Chyba rzeczywiście będziemy celować w kurs 80 -100 zł. i może wtedy kolejne wezwanie. Jak myślicie? Byż może już przez nowego większościowego? Tak to wygląda.
A kolega nie zastanawia się, czemu nie zrobił przymusowego? A kolega nie zastanawia się, czemu przez święta przemyśleli sprawę i zlikwidowali zapis o przywołaniu art. 91 ust. 5? Ba, a kolega nie zastanawia się, czemu nie podpisali porozumienia ładnych kilka miesięcy temu, jak wspólnie przekroczyli 95% i nie zrobili przymusowego po 20 zł???
Bo..., bo z jakichś powodów nie chcą, albo nie mogą zejść z giełdy??? A jeżeli tak, to czemu? Może kolega wymyśli logiczny powód. Z góry dziękuję.
Ponawiam pytanie. Czemu nie zrobili przymusowego i nie zeszli z rynku parę miesięcy temu po 20 zł jak przekroczyli razem 95% - wystarczyło zawrzeć porozumienie? Rozwijam pytanie. Czemu w ostatnim czasie HMHolding kupował dalej akcje z rynku - zebrał bodaj 26k - po cenach grubo ponad 40 zł (to moja ocena), skoro mogli zejść z giełdy bez tego?
Nie wiem, nie analizowałem całego przypadku. Może im czas nie pasował, może nie mieli kasy żeby ogłosic squeeze?
O innej cenie możecie zapomnieć, było już multum takich krzykaczy na Ciechu, na TIMie, są na Wojasie co to krzyczą poniżej jakiej ceny to oni nie schodza... a kończy się zawsze tak samo. Nikt wam złotówki nie da ponad to co konieczne.
po pierwsze, tu nikt nie krzyczy, o więcej, tylko się zastanawiamy nad ich tokiem rozumowania i przynajmniej mi się to układa w przygotowanie maksymalnie dużego pakietu akcji na sprzedaż w inne ręce, ale z warunkiem by firma była notowana,
po drugie kasę wcześniej raczej mieli, bo za coś kupowali po te 40 parę, to i na 20 zł byłoby ich stać, poza tym bez jaj ile zostało tej kwoty do wyłożenia,
no chyba, że byli na długim urlopie i takie sprawy mieli gdzieś.... , no jest to jakieś wyjaśnienie...
Skoro wycofali art. 91 tzn. , że nie chcą lub / i nie mogą zejść z gpw.
Moim zdaniem może chodzić o dwa przypadki, a moze oba równocześnie
1. Instytucje finansowe, w których spółka jest zadłużona nie pozwalają na delisting
2. Szykują większą transakcję do funduszu lub większego dewelopera i dla tych podmiotów spółka notowana na GPW jest bardziej wartościowa i co oczywiste w pełni transparentna
To moja opinia i przeczucie
Zatem aby spełnić pkt 1 i 2 muszą walczyć o znacznie wyższy kurs - większą kapitalizację.
1. Dłużnik nie ma nic do powiedzenia, ewentualny delisting to kwestia tylko i wyłącznie głosowania na WZA 2. Spółka notowana jest mniej atrakcyjna przy sprzedaży, bo masz upierdliwych drobnych w akcjonariacie.
Skąd odniesienie do art 91? Może się zwyczajnie walnęli? Delisting zawsze można zrobić bo squueze oucie. Tak było na Ciechu i TIMie. Najpierw squeeze out, potem zejście z giełdy. Tak jest zdecydowanie prościej i szybciej.
Umówmy się, że nikt z nas nic nie wie na pewno i staramy się robiąc burzę mózgów coś tam wykapować (wystarczająco opornie nam to idzie, żeby skupić się tylko na tym).
do rzeczy.
Markowi chodziło chyba o to, że mogą mieć zapisy w umowach kredytowych warunkujące konieczność bycia notowanym na rynku - jest to słuszne spostrzeżenie (jak najbardziej mogą być takie zapisy), ale wg mnie mogłyby one być nie do przejścia w bankach dużych typu PKOBP, PeKaO SA i takich tam... . Oni się finansują w Banku Nowym i konsorcjum banków spółdzielczych. Te banki są niesamowicie elastyczne i zawsze idą na rękę klientowi - chcą się dogadać. Tak więc myślę, że w tym konkretnym przypadku nie chodzi o to.
Do naczelnika, tak drobni są upierdliwi co do zasady, ale jeżeli potencjalny kupujący kładzie bezwzględny nacisk na bycie notowanym, to bierze spółkę siłą rzeczy z drobnymi. Może mieć jakieś własne plany rozwoju i potrzebuje do tego być na rynku. A kupując podmiot już notowany oszczędza się sporo czasu na prospekty i inne pierdoły.
Po usunięciu art. 91 z komunikatu o zamiarze wezwania, mamy zwykłe wezwania dla nas dobrowolne bez automatycznej możliwości zejścia z giełdy. Gdyby chcieli w przyszłości zejść z giełdy po zrealizowaniu tego wezwania, to musieliby ogłaszać kolejne wezwanie dobrowolne jeżeli zejście byłoby na podstawie art 91, albo przymusowe, ale tu leci im czas 3 miesiące, a potem uprawnienie mija.
