Z tym ruchem to macie racje,że się podpisuje na siebie wyrok.Moi znajomki mieli kiosk i umowe z ruchem i to był dramat.Narzucają swoje warunki na każdym kroku i to takie,że odechciewa się tego kiosku.Na szczęście zrezygnowali i są w kolporterze,z którym i klimat jest inny i warunki są bardzo dobre.Są naprawdę zadowoleni i polecam kolportera.Sama planuję w tym roku otworzyć kiosk i współpracować z kolporterem.Jakby ktoś miał biznesplan,to poprosiłabym o przesłanie na maila.Trochę się na tym znam ale zawsze dodatkowe informacje będą mile widziane.Z góry dziękuję.
może czasem lepsze te 700 złotych w kiosku, gdzie się siedzi, czyta gazety i wkurza na firmę Ruch, niż zapierdziel po 10 godzin dziennie na lini produksyjnej deskę barlinecką.
Madziu ! Co to znaczy "ZDOBYĆ" ? Kilka postów wcześniej masz ofertę Edyty. Nie potrzeba więc "zdobywać" - wystarczy zlecić (no i zapłacić za usługę). Można też samemu nauczyć się takie coś robić i wówczas jest za darmo.
Ale jeśli nie chcesz się nauczyć, nie chcesz zapłacić, a chcesz "zdobyć" - to na takie coś jest pewna nazwa. Wiesz może jaka ?
Jeśli w podobny sposób będziesz chciała "zdobywać" towar do Twojego przyszłego kiosku - to świetlanej przyszłości nie wróżę.
Prowadziłem taki kiosk na tzw. UAZ-ie, wole zapierdalac na tasmie po 16 godzin niz dalej prowadzic cos takiego. Kiosk ruchu to jest jak podpisac na siebie wyrok, oczywiscie ja nie mówie o dzierzawie tylko działalnosci na ich zasadach( ich prasa, towar poza prasowy -oni go dostarczaja). Jesli chodzi o wypłate to człowiek ma skromny procet od utargu czyli jakos srednio 6.5% z tego trzeba sobie odciągnac podatek VAT 22%,podatek dochodowy 19%, ZUS koło 750 zł i jakieś 250-300zł jest przejebane
(i jakieś 250-300zł) chodzi tu o księgową, i oczywiscie trzeba ta wypłate podzielic na dwie osoby bo jedna nie da rady.
Zapomniałbym godziny pracy,ja miałem nastepująco:
pon-piąt 6-19
sob 7-17 opuscisz 1-giodzine w tygodniu i zabieraja ci cała prowizje
niedz 8-16
Nie ma zadnego urlopu są tylko 2 dni w roku wolne 1-dzień swiat i nowy rok
Niech wam sie nie wydaje ze to jest przyjsc poczytac gazetke posiedzieć NIE NIE to nie jest tak, trzeba sie tak pilnowac bo jest tyle papierów ze masakra, a ten ruch tak kreci zeby tylko cie wyjebac w kosmos. Towar dostawałem raz w tygodniu i nie to co chciałem tylko to co im na magazynach nie schodziło.Gazetki ja miałem około 1000 tytułów na kiosku weż sie w tym połap?, ledwo co wyrabiałem.JAk przychodziłem do domu wieczorem to nie wiedziałem co z soba zrobic. Na koniec miesiąca przychodzi całe rozliczenie
siedziałem nieraz do 1 w nocy zeby sien w tym połapac i nie raz chcieli mnie obciązyc jakas faktura .
Bardzo cenne uwagi,ale jestem ciekaw jak to jest kiedy samemu sie wszystko załatwia i czy po podpisaniu umowy ruch,czy kolporter mają wyłączność na dostarcznie towaru?
