...nie będzie on jednak ustawowo narzucony, nie będzie też ustawowego uregulowania treści porozumień. Tzn. ugody nadal będą dobrowolne, a prawo do procesowania się z bankiem nie zostanie nikomu odebrane...""
Także ten... będą czy nie, votum swoje zarobi, z tą różnicą, że przy ugorach szybciej.
Dokładnie wiadomo że ziemia pozostawiona ugorem daje lepsze plony he he. Tak poważnie to przez myśl mi nie przyszło by ugody były by obowiązkowe . Nowy projekt pewnie ujrzy światło dzienne w 2025 do tej pory należy oczekiwać obecnego tempa zapadalności wyroków. Sądy są zapchane do 2026 i nic tego nie zmieni . Ewentualnych zmian należy oczekiwać w stosunku do nowych zakładanych spraw i to dopiero po opracowaniu nowego programu ugód...
Bankom nie chodzi o ugody. Banki wiedzą, że są we frankowej czarnej d.u.p.i.e. Bardziej im zależy na tym, aby wygenerowć taki nowy wzór umowy, który nikt w sądzie nie podważy
Umowy nie będą obowiązkowe, ale ich treść ma być zachęcajaca do ich podpisywania a więc korzystniejsza niż obecnie
Finalnie obie strony mają być bardziej zadowolone niż wybieranie stresującego, długiego procesu sądowego.
Rządowi zależy by odetkać sądy do których wpłynęło wiele pozwów. Finalnie będzie ich coraz mniej.
Do obecnie toczących się postępowań w sądach żadna formy ugody nie będzie opłacalna między innymi ze względu na zapisy w umowach z votum. 1. Koszt postępowania po stronie kredytobiorcy. 2. Poniesione do koszty bez szans zwrotu zarówno te z tytułu zawarcia umowy jak i te sądowe. 3. Zarówno jak i po wygraniu sprawy jak i przy ugodzie nie uciekną od wynagrodzenia dla votum. 4. Ugoda traktowana jest jak dodatkowy dochód co oznacza dodatkowy koszt 19% dla fiskusa
Tu nie rozchodzi się o istniejące spory sądowe a o nowe a tych będzie malała liczba z wielu względów
- kończy się studnia z tymi frankowiczami
- a ci co pozostali, chętniej będą podpisywać ugody
Kończy się studnia? W Polsce zawarto 700tyś umów frankowych. Zawarto około 100 tyś ugód z bankami. 200 tyś jest w trakcie procesu sądowego. Połowa jest już spłacona. Pomyśl co się stanie, kiedy Ci co spłacili zaczną pozywać. Oni nic nie tracą, a mogą tylko zyskać. O to jest gra. A co się stanie, jeśli kancelaria będzie odkupować spłacone kredyty frankowej od ludzi? Jaki będzie zysk kancelarii po wygranym procesie? Klient zadowolony, kancelaria tym bardziej, a bank w czarnej. To już zaczyna się dziać. Zatem studnia frankwa nie wysycha.
"Pomyśl co się stanie, kiedy Ci co spłacili zaczną pozywać. "
- jakoś nie widać tych pozwów a czekamy już ponad 18mc trendu spadkowego
Ile jeszcze mamy czekać?