Forum Ogólne

Re: biznesplan na kiosk ruchu

Zgłoś do moderatora
Webgriff.
Całkowicie się zgadzam.

Po to piszesz biznes plan, aby przewidzieć wszystkie sytuacje - również te negatywne.
Ponadto, umowa jest tylko umową. Nie musisz godzić się na warunki z góry narzucone przez drugą stronę.

Jeszcze jedno do proszących o jakieś pismo. Jak to więc wygląda wrzeczywistości?

Papier, atrament drukarki i inne materiały użyte do „produkcji/opracowania” jakiegoś dokumentu, który otrzymujesz mogą nie być warte pieniędzy, które trzeba zapłacić.

Ale jeśli wskazane w dokumencie pomysły, zastosowana wiedza przyniosą Tobie setki, czy tysiące złotych korzyści, to nikt nie został oszukany.

Daję Ci wielką wartość użytkową za niewielką gotówkę, która mi się należy, którą od Ciebie zażądam.

Dziwią mnie prośby typu: "Potrzebuję biznes plan. Przyślij na adres XXX. Z góry dziękuję". "Potrzebuję wniosek o podwyżkę wynagrodzenia - wyślij" itd.

Pomagam ludziom, ale na "taką prośbę" nie odpowiadam.

Nie dość, że ktoś jest leniem i nie chce mu się zwrócić z prośbą o opracowanie biznes planu, czy innego pisma, to z góry dziękuje. Za co? Za to, czego nie otrzyma?

A kto za darmo będzie opracowywać tygodniami, czasami miesiącami (tak tak) biznes plan, finansować koszty pozyskania aktualnych danych, przejazdów, utrzymania itd?

Kto zapłaci za szkolenia, rachunki itd?

Jeśli komuś rzeczywiście zależy na załatwieniu swojej sprawy, to pyta się o cenę danego pisma... Ukłon do rzeczowego AR.