Biznesmenowi potrzeba kasy na rozwój firmy - wchodzi na giełdę i sprzedaje akcje po np 100 zeta - kasę wykorzystuje, biznes kwitnie a biznesmen czeka albo i pomaga w obniżaniu ceny akcji - po kilku latach odkupuje własne, zdołowane akcje za 1/10 albo 1/20 ich pierwotnej wartości - Czy to tylko u nas możliwe? Przecież akcje to rodzaj pożyczki - biznes pożycza kasę od akcjonariuszy a ci pożyczają bo biznes obiecuje pożyczkę wynagrodzić - ale tylko obiecuje
żeby skończyż z takim procederem to ustawodawca powinien wprowadzić przepisy gdzie np wykup będzie mozliwy po średniej cenie z całego okresu i nie taniej niż wartośc ksiegowa albo w cenie uwzględniającej nie tylko wartośc ksiegową ale i rzeczywiste dochody jakie spółka będzie generować w przyszłości np 5 lat. albo po prostu jako dodatkwy warunek ustalić wykup nie taniej niż w cenie z emisji. Tu wystarczy tylko dobra wola władzy. Moze gdyby leszcze przestały kupować papiery to niebyłoby kogo łupic i siłą rzeczy wróciło by wszystko do realnych wycen
Dnia 2021-05-21 o godz. 09:57 ~semyśle napisał(a): > żeby skończyż z takim procederem to ustawodawca powinien wprowadzić przepisy gdzie np wykup będzie mozliwy po średniej cenie z całego okresu i nie taniej niż wartośc ksiegowa albo w cenie uwzględniającej nie tylko wartośc ksiegową ale i rzeczywiste dochody jakie spółka będzie generować w przyszłości np 5 lat. albo po prostu jako dodatkwy warunek ustalić wykup nie taniej niż w cenie z emisji. Tu wystarczy tylko dobra wola władzy. Moze gdyby leszcze przestały kupować papiery to niebyłoby kogo łupic i siłą rzeczy wróciło by wszystko do realnych wycen
dla ochrony akcjonariuszy wprowadziłbym też jako ustawodawca obowiązek wypłacania dywidendy np nie mniej niż 30% zysku na dywidendę