Zmierzam do tego, że jeżeli teraz się nie zapiszę na wezwanie, to: 1/. akcje będą notowane dalej 2/. przymusowe mogą zrobić do bodaj połowy czerwca (3 m-ce od 14 marca), albo do 23 kwietnia (3 m-ce od nabycia 23 stycznia) - jeszcze nie wiem od której daty. 3/. jakiekolwiek wezwanie w ciągu 12 m-cy od rozliczenia tego nie może być niżej niż 48,50 - jeżeli ostatecznie będzie po takiej cenie. 4/. oczywiście może nie być żadnego kolejnego wezwania, akcje będą sobie dalej notowane, a kurs spadnie...
Tak więc, jeżeli z jakichś powodów zależy im na skupieniu jak największej liczby akcji, a póki co nie straszą delistingiem (bo musi być kolejne wezwanie w każdym przypadku) to powinni nas bardziej zachęcić ceną, bo konkurencja jest wyceniana znacznie wyżej. C/P dla nas jest 4 - krotnie niższe niż w branży, a on bardzo dobrze oddaje wartość firmy ze wzgl. na skalę działalności, udział w rynku, wielkość firmy.
Zgadzam się z #hix
Po pierwsze większość umów kredytowych posiada kowenanty np.właśnie zakaz strategicznych zmian typu zejście z Gpw lub / i zmiana prezesa zarządu itp.
Ponadto spółka wyemitowała obligacje i w WEO i na 100% są też zapewne kowenanty zabraniające do czasu wykupu obligacji wprowadzania zmian w strukturze i strategii spółki.
Teraz mamy wezwanie o wykup dobrowolny a ewentualny delisting musiałby być poprzedzony kolejnym wezwaniem i wykupem.
To może być już np. wykonane przez nowy podmiot dominujący i na pewno tak jak pisze #hix będzie musiało być po cenie wyższej niż 48,50pln
Sytuacja jest ciekawa i rozwojowa
A wczorajsze wzrosty ponad 10% i obroty prawie 400k tez coś nam pokazują
To oczywiście nie jest jedyne wyjaśnienie, ale teoretycznie układa się logicznie.
Firma jest w pełni, najlepiej jak się da przygotowana do przejęcia, dla kogoś kto jest zainteresowany rynkiem poznańskim.
1/. pozbyli się fabryki, 2/. pozbyli się działki w Wiśle, 3/. pozbyli się działki w Warszawie, 4/. są w trakcie pozbywania się drugiej działki w Warszawie (umowa przedwstępna - czekamy na finał), 5/. nie pozbyli się żadnych aktywów z Poznania, tylko wszystkie uruchomili, 6/. każdy projekt w Poznaniu ma swoje zabezpieczone finansowanie (Jasielska I etap, Jasielska II etap, Ptasia, no Biedrusko nie ma ale jeszcze jest wcześnie na nie) 7/. Dodatkowo wolne środki - linia w banku, obligacje,
to wygląda jak gotowiec ze zbudowaną maksymalną wartością dodaną na sprzedaż dla klienta na rynku poznańskim. oczywiście, może po prostu dobrze zarządzają i postawili tylko na Poznań.
Chodzi mi tylko o to, że gdyby przypadkiem sprzedali firmę (raczej nie po 60 zł, tylko grubo ponad 100zł/akcję), bo czas na emeryturę na Florydzie, to nowy główny musiałby ogłosić wezwanie na resztę po cenie przynajmniej takiej, jak zapłacił sam - czyli dużej. Pewnikiem to myślenie życzeniowe, ale pewne rzeczy które się dzieją, zwiększają prawdopodobieństwo takiego rozwoju wypadków.
Pamietajcie tez o ich inwestycjach w Hiszpanii
Jedna inwestycja zakonczona w 2023
Druga konczy sie w 2Q 2024
Dwie kolejne w realizacji
I dalsze plany inwestycyjne
Finansuje ich tam LaCaixa Bank to jeden z najwiekszych swiatowych bankow. Zatem na pewno w umowach o finansowanie jest tez szereg kowenantów.
To pokazuje ze chca sie na tamtym rynku rozwijac.
Mamy zatem dwa dobrze poustawiane rynki : Poznan i ten pod Barcelona.