WEŹCIE NIESTRASZCIE JA MAM NA OKU KIOSK I WŁAŚNIE ZAMIERZAM GO WYNAJĄĆ ALE PO WASZYCH OPINIACH ODECHCIEWA MI SIĘ.JEŚLI JEDNAK MIAŁBY KTOŚ TAKI BIZNESPLAN PROSZE O PRZYSŁANIE TAK DLA ORJENTACJI.
cześć cenne rady ale jestem ciekawa jak to jest kiedy samemu sie wszystko załatwia.da sie z tego zyć?jesli masz ten biznrsplan to bardzo cie prosze o przysłanie była bym bardzo wdzieczna dziekuje i pozdrawiam
A jakie masz pojęcie o prowadzeniu firmy?
Ja mam taki biznes plan. I mam zamiar go udostępnić w najbliższym czasie(3-5dni adres podam później).
A dla wszystkich byłem wczoraj w UP i powiedziano mi, że handel w kiosku ruchu zalicza się do handlu obwoźnego i z racji togo nie należą się żadne dotacje. :(
Więc taki biznes plan można zrobić dla siebie, a co jest ważne powinien on być dość dokładny aby nie splajtować za 2 miesiące.
Ja trochę się nachodziłem i naszukałem w necie i rezultaty są takie, że:
- Wiem gdzie, co i jak.
- Wiem jakie są koszta rozpoczęcia
- Oraz czego unikać.
NIE ZGADZAM SIĘ Z OPINIĄ TEJ OSOBY: „ludzie w co sie pchacie!!!!!!!!” , choć ma On rację.
Pamiętać trzeba o pojęciu tzw. ”CHACZYKI”! Czytać dokładnie umowy np. ‘RUCH’ pozwala przejrzeć taką umowę przed podjęciem jakichkolwiek działań.
mnie to tylko na Przedsiębiorczośc potrzebne:):) i szukam wszędzie po necie jakiegoś biznesplanu:) no i trafiłam akurat na tą stronę i spytałam czy mógłby mi ktoś pomóc, tyle...
Justyna Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> mnie to tylko na Przedsiębiorczośc potrzebne:):) i
> szukam wszędzie po necie jakiegoś biznesplanu:) no
> i trafiłam akurat na tą stronę i spytałam czy
> mógłby mi ktoś pomóc, tyle...
>
> pozdro!
Ludzie po co Wam biznes plan na kiosk ruchu.Plan jest bardzo prosty.Jeśli macie troche kasy to bierzecie kiosk na umowe dzierżawy wpłacacie kaucje 2000,3000zł kupujecie towar w najdroższych hurtowniach należących do ruchu(PRZYMUS)i handlujecie.Po 2 misiącach kupujecie kase fiskalną i handlujecie dalej.Ponieważ na umowe dzierżawy Ruch daje najmniej dochodowe kioski to nie zarobicie więcej jak 500,700zł.Musicie mieć w ciąglej sprzedarzy 150 gatunków papierosów i to też takich co nie schodzą.Za to dostaniecie około 250zł na kwartał pod warunkiem ,że kontrole będą pozytywne,bo jak nie to mogą Was wyrzucić z kiosku.Z czasem nie bedziecie mieli pieniędzy na życie,towar,opłacenie zaległych rachunków za prąd,prase,dzierżawe,księgową.Do tego dochodzą klopoty z opłaceniem ZUS-u.
Jeżeli ktoś ma możliwość nie placić 720zł na ZUS,to może to ma jeszcze jakiś sens.Musicie jednak zapomnieć o urlopach, chorobowym ,ale jak nie będą naciskać, to może niedziele i święta będą Wasze(na umowie agencji sprzedarzy nie).Muszę też wspomnieć o włamaniach do kiosku które są dosyć częste,a PZU-u szybkie nie jest w wypłacaniu odszkodowania.Generalnie to odradzam,ale jak wiadomo każdy musi się poparzyć osobiście.I jeśli ktoś uważa ,że za 600zł warto mieć do czynienia z RUCH-em,ZUS-em i urzędem skarbowym(pomyłka księgowej może Was wiele kosztować),TO ŻYCZE POWODZENIA.
Ja siedze w kiosku ,bo jestem już stary i nigdzie mnie już nie przyjmą do pracy na dodatek długi za prasę.
