Zapraszam do merytorycznej wypowiedzi na temat NTT SYSTEM. Co sądzicie o aktualnej sytuacji - przychody, zysk, C/Z, C/WK, jak wygląda na tle sektora, jakie perspektywy, jaka wasza ocena, lub czy jest może coś lepszego w sektorze IT. Proszę o rzetelne wypowiedzi. Zapraszam i pozdrawiam.
Od jesieni drugi już raz mam akcje NTT i zamierzam długo trzymać. Nie znam się na analizie fundamentalnej, widzę tylko bardzo niską wycenę w stosunku do sektora, regularnie wypłacane (skromne) dywidendy oraz zakupy akcji (jesień) poczynione przez Prezesa.
BARDZO podoba mi się historyczny wykres NTT. Na wykresie 16-letnim widzę formujący się spodek wzrostowy w momencie wybijania się (zasięg 10-30zł). Na wykresie 4-letnim widzę formującą się trzecią falę Elliotta (drugą wzrostową - zasięg 10-15zł). I dlatego drugi raz kupiłem akcje NTT.
Nie podoba mi się niska płynność (co może być akurat zaletą w razie wariackiego wzrostu - patrz pierwsza fala od marca 2020 z 2zł do 7zł). Od kwietnia 2021 mieliśmy klasyczną korektę w kształcie zygzaka. Od października 2022 stawiam na tę drugą falę wzrostową. Pozdrawiam :)
W iesz jaka byla kiedys plynnosc na Mercatorze przy 6 zeta ? :) Papier dlugoterminowy dla cierpliwych nie do kolek. Trzymam i nie ogladam notowan , bo nie ma czego ogladac. Liczy sie wynik koncowy. Dobrze to zobrazowales P. dr Arek
Od 2019 roku to samo było na akcjach Unimot. Zero zainteresowania i obrotów, kilkuletni spodek na wzrost, Prezes kupujący akcje itd. I wreszcie pierwsza fala z 9zł na 30zł, wielka korekta w kształcie zygzaka pogłębiona krachem, druga fala wzrostowa z 20zł na 50zł, płaska korekta i teraz jestem na trzeciej fali przy 120zł. Do tego po drodze zawsze skromne dywidendy.
Identycznie mógłbym napisać o akcjach Sunex (bajeczne wzrosty), Mostostal Płock i wielu innych. Fascynuje mnie Bumech (spodek był 11-letni, korekta była w kształcie zygzaka).
Jednak zawsze hamowała mnie mała płynność i nigdy nie zainwestowałem w te spółki więcej niż 15% portfela. Swoje akcje NTT musiałem kupować na co najmniej dziesięciu sesjach, żeby nie podbijać kursu. Ponieważ wartość portfela od jesieni wzrosła mi znacznie, NTT stanowi teraz (po wzroście z 4,20zł) mniej niż 8%. Dlatego w razie spadków (np. jakieś słabsze wyniki czy coś) dokupię do 15%. Inwestuję długoterminowo :)
Jestem akcjonariuszem NTT od jakiegos czasu. Zawsze staram się nie patrzeć przez różowe okulary na swoje inwestycje. Tu jest podobnie... wskaźniki oczywiście dobre względem sektora, jednak wskaźniki to nie wszystko.. . Można zadać pytanie, skoro wskaźniki są publicznie dostępne i są dobre, to dlaczego tu od dłuższego czasu mało się dzieje? Może jest więc jakaś przyczyna?
Ja się zaczynam zastanawiać czy brak zainteresowania spolka oraz generalnie ociężałość na kursie nie jest powiązana z charakterem akcjonariatu.
Spolka jest w rękach paru osób fizycznych, którzy w porozumieniu maja zdecydowana większość głosów. Trudno powiedzieć ile realnie jest akcji w obrocie, ale nie wiem czy duzi gracze są skłonni wchodzić w taką spółkę, w której zasadniczo nie będą mieli nic do powiedzenia.
Oczywiście nie żebym chciał od razu sprzedawać akcje, bo cały czas uważam to za obiecująca inwestycje, staram się jednak trzeźwo patrzeć na sytuację i "challengowac" swoje wybory
To już wyższa sztuka wtajemniczenia. Pytania co zrobią insaiderzy, gdzie będzie rynek światowy, kiedy skończy się hossa głup.ów.?
Kiedyś nastawiłem się negatywnie do Bumechu , tylko dlatego że poznałem osobiście Sutkowskiego i wiedziałem co w trawie piszczy. Jednak po czasie okazało się że rynek i kurs wyjasnil wszystkich , sam wybrał w która trone będzie podążał. Dlatego nie ma co się nastawiać negatywnie do tego co robimy,tylko obrać strategię i się jej trzymać. Inaczej nigdy nie zarobisz.
Nie chodzi mi o negatywne nastawianie do własnych inwestycji, bardziej o niepopadanie w hurra optymizm i o trzymaniu ręki na pulsie (a nie bazowanie na analizie która zrobiło się raz np rok wcześniej). To truizm ale Wolę po jakimś czasie zweryfikować inwestycje i wyjsc z niej z małym zyskiem, aniżeli zawisnąć na haku.
W moim przypadku minal jakiś czas od zakupu akcji (pare kwartałów). Wskaźniki niezmiennie dobre, rekomendacje również (wycena na poziomie +50%), spolka robi business as usual a jej wyniki Nie są konsekwencja jakichs one-offów. Pomimo to na kursie się nic nie dzieje.
Stąd też staram się szukać przyczyny. Z jednej strony może być to fakt że spolka jest niezauważona (jak uważają przedmówcy) z drugiej strony jest być może coś co powoduje że nie jest to przypadek że nie ma zainteresowania spolka. I do tego zmierzałem w swoim poście!
Tu jakby też zdiagnozowano to zjawisko:
https://pl.tradingview.com/chart/NTT/y5bCy9pj/
Pokazujesz stary wykres. Spółka nie jest w trendzie spadkowym tylko wzrostowym.
Ludzie podchodzą do inwestycji już i teraz.
Nawet najlepsze spolki wzrostowe przechodzą w stan konsoli, korekty czy powolnych wzrostów. Najgorszym błędem inwestora jest brak cierpliwości. Przecież jak odleci przy tak małej płynności , chcac kupic wieksza ilosc akcji ,nie dogonisz .
Zawsze musisz sobie określić strategię i jakiś pkt bezpieczeństwa. Nie ma w tym momencie żadnych powodów, żeby sprzedawac akcje wręcz przeciwnie. No chyba że twoim wrogiem jest czas , potrzebujesz gotówki, spłacić kredyt. Wtedy jest problem.