Obracając tak małą kwotą jak w Twoim przypadku niewiele się ryzykuje. Ale jeśli ktoś chciałby kupić akcje SF za 30-40 tys. zł ryzykuje już bardziej. Ryzyko wiąże się m.in. z bardzo małą płynnością i symbolicznymi obrotami.
Sam załapałem się na wspomnianą dywidendę 0,24 zł na akcję (będzie wypłacona pod koniec lipca) ale to nie miało znaczenia bo dywidenda wyniosła zaledwie 1% kursu akcji a były sesje gdy kurs spadał o 4-5%.
Akcje są dość tanie i widać, że na tych poziomach nie ma podaży ale z drugiej strony spółka nie wyprodukowała obiecywanych gier więc na jakich fundamentach kurs akcji miałby wzrosnąć?