To ciekawa dywersyfikacja geograficzna dla inwestycji
A spolka moze byc przez to bardziej atrakcyjna dla podmiotow ogolnoeuropejskich
Obserwuje dalej
Około 25 kwietnia poznamy treść wezwania (17 dni roboczych od ogłoszenia zamiaru). Treść jak treść, mniej więcej wiadomo co tam będzie, ale załącznikiem będzie musiało być oszacowanie przez audytora wybranego przez firmę wartości godziwej akcji nabytych pośrednio na dzień nabycia. A oszacowanie, jak to oszacowanie jest tylko oszacowaniem, subiektywną oceną sporządzającego - jednak mającą wiernie oddać faktyczną wartość firmy. Na pewno z wielką uwagą przyjrzę się temu raportowi. Jestem ciekawy, czy uwzględnią w wartości firmy "zyski zakumulowane, przyszłe, jeszcze niezrealizowane" wynikające z zaawansowania różnych projektów, które póki co nie są ujęte w bilansie, a kwestią czasu jest ich bilansowa materializacja. Mamy praktycznie skończoną Hiszpanię, która jest wyceniana póki co po koszcie wytworzenia, mamy drugą Hiszpanię na b. zaawansowanym etapie, mamy zaawansowaną Jasielską - po koszcie wytworzenia, mamy Ptasią po koszcie zakupu z września, mamy Biedrusko kupione za 5 mln, którego aktualna wartość gruntu z pozwoleniem wynosi około 15 - 20 mln. Mamy działkę w Warszawie w trakcie sprzedaży, na której zarobimy 5 - 6 mln, a póki co jest ujęta po koszcie zakupu. Jestem po prostu ciekawy, czy audytor się nad tym pochyli.... ,czy machnie kurs 46,70 z 23 stycznia i bach, mamy wartość godziwą...
1/. mamy cenę gwarantowaną 48,50 (zgodnie z ogłoszeniem była to najwyższa cena nabycia z 12 m-cy - gdyby dał dobrowolnie 48,50 w wezwaniu, a cena minimalna z ustawy wynosiła np 43, wtedy zgodnie z ustawą mógłby w trakcie wezwania obniżyć cenę do tego progu po pierwszych 5 dniach - a to nam nie grozi ----- gdyby było takie ryzyko, przymuszałoby to potencjalnie do zapisania się w ciągu pierwszych 5 dni, żeby nie uciekła cena 48,5, a tego ryzyka nie ma, może tylko podnieść, nie może obniżyć).
2/. aktualnie mamy dobrowolne bez zejścia z giełdy, wystarczy że ktoś sprzeda cokolwiek w wezwaniu i wtedy gdyby chciał zdjąć z giełdy musi zrobić kolejne z ceną nie niższą, niż 48, 50 aż do 31.05.2025 - data transakcji z wezwania + 12 kolejnych miesięcy.
3/. można będzie sprawdzić, czy głównemu zależy na kupieniu akcji, czy tylko wypełnia warunki formalne(moim osobistym zdaniem zależy), mianowicie wystarczy (oczywiście ci, którzy chcą skorzystać z wezwania) złożyć zapis w ciągu ostatnich 4 dni, bo może podnieść cenę ostatni raz na 5 dni przed końcem wezwania, a informacje o zapisach spływają z biur w ciągu doby.
Inaczej: jak będzie mało zapisów do 5 dni przed końcem wezwania, a on będzie o tym wiedział, to ma ostatnią szansę te 5 dni przed końcem na podniesienie ceny ---- a można poczekać, bo nie ma ryzyka, że obniży, o czym było wcześniej.
zawsze mogę się w czymś machnąć, proszę traktować to luźno i posprawdzać sobie samemu bo to ważne sprawy, ale osobiście tak uważam...
kolejny ważny element - wartość godziwa z operatu.
informacja b. dobra - audytor uznał, (nie będę go powtarzał), że jest konieczność oszacowania wartości godziwej akcji i co najbardziej istotne, że nie można w jego ocenie tego dokonać zgodnie z ustawą o rachunkowości, bo ze względu na małą płynność, dużą koncentrację, kurs rynkowy nie odpowiada wartości godziwej. (normalnie w orzecznictwie przyjmuje się jako wartość godziwą papierów notowanych kurs z dnia zdarzenia, czyli u nas 46,70 z 23.01.2023) i jest konieczność oszacowania wartości godziwej poprzez oszacowanie aktywów i pasywów - innymi słowy przechodzimy z szacowania "prawnego, zgodnego z ustawą" na szacowanie ekonomiczne i tego się trzymajmy, tu już jesteśmy w domu, bo już na teraz mam kilka uwag natury merytorycznej, które są w stanie w znaczący sposób wpłynąć na wycenę. Im wyszło 40,14 ,a równie dobrze może wyjść 68,10 i tak samo będzie zgodnie ze sztuką - to wszystko jest strasznie subiektywne i płynne (począwszy od dobrania spółek do analizy porównawczej - części z nich, o niskim c/wk nie da się obronić jako adekwatne do porównania z uwagi na inną strukturę aktywów niż u nas, przez wskaźniki - sprawa dyskusyjna, po kompletne pominięcie efektów wyceny dochodowej - znacząco in plus w stosunku do ich porównawczej - oraz pominięcie rozwoju firmy, zdarzeń które zaszły między końcem 3 kw 23 (na tych danych bazowali), a dniem 23.01.24 - datą na którą jest szacowanie; jeszcze inne kwestie, ale na razie zostawię je sobie... na pewno będzie ciekawie, a to najważniejsze.