Mój siostrzeniec, myślę ,że rozsądny człowiek, siedzący w giełdzie już parę lat poradził mi SF. Nie ulokowałam tu dużo tj 7,5 tysi. Trochę na początku straciłam. Ale jak dokupiłam na spadkach i sprzedałam na wzrostach to jak się okazuje - dało się zarobić. Teraz za akcję wychodzi nie 25 tylko 21 zł. O co wam ludzie chodzi? Jak dla mnie nie jest źle. Leszczyńscy płacą dywidendę. Te słowa kieruję do zwykłych ludzi. Nie do tych PIOTRÓW czy innych mądrych z tej giełdy. Jak Wam nie pasuje SF to przeprowadźcie się w inne miejsce.
Obracając tak małą kwotą jak w Twoim przypadku niewiele się ryzykuje. Ale jeśli ktoś chciałby kupić akcje SF za 30-40 tys. zł ryzykuje już bardziej. Ryzyko wiąże się m.in. z bardzo małą płynnością i symbolicznymi obrotami. Sam załapałem się na wspomnianą dywidendę 0,24 zł na akcję (będzie wypłacona pod koniec lipca) ale to nie miało znaczenia bo dywidenda wyniosła zaledwie 1% kursu akcji a były sesje gdy kurs spadał o 4-5%. Akcje są dość tanie i widać, że na tych poziomach nie ma podaży ale z drugiej strony spółka nie wyprodukowała obiecywanych gier więc na jakich fundamentach kurs akcji miałby wzrosnąć?