zależy na jakie stanowisko cię przyjmują, jakie masz wynegocjowane wynagrodzenie, warunki itp. ja pracuje ponad 2 lata i....zmieniło sie wszystko o 180 stopni na gorsze...dostac awans graniczy z cudem, nacisk na sprzedaż stał się nie do zniesienia, no i zajmując się dosłownie wszystkim możesz mieć pensję 1850 brutto!!! A jak sie ostatnio moja koleżanka poskarżyła, że ją to demotywuje, to usłyszała, iż jak będzie robić 30 k. kredytowych miesięcznie, oraz milion w kredycie hipotecznym co najmniej przez 4 miesiące, to pensje się jej zmieni. Wolne żarty!! Ja jak tylko wracam po urlopie wychowawczym i jak tylko wskoczę na wyższe stanowisko, to zwiewam stamtąd!! Nowi pracownicy mają lepiej, ale ci przyjmowani 2 lata temu...masakra. Nie wyrównują pensji co do stanowiska, szkoda gadać...
a ja pozytywnie
sprzedaz jak zawsze
ale czasem trzeba posprzedawac
wszedzie jest sprzedaz
nawet w Macdonaldzie
min 2000 brutto
karty sprzedawc trzeba i kredyty
jak szef dobry to super inaczej cisnie
szkolenie najlepsze czasy wspominam
praca ogolnie ok
kazdy narzeka jak szuka miodu
Dnia 2008-05-19 o godz. 21:49 ~milleludek napisał(a):
> a ja pozytywnie
sprzedaz jak zawsze
ale czasem trzeba
> posprzedawac
wszedzie jest sprzedaz
nawet w Macdonaldzie
> min 2000 brutto
karty sprzedawc trzeba i kredyty
jak szef
> dobry to super inaczej cisnie
szkolenie najlepsze czasy
> wspominam
praca ogolnie ok
Hej mam pytanie!!! Bo rozpoczynam niedługo szkolenie i niestety zapomniałam dopytać. Z tego co wiem umowa jest podpisana od momentu rozpoczęcia szkolenia, a jak jest z wynagrodzeniem? kiedy otrzymuje pierwsze wynagrodzenie, kolejny miesiąc po szkoleniu czy wcześniej?? dzięki z góry za info??
Dnia 2008-06-02 o godz. 17:44 ~zannetta11 napisał(a):
> podpinam się Kiedy wypłata??
jeszcze nie zaczęły pracować a juz sie pytaja o wypłate!!!! a później sa opinie o banku jaki jest zły i do d..py.... chyba z nami cos jednak nie tak...
Widzę, że ludzie chwalą Millennium bo zarabiaja 2 tys po studiach i z doświadczeniem.....wcale się nie dziwię narzekajacym bo mają aspiracje. Bo cóż to za bank, skoro ja pracuję po technikum w firmie prywatnej na hali produkcyjnej i mam 1900 zł netto + premie a o 14.00 idę do domu i mam spokojną głowę. A w sprzedaży pracuje mój brat (właśnie w millennium) i po 4 latach psychicznie wysiada, i z tego co opowiada to parcie z góry straszne i to pracują tam ludzie na kierowniczych stanowiskach jak wszędzie z układu.
a ja mam takie pytania:
- czy w millennium obowiązują takie służbowe stroje przydzielane odgórnie jak np w lukasie, eurobanku itp. czy strój własny aczkolwiek elegancki? mają jakies wymogi w tym zakresie?
- gdzieś wyczytałam że trzeba podpisać jakis aneks, który mówi o tym że jak zwolnisz się wcześniej z pracy niż wymagany okres to zwracasz koszty szkolenia -> czy to prawda? jezeli tak to jaki długi jest to okres? i jaki jest koszt tej "kary" na wypadek odejscia przed tym terminem??
tyle tu negatywnych postów odnośnie millennium...a wiecie co ja myślę, pewnie rzeczywiście tak jest jak piszecie, ale praca to jak w kazdym innym banku, czyli nie jest za wesoło. zwykle wypowiadają się ci którym jest zle, chcą sie wyżalić, osoby ktorym dobrze się pracuje raczej nie zagladają na te fora bo nie muszą wyrzucać w ten sposób swoich frustracji.
Nie zgodzę się. Owszem, są banki, gdzie nie każą podpisywać cyrografów i nikt nie drze ryja na szeregowych pracowników. Pracuje się ciężko, ale bez obrzydzenia. Więc tego co się dzieje w Millennium nie należy traktować jako normalność.
Witam
Wydaje mi się, że to jak się pracuje w poszczególnych placówkach zależy w głównej mierze od przełożonego, czyli lidera czy managera oddziału oraz współpracowników. Ja też pracuje w banku (nie millenium) praca jest z tym dobra, że chce mi się do niej iść chociażby tylko po to żeby spotkać się z dziewczynami, a przy okazji zarobić troszkę pieniążków;).
Pozdrawiam Was gorąco i pamiętajcie...o atmosferze w pracy decydujecie Wy.
Dnia 2009-07-22 o godz. 23:30 ~Kecaj napisał(a):
> Nie zgodzę się. Owszem, są banki, gdzie nie każą podpisywać
> cyrografów i nikt nie drze ryja na szeregowych pracowników.
> Pracuje się ciężko, ale bez obrzydzenia. Więc tego co się
> dzieje w Millennium nie należy traktować jako normalność.
