Kończy się studnia? W Polsce zawarto 700tyś umów frankowych. Zawarto około 100 tyś ugód z bankami. 200 tyś jest w trakcie procesu sądowego. Połowa jest już spłacona. Pomyśl co się stanie, kiedy Ci co spłacili zaczną pozywać. Oni nic nie tracą, a mogą tylko zyskać. O to jest gra. A co się stanie, jeśli kancelaria będzie odkupować spłacone kredyty frankowej od ludzi? Jaki będzie zysk kancelarii po wygranym procesie? Klient zadowolony, kancelaria tym bardziej, a bank w czarnej. To już zaczyna się dziać. Zatem studnia frankwa nie wysycha.