Jeszcze 4 tygodnie na spadek indeksu WIG 20 do 1960 pkt, a od połowy marca wiosna i piękne nominalne wzrosty na giełdzie. Wszystkie zrealizowane i przyszłe podwyżki stóp procentowych zostały już zdyskontowane nawet przez tych najmniej nerwowych, sytuacja za miesiąc już się wyklaruje, obudzą się pierwsi optymiści i będzie pięknie. Powodzenia.
Taniec w pełni, a kroki 4 na 2. 4 spadki i 2 wzrosty niekoniecznie w cenach zamknięcia, a i te podrygi nie zawsze muszą być składne jak to u amatorów. Następny taniec to 4 na 1, aż do zadyszki. Chwila oddechu, zapłakani i znerwicowani do domu, a wtedy konsekwentnie wzrostowo, ale w dalszym ciągu 4 spadki i 2 wzrosty i to najlepszy czas do zajęcia pozycji średnio i długoterminowej. Przy 3 na 3 to już można patrzeć jak pięknie rośnie, chociaż jak to w tańcu czasami ktoś się potknie. A GPW jako kierownik klubu siedzi w punkcie strategicznym bacznie doglądając wszystkiego, zatańczy wtedy jak już wszyscy będą pląsać.
Jeszcze 2 tygodnie do wiosny, czyli do początku marca tak tradycyjnie uznawanej w Europie, czyli na zachód od Wisły. Pozostaje jeszcze 180 pkt do spadku na WIG20 i taniec giełdowy 4 na 1 ( 4 zniżki na 1 zwyżkę niekoniecznie pokrywające się w cenach zamknięcia). Następny ruch to 4 na 2, czyli zakupy dobrych spółek oraz pózniej 3 na 3 i zakup spółek według własnej kalkulacji lub fantazji. Długi marsz do osiągnięcia w tym wzrostowym ruchu WIG 20 - 6000 pkt będzie szeroko otwarta. Oczywiście będą i bankructwa, ale tylko na takich spółkach, które są na giełdzie jedynie z przypadku lub lokowanych przez niegodziwych drukarzy byle jakich akcji. Kierownik giełdowej sali tanecznej, czyli spółka GPW obecnie znudzona tym rozwojem sytuacji już niedługo też ruszy aby żwawo pląsać.