"eden" ten biznes plan jest potrzebny do:
1). szkoły - dla niektórych
2). na dotacje np.: z UP lub Funduszu.
jeśli chodzi o mnie to ja planuje wejść w ten biznes, rozważam wszelkie za i przeciw. Osobiście słyszałem o możliwości współpracy na zasadzie ich kiosk mój towar. ale nie jest to potwierdzone.
mam możliwość wejść w dzierżawe tak jak Ty, ale z tym, że obroty tam są 45'000zł a na rękę 1'000 do 1'500. nie wiem tylko czy to będzie dobre rozwiązanie.(Jeśli to ma być moje na zasadzie tylko dostawy prasy to mogę zarabiać na początek nawet 700zł, bo wiem że będę mógł sterować cenami na art. pozaprasowe. A to pozwala zwiększyć obroty.)
Mam do Pana proźbę o rozwinięcie tego tematu i podzielenie się doświadczeniem w tej dziedzinie handlu. Najlepiej na łamach nowego forum http://biznes.ir.pl/viewforum.php?f=1&sid=314c518c57c61b2ded9c417776739e5f
Z góry dziękuję.
Nie wierze,że Ruch odda Panu kiosk o obrotach 45000zl,bo takie kioski uważane są za wysokoobrotowe i przeznaczone na umowe agenji sprzedarzy.
A już marzeniem jest,że nie będzie Pan kupował w ich drogiej hurtowni.Oczywiście towar będzie Pana.Po ilości sprzedanej prasy będą Panu wyznaczać za jaką sume musi Pan co miesiąc kupować towaru w ich hurtowni.Przeważnie jest to tak dużo,że nie wiele zostanie panu pieniędzy na zakupy w innych hurtowniach.Istnieje też granica popytu,a kiosk z gumy nie jest.
Jeśli taki kiosk istnieje to niech Ruch Panu udowodni,że poprzedni dzierżawca sprzedawał prase za około 20000,25000zł i ,czy czasem połowa obrotu kiosku,to nie są bilety (3,4% zysku).Strategia jest taka,żeby klienta złapać na miesiąc,2 miesiące,a póżniej następnego klienta i tak się interes kręci,ale dla Ruchu.Zawsze mogą Panu powiedzieć,że nie ma Pan żyłki do handlu.
Załóżmy jednak,że jest Pan zdeterminowany i weżmie w dzierżawe taki kiosk jak mój(obrót 19000zł).Jest Pan zdolniejszy,ma więcej pieniędzy i zwiększa obroty do 30000zł.I wtedy w nagrodę od Ruchu dostaje Pan propozycje przejścia na umowe sprzedarzy,albo do widzenia.
Pozdrawiam Pana i życze powodzenia.
Witam chcę kupic kiosk a jestem zielony w tej branży na co mam zwrócić uwage jak jest z dostawami towaru i ile się wyciąga na takim kiosku. Powierzchnia kiosku wynosi około 15m² czym się zająć żeby przynosił dochody
kontakt:piotr8355@interia.pl
Powiem tyle...najlepiej mieć własny kiosk i własny grunt. Ja po kilku latach wywalczyłem dwa kioski dwa tereny pod nie na własność(zaczynająć wszystko było ruchu) Teraz Ruch jest TYLKO dostawcą, którego zawsze mogę zmienić a co za tym idzie podnieśli mi prowizję do 25% nie mam już dzierżawy za kiosk i teren(no może trochę,jakieś 100zł do Gminy) i powiem Wam,że całkiem fajnie to wychodzi. wszystko polega na tym aby 1.włożyć kasę i ją mnożyć 2.(jak ja) wpiepszyć się w firmę i ją wydoić.
Pozatym niepolecam tej pracy - masa godzin i obowiązków, brak wolnego.
Polecam - można robić pieniądze i nie mieć szefa.
pozdrawiam.
