W piątek musiałem wyjechać z Warszawy przed zakończeniem sesji giełdowej.
Cały czas nie mogłem się zdecydować, czy pozostać na akcjach Netii, czy na jakiś czas się z nimi rozstać. Wreszcie położylem zlecenie sprzedaży ciut powyżej 3,50 i wszystko poszło. Nie mam obecnie żadnych akcji. Zastanawiam się więc, czy powinieniem w tej oto chwili coś napisać. Sam nie wiem czy zwycięży wydłużenie i akcje polecą w górę czy też odwróci się trend i to nie tylko na Netii, ale na całym rynku. Skoro nie mam akcji, to może nie będę tu obiektywny, ponieważ moje wewnetrzne pragnienie nakazuje mi wierzyć w spadki.
Dzisiaj siedziałem i ogladałem spółka po spółce wykresy poszczególnych firm. Świece
potworzyły w większości wypadków niepokojące formacje odwrócenia trendu. Objęcia bessy, wizielce. Cały czas pamietam ten 21 kwietnia o którym tu nie raz wspominałem,
moim zdaniem dzień odwrócenia wzrostów. Z drugiej strony Gannem posługuję się dopiero kilka miesięcy i też jeszcze nie mam do niego pełnego zaufania, chociaż ostatnio moje prognozy sprawdzały się w znacznym stopniu.
Powiem Wam tak. Z mojego punktu widzenia na rynek wkradła się duża niepewność
a osłabienie dotychczasowych wzrostów jest widoczne ,więc zdroworosądkowo należy moim zdaniem pozbyć sie papierów. Zawsze je można odkupić a jeśli jednak nastapią spadki to po co lizać rany po stratach tym bardziej ,że tak dobrze nam jak dotychczas szło.
Pozdrawiam
Chodzik Księżycowy
Witam
Też mam dylemat i wszystko sprzedałem (prawie wszystko,jedną spółkę zostawiłem).Dziwi mnie to,że wszyscy widzą wzrosty i wzmocnienie złotówki a mnie wychodzą z wykresów spadki i osłabienie złotówki.Chodzik,16 marca napisałem coś takiego (wyszło mi to z wybicia z trójkąta na eur/pln w dół):
Odp: FW20 - 16.03.2009
Wysłany 2009-03-16 18:24:52 przez cercio
A ja sobie spokojnie siedzę na swoich akcyjkach i czekam aż euro będzie po 4,24zł.Wtedy założę pampersa,ścisnę zwieracze i będę patrzył co dalej.Jak się sytuacja zmieni to sprzedaję akcje,kupuję euro i czekam do obiecanych przez pana premiera 5zł.
No i moją analizę punktów zwrotnych z 5 lutego też chyba pamiętasz?
Euro spadło do 4,24zł i jednocześnie stało się to w tym tygodniu,który opisałem na wykresie jako punkt zwrotny.Wydawałoby się,że tak nastąpi ale coś mi jednak podpowiada,że będzie inaczej i zostaniemy wyleszczeni i trzeba będzie odkupić drożej.Dziwi mnie bardzo ten ogólny optymizm i pozytywne artykuły o Polsce.Może to pułapka?Co o tym myślisz?
no to możecie pokibicować...(:
ja obstawiam wzrosty pod zapowiadane b.dobre wyniki(Godlewski w panelu gospodarczym)...ogłoszenie 4 maja!Pozatym ta spółka to defensor w bessie,ale z drugiej strony będą grane i brane te które sobie radzą...a netia nalezy do nich!
ps.ci co was słuchają to barany raczej(oczywiście z szcunkiem co do waszych wypocin)
Trudno to nazwać wypocinami ja natomiast wiem jedno. Jeśli załamaniu
ulegnie cały rynek, to nie ma mocnych, Netia też ucierpi a Ci co mieli niezrealizowane do tej pory zyski natychmiast to zrobią. Nie mówię, że spadek będzie ogromny, ale spodziewałbym się do 50% obecnej fali wzrostowej, ponieważ pasuje mi to do mojej koncepcji ruchu mierzonego. Zaraz się więc okaże kto lepiej na tym wyjdzie, czy ja zachowując ostrożność, czy Ty grając na wzrosty.
Jeśli jednak zostanie przebity poprzedni szczyt na 3,60 z dużymi ,ala nie z ogromnymi obrotami jestem gotów przyznać się do błędu. Sprawa w ciągu kilku nadchodzacych dni się rozstrzygnie.
Pozdrawiam
Chodzik Księżycowy
Szczególnie pozdrawiam Cercio i dziękuję za miłe słowa pod moim adresem
Rynek wykupiony,spółki nadmuchane jak baloniki,tylko nieliczne szykują się do wzrostów,oscylatory odbijają się od sufitu.Eur/pln wyprzedane i wygląda na niezłe odbicie euro.Podobnie z dolarem.Chyba korekta nieunikniona?Tylko co ją spowoduje?Może raporty za IQ?
Kochany chodziku ... "niech Ci niebo otworem stoi" ... można by było napisać. Na tych kilka decyzji które podjąłem sugerując się Twoimi wypowiedziami masz u mnie 100% trafności!!! Spieniężyłem dziś 80% swojego portfela i to nie dotyczy tylko Netii. Mam nadzieje że nadal będziesz się wypowiadał na forum bo moim zdaniem jest wiele osób które czekają na Twoje posty.
wiecie co Panowie? ja też sprzedałem wszystko... i to dokładnie 16-ego kwietnia rano. Nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale myślę, że to wynika trochę z psychologii rynku. Za dużo osób i tzw. "fachowców" mówi o początku nowej hossy, o tym jak wszystko będzie szło w górę i naigrują się z tych, któzy myślą inaczej. Pierwsza fala hossy nie jest zbudowana na optymiźmie i pewności- to marsz po ścianie strachu. Co do netii to też sprzedałem wszystko 16-ego i myślę, że na tej spółce będzie można zarobić ale nie przy pierwszej fali ewentualnej panicznej wyprzedaży, kiedy każdy będzie chciał zrealizować kilkudziesięcioprocentowe niekiedy zyski. Pozdrowienia dla Chodzika i Cercia