczenia kursu. Takie są w każdym razie moje szacunki, siłą rzeczy obarczone pewnym błędem. Jedno co możemy bardziej dokładnie policzyć, to odsetki, które szorciarze płacą brokerom. Obecnie jest to średnio 14,14% pa., a liczba pożyczonych akcji (wg. ortexu) wynosi 4,71 mln sztuk. Jest to wielkość zgłoszona do rejestru, w rzeczywistości może być ona większa, nawet 2-3- moim zdaniem jest ona większa. Przesłankami do takiej opinii są: > - dynamicznie rosnący koszt pożyczek (CTB), > - 100% utylizacja > - porównanie liczby pożyczonych akcji (wg. ortexu) do liczby akcji znajdujących się poza portfelem MAP (6,4 mln sztuk wobec 50 mln akcji w rękach funduszy i inwestorów indywidualnych) > - histeryczna, agresywna i zmasowana akcja propagandowa szorciarzy i ich trabantów w mediach > - wymowne milczenie mediów w sprawie szortowania akcji JSW oraz blokowania akcji przez drobnicę
W dniu dzisiejszym uważam, że jest to aktualne.. i co fajniejsze dzisiaj tez uważam, że ból prawdziwy zacznie się dla Short'ów na poziomie 30-32 Dlaczego ?.. A tak uważam i nie będę się rozwijał bardziej :-)))
Shorty już trochę akcji odkupiły dlatego kurs już nie chce spadać.
Więcej akcji odkupią powyżej 40 zł i może wyjdą na 0.
Jeżeli zdążą resztę akcji odkupić.