Zgadzam się z Tobą, praca w tym banku to obraza, okropieństwo, najgorsze zło i w życiu bym nie życzyła, tak więc proszę stosownie długo zastanowić przed podjęciem pracy w tym miejscu.
Byłam na rozmowie kwalifikacyjnej w tym banku. Pan wypytywał mnie o WSZYSTKIE oferty jakie obecnie mają, którą ich lokatę uważam za najkorzystniejszą i dlaczego(na pierwszej rozmowie), trzeba było opowiadać o lokatach po angielsku. Później kazał liczyć jakieś śmieszne oprocentowanie w głowie, w dobie komputerów i kalkulatorów. Gdy poprosiłam o kartkę i długopis stwierdził, że nie ma. Co to za bank gdzie kierownik nie ma nawet kartki i długipisu 2 tyg od rozmowy dawno minęły a ze strony millenium zero kontaktu....szkoda że nie szanują czasu i nerwów drugiego człowieka...Nie warto marnować czas na takie rozmowy
Praca w banku na stanowisku obsługi klienta już od dawna zeszła na psy....
Ciągła presja sprzedażowa, liczą się tylko TWOJE wyniki, klient jest najmniej ważny.......
TAK JEST W KAŻDYM BANKU NIE WAŻNE W KTÓRYM SIĘ PRACUJE........
A ja żałuję, że po przeczytaniu tych wszystkich zły rzeczy na temat Millennium, poszłam na tą rozmowę i dostałam się do tego banku. Szkolenie jedynie było fajne.
Nie życzę nikomu takiej pracy i mobbingu ze strony przełożonych.
hejka mogłabyś powiedzieć gdzie byłaś na rozmowie???? w warszawie???
wszystkie tak rozmowy wyglądają czy zależny to może od osoby przeprowadzającej rekrutację???
ps. jejka nie wiem czy isć na rozmowę jak tu tyle negatów.. ;(
pytający, bezpłatnie to dostaniesz mopa do raczki i pier*****esz cały oddział na błysk. ludzie o warunkach pracy piszą, a ten o siłce nawala... id**ta!
ale to ważne! część banków to finansuje, inni w połowie lub jakiejś części ale niestety większość w ogóle - a dla młodej osoby jaką jestem to ważne - i nie mam na myśli siłowni tylko np basen
Powiem tak...było nie ciekawie...ale z miesiaca na miesiąc coraz gorzej..po 3 latach pracy zarabiam 2000 netto + premie(czasem sa ...czasem nie bo trzeba duuużo szczęścia)
Jak wprowadzili karetę Multisport ucieszyłam sie...jednak po 9 do 10 h spedzonych w pracy w oddziale Banku Millennium...nie mam sił żeby w jakikolwiek sposób skorzystać z siłowni czy basenu...:((( Gdybym znalazła inna prace w normalnych godz za ta samą stawkę to naprawde bez żalu oddałabym ten pakiet socjalny !
Ja pracuje w milleoświęcimiu od paru lat, co rok jest coraz gorzej, wszyscy normalni ludzie uciekają, mobing na całego,tabelki, telefony z informacją co sprzedałaś do dyrektora, codzinne tłumaczysz sie co i dlaczego tak mało, raporty z telefonicznego wciskania, co komu i dlaczego tak mało itp... sprzedaż, sprzedaż, wyniki, wyniki, nic innego sie nie liczy....
system motywacyjny zmieniany co roku tak by nie było podwyżek, awansów,
zarabiamy po ok 2000 brutto, praca po 9 godzin
aktualnie jesteśmy zmuszani przez przełożonych do wypełniana niby "dobrowolnych " i "anonimowych" /piszesz na swoim loginie/ ankiet satysfakcji pracownika" ...szkoda gadać :(...
Ja pracuje w Millennium ponad 3 lata i jestem zadowolona. Zaczynałam od asystenta z wynagrodzeniem 1850 brutto. Teraz mam 3800 brutto. System premiowy dotychczas był ok. Premia co mieisiąc od 1800 do 4500 brutto czasami nawet 6 000 brutto. Jeden warunek WYNIKI WYNIKI WYNIKI.. wiadomo, że nie wszystko jest idealne ale wydaje mi sie że w porównaniu do innych banków jest dobrze.
Witam.
Mam kilka pytań odnośnie Millennium do osób które ostatnio przeszły rekrutacje na st. Asystenta Klienta?
1. Na jakie Zrobki brutto mozna liczyc w miastach typu np.Koszalin, Bydgoszcz, Katowice.
2, Ile trwa szkolenie i gdzie? Czy wiecie coś na temat zaliczeń na szkoleniach?
3. Jak wyglądała rozmowa? (jakie pytanka) Raczej standardowe czy te głupie na kreatywność też (w stylu :jakim chciałbyś być drzewem? :))
4. Czym różni się pierwsza rozmowa z kierownikiem oddziału od rozmowy z dyrektorem?
4. Po ilu dniach można liczyć na odpowiedż ?
Pozdrawiam wszystkich.
Pracuje w mille prawie 3 lata, polecam pod warunkiem, że umiesz sprzedawać i masz twarda dupę.
co do zarobków na asystencie widełki 2000-2500 szkolenie z tego co się okrętuję 2 tygodnie warszawka, pytanie wolna amerykanka zależy od dyrektora, kierownika,