A jak wygląda współpraca z KOLPORTEREM? Może ktoś coś wie, bo mam zamiar kupić od nich kiosk, ale wiążąc się dwuletnią umową na dostawę prasy. Podobno jest 20% marży na prasie. Reszta towaru moja i wcale nie zmuszają do kupowania towaru w ich hurtowniach. Dodatkowo dają 400zł/m-c za umieszczenie reklam na kiosku. Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam
Gdzie wy te kurde kioski prowadzicie na pustyni??????????????????????????? czy w jichs menelskich dzielnicach policz sobie jeden z drugim min w marnym miejscu to 300-400zł dziennie na czysto po odliczeniu zakupu towaru daje jakieś 8500zł na CZYSTO po odjęciu zusu 800zł dzierżawy 250zł prądu 70zł i innych pierduł zostaje jakieś 5000-4000zł ja mam na czysto dziennie średnio bo wiadomo jak jest 600-700 zł mój dochód to od 1200 do 1400 dziennie ja nie wiem jak to robicie że zarabiacie po 700zł macie talent ludzie
skąd się człowieku o wielkim talencie do chandlu tu wziąłeś? w moim mieście jest kilka kiosków ruchu. byłam ajentem wstrętnej firmy RUCH cztery lata, nie poznałam ani jednej osoby w naszym okręgu wznoszącej podobne do twoich chórały. zrezygnowałam kiedy mój "zysk" po odliczeniach wynosił 700 zł za 13 godzin pracy,wszystkie soboty i jedną niedzielę w miesiącu. Też myślałam że to przyjemna robota, dużo czytania, ploteczki i opalanko. Bzdura! starałam się , wiadomo każdy chce żyć, ale przy ich metodach... myślałam teraz o założeniu prywatnego kiosku ale napewno nie podpiszę umowy z RUCHem!
witam własnie zastanawiam sie nad otwearciem czegos takiego cz ktos z was znalazl jakies stronki w necie ruchu na temat wynajmu kiosku od nich podajcie jakies linki ja szukam do 2 dni i nic poza forum nie znalazlem nic i jak ktos ma biznes plan to i ja poprosze
jestem wdzieczny za wszwlką pomoc bo nie bardzo wiem jak zacząc ten biznes i nie wiem co wybrac czy ruch czy kolporter czy samemu wszystko zrobic
Po to piszesz biznes plan, aby przewidzieć wszystkie sytuacje - również te negatywne.
Ponadto, umowa jest tylko umową. Nie musisz godzić się na warunki z góry narzucone przez drugą stronę.
Jeszcze jedno do proszących o jakieś pismo. Jak to więc wygląda wrzeczywistości?
Papier, atrament drukarki i inne materiały użyte do „produkcji/opracowania” jakiegoś dokumentu, który otrzymujesz mogą nie być warte pieniędzy, które trzeba zapłacić.
Ale jeśli wskazane w dokumencie pomysły, zastosowana wiedza przyniosą Tobie setki, czy tysiące złotych korzyści, to nikt nie został oszukany.
Daję Ci wielką wartość użytkową za niewielką gotówkę, która mi się należy, którą od Ciebie zażądam.
Dziwią mnie prośby typu: "Potrzebuję biznes plan. Przyślij na adres XXX. Z góry dziękuję". "Potrzebuję wniosek o podwyżkę wynagrodzenia - wyślij" itd.
Pomagam ludziom, ale na "taką prośbę" nie odpowiadam.
Nie dość, że ktoś jest leniem i nie chce mu się zwrócić z prośbą o opracowanie biznes planu, czy innego pisma, to z góry dziękuje. Za co? Za to, czego nie otrzyma?
A kto za darmo będzie opracowywać tygodniami, czasami miesiącami (tak tak) biznes plan, finansować koszty pozyskania aktualnych danych, przejazdów, utrzymania itd?
Kto zapłaci za szkolenia, rachunki itd?
Jeśli komuś rzeczywiście zależy na załatwieniu swojej sprawy, to pyta się o cenę danego pisma... Ukłon do rzeczowego AR.
