Z niejaką nieśmiałością, zdając sobie sprawę z tego. że optymizm to zwycięstwo nadziei nad rozumem, a pesymizm to przewidywanie tego, że spełni się to na co liczymy - prorokuję co następuje. Odnośnie przeciągu to kalkuluję przeciąg na najbliższe dwa miesiące. Spadek indeksu WIG 20 do 2285 pkt (50%), lub 2250 pkt (62%) ostatniego wzrostu średnioterminowego, następnie korekcyjny wzrost i ponownie w trzy falowym ruchu spadek WIG 20 do 1960 pkt. Po tym ruchu nastąpi potężna 300% hossa do osiągnięcia WIG 20 6000 pkt w ostatnim ruchu szalonego entuzjazmu i nieokiełzanej chciwości. Spółka GPW jak zwykle trzyma kierownicę i jej cena nie powinna spadać poniżej 40 PLN, a wzrosty i owszem, nawet do 80 PLN lub wyżej. Oczywiście to jest jedynie takie sobie proroctwo, czyli planowanie jako że nie planując przegrywania - przegrywa się bo się nie planuje.
A nie uważasz, że to wyjątkowo optymistyczne myślenie, że gpw nie spadnie poniżej 40 i potem wzrost na 80? I jaki spadek wig20 na 2285 jak już było niżej. Teraz domknięta luka wzrostowa była na 2260 i będzie odreagowanie spadków.
Zostało jeszcze 200 pkt spadku na WIG 20, a czasu jest dużo bo 7 tygodni do połowy marca 2022 roku. Jeszcze jutro dwie godziny większych spadków, ale nie tak głębokich jak dzisiaj i w konsekwencji w następnych dniach mniejsze spadki z jeszcze mniejszymi wzrostami w tempie 4 spadki na 2 wzrosty i pożegnanie się ze niecierpliwymi inwestorami. Przygnębiające dno i początek wielkiej hossy i okazje inwestycyjne, ale już z innymi niż dotychczas liderami. Jacy następni liderzy to pytanie na ponadprzeciętne zyski, giełda powinna powrócić do korzeni i preferować konkretne firmy a nie tak jak dotychczas zwiewne i perfumowane powietrze z których ulatnia się cały giełdowy czar.