Przed moim niepełnosprawnym mężem zamajaczyło widmo bezrobocia. Może kiosk to byłby pomysł na dotarcie do emerytury. Nie chcemy żyć z renty i łaski podatników. Bardzo proszę o biznesplan kiosku aby zorientować się, czy to może wchodzić w grę.
Hej też pytałam w urzędzie pracy nawet w 2. w jednym mi powiedzieli że nawet w przypadku własnej dzialalności i prowadzenia wszystkiego samemu to jest forma samozatrudnienia. a w drugim wstępnie usłyszałam że nie widzą problemu. więc urząd a urząd.
A tak poza tym czemu takie opinie o kioskach ruch. Moja siostra prowadzi kiosk od kilkunastu lat i to nie jest takie straszne. Ruch nie narzuca wszystkiego towar zamawia z różnych źródeł i sama narzuca marże w przypadku innych towarów.
mam prosbe czy ktos mogl by mi wyslac gotowy biznes plan moze dotyczyc jakiej kolwiek dzialalnosci potrezbny mi na dzisiaj jak ktos mogl by mi wyslac to muj e-mail armata1989@wp.pl
Witam
Bardzo prosze o kontakt, mam olbrzymi niedobor na remamencie w ruchu tez jestem ajetem, musze walczyc o swoje, prowadzilam kiosk skrupulatnie i TO JEST NIEMOZLIWE ze mam takie manko, czy znalazles cos w czym mogli nas oszukac - BLAGAM ODPISZ
Ludzie nie dajcie się nabrać na bajki o dobrej współpracy z firmą RUCH.Jest to firma bardzo nieuczciwa i przy współpracy z nią można się tylko nabawić długów.Przez jakiś czas współpracowałem z tą firmą jako ajent i jakoś nigdy nie miałem dużych pieniędzy dla siebie z prowizji.Wszystko jednak jakoś się kręciło i myślałem że będzie lepiej do momentu drugiego renamentu.Pierwszy renament jest po około miesiącu i musi on wyjść pozytywnie aby nie zniechęcić ajenta do współpracy.Natomiast drugi renament jest po około roku i tu wychodzi cały przekręt RUCHU.Możecie państwo pilnować super interesu a i tak w ogólnym rozrachunku będziecie po tym renamencie około 20 tysięcy do tyłu, czyli jest to kwota do zapłaty dla RUCHU.Ja nie jestem jedyną oszukaną w ten sposób osobą lecz tylko pewnie nieliczni piszą o tym oficjalnie na necie.Na ten temat można się bardzo dużo rozpisywać lecz nie ma sensu.Dam wam tylko jedną radę JAK NIE CHCECIE WPAŚĆ W DŁUGI TO NIE PODEJMUJCIE ŻADNEJ WSPÓŁPRACY Z TĄ FIRMĄ.Ci którzy piszą że jest wszystko dobrze i fajnie zaręczam że kłamią.
To że jesteś rozczarowany współpracą z RUCHem nie znaczy, że inny nie zarobi współpracując z tą firmą.
Osobiście nigdy z tą firmą nie miałem do czynienia, ale pisząc im taką antyreklamę stawiasz się w dwuznacznej sytuacji, bo albo Ty robiłeć coś nie tak, albo firma pozwie Cię do Sądu o oszczerstwo.
W długi nigdy nie wpadniesz jeśli będziesz właściwie NADZOROWAĆ WYNIK FINANSOWY. Ot i cały problem czyli nie we wspłpracownikach, ale w nas samych.
mirgag dzięki za zrozumienie i za dobre pełne wzmocnienia słowa.Wiem dobrze że będzie z nimi ciężko wygrać ale jestem dobrych myśli.Mam nadzieję że prawo okaże się tym razem sprawiedliwe i dzięki mnie nikt nie będzie już przez tą firmę poszkodowany.Pozdrawiam-odezwę się po rozprawie aby podzielić się tym jak do tego podchodzi sąd.